Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Auto Moto d’Epoca

Auto Moto d’Epoca

Auto Moto D'Epoca

Klasyczna włoska motoryzacja zawsze powoduje przyspieszone bicie mojego serca. Jednak to nie tylko włoskie macchine były najważniejsze w trakcie dwóch dni spędzonych w Padwie. Najważniejsze było… wino, kiełbasa i ser. Dziwny początek relacji z targów zabytkowej motoryzacji? Tym bardziej, że prawie 12 miesięcy po samej imprezie? Zaraz wszystko wyjaśnię.

W drogę do Padwy wyruszyłem w towarzystwie Janka i Krzyśka. Nie trzeba ich było długo namawiać. Nieważne, że harmonogram codziennych zajęć jest nieugięty i znowu będzie trzeba nadrabiać zaległości. W miarę możliwości staram się nie przegapiać takiich okazji. Celem naszego wyjazdu były targi zabytkowej motoryzacji Auto Moto d’Epoca. Gdzie można obcować z dużą dawką klasycznej włoszczyzny na światowym poziomie, jeśli nie w jej ojczyźnie?

Auto Moto D'Epoca Fiat Bravo

Trasę pokonaliśmy Fiatem Bravo 2.0 JTDm zmieniając się za kierownicą co jakiś czas. Po przekroczeniu pasma Alp słońce od razu wydało się jakieś inne, barwy dookoła cieplejsze, a espresso na pierwszej z brzegu stacji benzynowej smakowało niebiańsko. Jak zwykle ciężko to wytłumaczyć, ale energia otoczenia działała na nas doskonale.

W Fiera di Padova zameldowaliśmy się w piątkowy poranek. Był to już właściwie drugi dzień targów – pierwszy zarezerwowany był dla zaproszonych gości, dziennikarzy i osób, które wykupiły specjalne, a co za tym idzie i droższe, bilety wejściowe. Po odstaniu około 30 minut w kolejce dostałem się wraz ze swoimi kompanami do środka. Weszliśmy od razu do jednej z najciekawszych hal, która zawierała ekspozycje klubowe oraz „specjalne”…

Auto Moto D'Epoca

Spodziewacie się pewnie teraz długiego wymieniania perełek, jakie spotkaliśmy na targach, ale postaram się tego nie robić. Przejrzyjcie galerię zdjęć pod tekstem, zobaczycie niesamowity przekrój włoskiej motoryzacji, ciężko to tak naprawdę opisać. Ważniejsi na tej całej imprezie byli właściciele, miłośnicy włoszczyzny. Dominował luz oraz radość z posiadania klasyków. Niezliczone kluby prezentowały swoje najlepsze egzemplarze i nie miało to znaczenia, czy były to ekskluzywne Maserati czy „zwykłe” Alfy Romeo Giulia czy też Fiaty 500. Ekspozycje były barwne, pomysłowe, właściciele otwarci, wyluzowani, wciągający w dyskusję i delektujący się klimatem piękna włoskiej motoryzacji. Bez zbędnego nadęcia rozmawiali w grupach, popijali wino, zagryzali serem czy też doskonałą salsiccią. Najczęściej barek stanowiły bagażniki ich ulubionych aut, jak przykładowe Maserati Indy America.

Auto Moto D'Epoca

Nie wszystkie auta były doskonałe, nie wszystkie wypieszczone czy idealnie odbudowane. Nie o to chodzi! Włosi jak nikt inny potrafią się cieszyć swoimi pojazdami, często jeszcze w stanie oryginalnym. Jeżeli samochód będzie już wymagał remontu, potrafią go odświeżyć w minimalnie niezbędnym stopniu i cieszyć się nim nadal. Chodząc po halach można było kupić Alfettę, Autobianchi czy też doskonałego Shamala, wszystko jeżdżące i nadające się do natychmiastowego smakowania klasycznej motoryzacji. Nie dajcie sobie wmówić, że aby posiadać klasyka to „trzeba” czy też „wypada” kupić wrak, zrobić z niego pojazd idealny i następnie wyjeżdżać tylko w słoneczne dni. Delektowanie się historią i geniuszem włoskich projektantów z czasów, kiedy księgowi byli przeganiani z biur projektowych, jest naprawdę w zasięgu ręki, nie wymaga majątku i nerwów. Środowiskowa „napinka” na ludzi, którzy tylko kupili auto, a nie w pocie czoła remontowali je poświęcając kilka lat swojego życia, kasę i mnóstwo nerwów, jest totalnie nieuzasadniona. Sam oczywiście kibicuję i podziwiam osoby, które przez to przeszły i przetrwały „walkę” z projektem (sam z jednym walczę), ale moje nastawienie na pewno się zmieniło.

Auto Moto D'Epoca

Dwudniowe spacerowanie po halach w Padwie, sprawdzanie cen, porównywanie kilku ofert utwierdziło mnie w przekonaniu, że zwyczajnie brakuje nam luzu! Świetnych ofert było wiele, negocjować można było na każdym kroku. Policz ile możesz wydać, wybierz się do Padwy i wracaj wspaniałym klasykiem. Niekoniecznie wybranym z jednej z hal targowych, cała okolica była obstawiona autami na sprzedaż! Jeżeli szukasz jakiegoś detalu do swojego klasyka, to w dwóch halach zapełnionych wyłącznie częściami pewnie go znajdziesz. Zaopatrzyliśmy w ten sposób Maćka w kilka brakujących detali do jego 500-tki. Notabene 500-tkę to można by tam skompletować na miejscu, bez najmniejszych problemów.

Auto Moto D'Epoca

Impreza jest zdecydowanie punktem obowiązkowym w kalendarzu każdego miłośnika włoskiej motoryzacji. Niekoniecznie trzeba tam być co roku, ale przynajmniej raz wypada to zobaczyć, aby zarazić się tym luzem i swobodnym podejściem do motoryzacji.

Auto Moto D'Epoca

No dobrze, a co z samochodami na targach? Mnogość stoisk, klubów, specjalnych wystaw jak np. pojazdy policyjne, ciężko wybrać coś najciekawszego. Cieszyły ciekawie zaaranżowane oficjalne stoiska Fiata, Lancii i Alfy, które nienachalnie prezentowały swoje najnowsze produkty, ale na tle przebogatej historii.

Auto Moto D'Epoca

Najbardziej ucieszył mnie jednak widok Fiata 2300 S Coupe. Po raz pierwszy zwróciłem uwagę na to auto oglądając Il Sorpasso, jeden z filmów, którzy przygotowaliśmy na zlot Forza Italia w 2011 roku. Linia jest genialna, to duże męskie coupe, cytując środowiskowego klasyka Bubu – „jeździłbym takim”, najchętniej po włoskim wybrzeżu, zaczynając od Genui, przez Santa Margheritę aż na południe…

Poprzedni wpis
Jeździliśmy Ferrari!
Następny wpis
Zlot Lancia Klub Polska

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back
Udostępnij

Auto Moto d’Epoca