Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Tipo S-Design – krok w dobrym kierunku

Tipo S-Design – krok w dobrym kierunku

Tipo jest samochodem kupowanym najczęściej rozumem, a nie sercem. Za wyborem tego modelu stoją głównie atrakcyjna cena, bogate wyposażenie i funkcjonalnie rozwiązane nadwozia. Producent postanowił jednak dodać do swojej oferty odmianę, która ma przyciągać klientów wyjątkowym stylem – wersję S-Design. Dostępna jest w nadwoziach hatchback oraz kombi i cechuje się zastosowaniem wielu zabiegów stylistycznych, które miały uczynić Tipo bardziej atrakcyjnym wizualnie. Czy to się udało?

Motywem przewodnim, jaki mieli w głowie projektanci wersji S-Design, było wykończenie wszystkich detali w kolorze czarnym. Usunięcie plastikowych pseudochromów rzeczywiście dodało Tipo trochę elegancji. Z zewnątrz ciekawie to wygląda w egzemplarzach lakierowanych na jasne kolory. Całkowicie czarny samochód, taki jak na naszych zdjęciach, może nie każdemu się spodobać, ale moim zdaniem rzeczywiście wygląda bardziej atrakcyjnie, niż inne wersje Tipo.

We wnętrzu również starano się zastosować jak najwięcej czarnych wykończeń. Wygląda to dość ciekawie i może nawet wywoływać odrobinę sportowe skojarzenia. Niestety – siedząc w tym aucie miałem też wątpliwości, czy zlecenie, jakie dostali projektanci nie brzmiało: „zaprojektujcie nową wersję stylistyczną nie wkładając w to ani centa”. Całkowicie czarna deska rozdzielcza nie jest tylko domeną samochodów sportowych, ale również najbiedniejszych wersji Skody. Aby pokazać, że monochromatyczność jest zabiegiem celowym, należy użyć urozmaiconych i drogich materiałów – budżet projektu S-Design chyba na to nie pozwalał.

Z zewnątrz samochodu raził mnie jeden, zazwyczaj nieistotny szczegół – zaciski hamulcowe. Ich tandetne, srebrne wykończenie, rzuca się wyjątkowo w oczy, szczególnie że samochód wyposażono w duże, czarne felgi. Po kilku tysiącach kilometrów na pewno się zabrudzą i przestaną być tak widoczne, ale żeby używać brudu do upiększania samochodu…

Wersja S-Design dostępna jest tylko z najmocniejszymi silnikami, czyli benzynowym 1.4 i dieslem 1.6. Oba o mocy 120 koni mechanicznych. Zapewniają one dobrą dynamikę. Dodając do tego niezłe właściwości jezdne i precyzyjnie działający układ kierowniczy, otrzymujemy samochód bardzo przyjemny w prowadzeniu. Do naprawdę dynamicznej jazdy jest jednak trochę za miękki. Gdyby w prezentowanej tu wersji trochę utwardzić zawieszenie oraz dodać odrobię pomruku z wydechu, można by otrzymać bardzo ciekawą odmianę usportowioną. Jestem ciekaw, czy kiedyś Fiat zdecyduje się na budowę Tipo Sporting. To nadwozie ma spory potencjał.

Rozważając zakup Fiata Tipo na pewno wziąłbym pod uwagę wersję S-Design. Pozbawienie samochodu plastikowych błyskotek to krok w dobrym kierunku. Wygląda elegancko i trochę zadziornie. Szkoda, że nie wykorzystano pełni potencjału tego pomysłu. Użycie ciekawszych materiałów w środku oraz bardziej oryginalnych tkanin na pewno jeszcze bardziej podkreśliłoby wyjątkowość tej wersji.

Tekst i zdjęcia: Piotr Krasiński (Fotopatologia.pl)

FCA rozważa współpracę z Hyundaiem
Poprzedni wpis
FCA rozważa partnerstwo technologiczne z Hyundaiem
Bertone Lamborghini Genesis 1988
Następny wpis
1988 Bertone Lamborghini Genesis. Zapomniany koncept

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back
Udostępnij

Tipo S-Design – krok w dobrym kierunku