Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Forza Italia 2016 – Dwór Many – relacja

Forza Italia 2016 – Dwór Many – relacja

Spotkanie miłośników włoskiej motoryzacji pod hasłem Forza Italia powróciło po rocznej przerwie. Miejscem zlotu był Dwór Many w gminie Tarczyn, a wydarzenie miało miejsce 24 września 2016.

Ogłoszenie terminu Forzy w 2016 roku wzbudziło spory entuzjazm. Po roku przerwy zebraliśmy na tyle energii i motywacji do działania, aby przeprowadzić kolejną edycję naszego święta włoskiej motoryzacji. Przygotowania i badanie potencjalnych lokalizacji przeprowadziliśmy już w maju, zabraliśmy się zatem dość wcześnie jak na nasze standardy działania 🙂

Na lokalizację wybraliśmy Dwór Many, który dysponował wspaniałym terenem oraz dobrym zapleczem noclegowym i restauracyjnym. Przychylność właścicieli ułatwiła zaaranżowanie terenu pod potrzeby naszego wydarzenia. Termin był już dość ryzykowny ze względu na pogodę, ale jak się później okazało, martwiliśmy się kompletnie niepotrzebnie.

Formuła zlotu jest już dość utrwalona – to wydarzenie otwarte dla miłośników włoskich pojazdów oraz klimatu dolce vita. Na jeden dzień staramy się stworzyć radosne włoskie miasteczko, gdzie niezależnie od tego, jakimi pojazdami przyjadą uczestnicy, zawsze są mile widziani. To chyba jedyne wydarzenie w kraju, gdzie obok najnowszego Ferrari 488 GTB Spider czy Maserati Levante można zobaczyć Piaggio Portera i Fiata Stilo. Tutaj nie ma lepszych i gorszych uczestników, łączy ich pozytywne nastawienie do życia oraz umiejętność czerpania frajdy z włoskich klimatów.

Jak przebiegła Forza 2016? W piątek do Dworu Many zjechali pierwsi uczestnicy i na terenie wokół zaczęło się już ciekawe zamieszanie. Również pierwsi wystawcy instalowali swoje stoiska, a organizatorzy biegali w amoku szykując biuro zlotu oraz dopieszczając ostatnie kwestie organizacyjne. Sobotni poranek nie zapowiadał niestety ładnego dnia. Z niepokojem obserwowaliśmy prognozę pogody, ale z minuty na minutę wyglądało to coraz lepiej. Parkingi i place wypełniały się już od 8. rano, muzyka zaczęła grać, ekspres do kawy się rozgrzewał, biuro imprezy wydawało pierwsze pakiety zlotowe.

A’propos pakietów zlotowych – często dostawaliśmy pytania a co będzie w pakiecie?, a czy trzeba się zapisywać?. Pakiet zawierał zlotowe gadżety, naklejki, identyfikatory, magazyny od Automobilisty i KMH, a pierwsze kilkadziesiąt również oficjalny magazyn wydawany przez Ferrari Polska. Najbardziej wartościową częścią pakietu zlotowego była jednak unikalna pamiątka zlotu: rysunek w dwóch wersjach przygotowany przez Mateusza Przystała ze studia projektowego Kaniewski Design specjalnie na tę okazję! Numerowane i podpisane rysunki na lata pozostaną w kolekcjach uczestników jako pamiątka tego konkretnego wydarzenia. Każdy wykupiony pakiet to dla nas cegiełka wsparcia zlotu i organizacji wydarzenia, bez Was drodzy zapisani uczestnicy tego wydarzenia po prostu by nie było!

Punktualnie o dziesiątej, kiedy to oficjalnie mieliśmy otwierać imprezę – wyszło słońce. Jak na zamówienie! Teraz już niczego więcej nam nie było trzeba – piknik rozpoczął się na dobre. W pierwszej części dnia wystartował rajd nawigacyjny po okolicach Tarczyna, w którym wzięło udział prawie 40 załóg. Wszyscy startowali uroczyście z głównej alejki przed dworkiem. Na terenie parku w tym czasie trwał piknik. Stoiska sponsorów funkcjonowały na dobre, można było m.in. zaopatrzyć się w gadżety związane z Vespami, kupić książki z wydawnictwa Znak, poduszki z wyszytymi pojazdami od Auto Yaśki, spróbować włoskich lodów, zaopatrzyć się w produkty do kosmetyki auta na stoisku MotoryzacyjnaPasja.pl, przeszkolić się z podstaw ratownictwa medycznego, spróbować włoskich dżemów, zapoznać się z najnowszymi motocyklami ze stajni Moto Guzzi oraz skuterami Vespa czy podziwiać zrekonstruowane obozowisko wojska włoskiego przygotowane przez stowarzyszenie All’armi. Dealer Carserwis prowadził jazdy testowe najnowszymi modelami z grupy FCA (notabene odbyli ponad 100 jazd testowych! To, że byli wykończeni to mało powiedziane 🙂 ). Animacje dla dzieci angażowały najmłodszych uczestników zlotu, a ekipa wyścigowa Gulf Racing zorganizowała specjalny wirtualny turniej gokartowy.

Od samego początku Forzy chcemy inspirować i pokazywać kontekst włoskiej kultury i motoryzacji. W trakcie dnia przeprowadziliśmy blok merytoryczny, w którym m.in. można było posłuchać inspirujących opowieści na temat zapachów Italii – wykład prowadzony przez Julię Wollner z magazynu Lente; dowiedzieć się o unikalnym stylu Gianniego Agnellego, o którym opowiedział Jakub Ziółkowski, czy też wziąć udział w warsztatach z przygotowywania pysznej kawy, które poprowadził właściciel Cophi – Uri Wollner (jednocześnie serwujący podczas imprezy pyszną kawę).

Niespodzianką dla uczestników była wizyta pierwszego w Polsce egzemplarza Giulii Quadrifoglio. Udało się to potwierdzić na kilka dni przed wydarzeniem, więc tutaj podziękowania kierujemy do Radosława Turka z ekipy Top Gear, która dysponowała wtedy autem na dłuższy test. Kiedy tylko najnowsza koniczyna pojawiła się na terenie pikniku, była szczelnie oblegana przez uczestników i nie było łatwo do niej podejść, a co dopiero zrobić zdjęcie 🙂

Po południu tradycyjnie przeprowadziliśmy konkurs elegancji, gdzie każdy odważny mógł zaprezentować swój pojazd. Tutaj ponownie nie było różnicy, czy podjechał Fiat Uno 1.o, czy Ferrari 355, każdy otrzymał gromkie brawa i miał okazję trochę przegazować swoją maszynę. Przebojem konkurs elegancji zdobył Adam, który zaprezentował… siebie, w zabawny sposób opowiadając o pojeździe. Jury złożone z przedstawicieli partnerów imprezy obradowało później za zamkniętymi drzwiami i przyznało wyróżnienia. W pełni zasłużenie nagrodzili Ninę, która zajechała swoim Fiatem Barchettą, sama będąc w odpowiedniej włoskiej stylizacji i prezentując się bardzo elegancko. Brawo!

Ekipa organizatorów nagradza zawsze jeden z klubów obecnych na zlocie i tym razem wyróżnienie powędrowało do Lancia Klub Polska. Zmobilizowali dużą liczbę uczestników, stworzyli swoje stoisko klubowe oraz aktywnie brali udział w zlocie. Mieli zdziwione miny kiedy okazało się, że pośród otrzymanych nagród jest kilka kartonów makaronów oraz sosów do nich – jak znalazł na wyżerkę podczas klubowych spotkań 🙂

Po rozdaniu nagród odbyła się kolacja na 100 osób – wymiana wrażeń i integracja trwały do rana. W niedzielę zwinęliśmy sprawnie manatki z terenu zlotu i ruszyliśmy do domów śledzić wrażenia po zlocie. Sądząc po zebranych przez nas materiałach można było uznać Forzę za udaną. Wszystkie materiały zebraliśmy na stronie zlotu.

Do zobaczenia na kolejnych edycjach!

Tekst: Jakub Strzemżalski

Zdjęcia /wideo: Bartek Lichocki

A jak wyglądał zlot od kuchni? Zapraszamy do obejrzenia krótkiego teledysku 🙂

Poprzedni wpis
Nowe wersje wyposażeniowe przebojów Jeepa
Następny wpis
Giulietty w SPA

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back
Udostępnij

Forza Italia 2016 – Dwór Many – relacja