Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Kultura

Wszyscy wiedzą, że włoskie samochody mają „to coś” – jak już się zakochasz, to na zawsze. Trzeba pamiętać, że do tych wyjątkowych samochodów należy odpowiednio się ubrać. Bo włoski styl i klasa to komplet od A do Z. Nawet, gdy wartość garnituru zdecydowanie przewyższy wartość samochodu 😉

Co może się zdarzyć, kiedy dwie kobiety, w zupełnej tajemnicy przed światem wyruszają z Polski do Mediolanu w celu odebrania głównej wygranej we Włoskiej loterii Enalotto? Oj bardzo wiele! Dwie zwyczajne prawie czterdziestolatki, mocno niezadowolone ze swojego życia, podejmują decyzję o podróży która na zawsze zmieni ich życie.

Przyznaję, że bardzo czekałam na najnowszą książkę Macieja A. Brzozowskiego. Znając jego miłość do Półwyspu Apenińskiego oraz wcześniejszą publikację Włosi: Życie to Teatr byłam przekonana, że Boskie. Włoszki, które uwiodły świat będą fascynującą podróżą biograficzno-historyczną. Nie pomyliłam się.

Zacznę od ostrzeżenia – o Drupim i Toto Cotugno dzisiaj nie będzie. Będzie za to o wielkich kompozytorach, utalentowanych śpiewakach i romantycznych poetach.        

W najbliższych dniach zapewne nie będziecie mieli zbyt wiele czasu na czytanie ambitnych artykułów, postaram się więc przedstawić najważniejsze informacje na temat włoskich tradycji świątecznych w prawdzie telegraficznym skrócie.        

Parę tygodni temu popełniłam na swoim blogu notatkę na temat pewnego magicznego zjawiska. Chodziło o fakt, że dodanie przymiotnika „włoski” przed rzeczownikiem zwiększa w Polsce automatycznie zainteresowanie tymże.      

„Za oknem szaro”. To zdanie niebezpiecznie często otwiera moje artykuły. Cóż jednak robić – za oknem JEST szaro! Tym przyjemniej przenieść się pod niebieskie niebo Italii i powspominać mistrzów koloru. Gotowi na drugą część rozważań o włoskiej sztuce? Jedziemy!

Kiedy tworzyłam małe kalendarium artykułów, jakie mają pojawić się w zakładce BellaItalia na ForzaItalia.pl, i zamieściłam w nim tytuł „Parę słów o… sztuce”, musiałam być (wybrać właściwą odpowiedź): a) Pod wpływem dużej ilości Chianti, albo przynajmniej po paru kieliszkach Prosecco b) Przed moją dzienną dawką kofeiny, czyli, aby użyć lubianego …

Jeśli macie ochotę poczuć klimat małego włoskiego miasteczka i wczuć się w słynny włoski temperament, to zachęcam do lektury „Don Camillo”. Książka opowiada o przygodach włoskiego księdza, człowieka pod każym względem nietypowego.                  

Mówić po włosku chciałby każdy. W końcu jest to język piękny, melodyjny, romantyczny. Jak żaden inny nadaje się do rozmów na temat… motoryzacji (jak również literatury, muzyki, sztuki i, oczywiście, kuchni). Problem jest tylko jeden… Język włoski to trochę taki język widmo.        

Back