fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Zajmujemy drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej po rundzie na Silverstone

Zajmujemy drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej po rundzie na Silverstone

W niedzielny wieczór przyzwoity występ na torze Silverstone zaliczył Luka w Ferrari 488 GT3, reprezentujący zespół Scuderia ForzaItalia.pl. W trzeciej rundzie sezonu GT3 w międzynarodowej lidze Assetto Corsa Racing League dojechał do mety na 10. pozycji i wykręcił 6. najszybszy czas okrążenia w trakcie trwania wyścigu. Pecha zaś mieli Lucjan Próchnica i Floyd Kowalsky.

W sesji kwalifikacyjnej Luka wykręcił czas 2:01.401, który pozwolił na start z 7. miejsca. Zaś Lucjan Próchnica nie przebił swojego najlepszego czasu z prekwalifikacji i wykręcając 2:01.761 zajął dopiero 15. lokatę. Za to ten ostatni zawodnik zaliczył bardzo udany start, przebijając się o 4 pozycje. Jednak w momencie przejechania linii mety po pierwszym okrążeniu, rywalizację Lucka przerwał problem natury technicznej, skutecznie eliminujący go z dalszej gry. W międzyczasie Luka utrzymywał 8. miejsce. Przebieg wyścigu ilustruje poniższy wykres, na którym brakuje Floyda Kowalsky’ego, obecnego w innym „splicie”:

Jednak, co najistotniejsze, zespół Scuderia ForzaItalia.pl przybliżył się do mistrzowskiego tytułu w klasyfikacji drużynowej. Po trzech rundach formacja reprezentująca włoską motoryzację, w składzie Luka i Lucjan Próchnica, zajmuje drugie miejsce z 320 punktami. W pierwszej trójce jest ciasno – liderzy w Mercedesach mają 321 punktów, podczas gdy kierowcy Audi utrzymują trzecią lokatę z 318 punktami. W klasyfikacji indywidualnej Luka plasuje się na 11. pozycji z 162 punktami, a tuż za nim jest Lucjan z 158 punktami. Jedna najgorsza runda nie jest wliczana, dlatego też zarówno Luka, nieobecny na Red Bull Racing, jak i Lucjan, który przejechał zaledwie jedno okrążenie na Silverstone, muszą zadbać o solidne występy w pozostałych wyścigach.

Powtórkę transmisji z komentarzem po angielsku można obejrzeć na oficjalnym kanale Assetto Corsa Racing League:

Wypowiedziami po wyścigu podzielili się nasi dwaj kierowcy, w tym Luka:

Przed wyścigiem zakładałem, iż miejsce w pierwszej dwudziestce będzie sukcesem. Ostatecznie pomimo zajęcia dziesiątego miejsca, pozostaje pewien niedosyt. W sesji kwalifikacyjnej, podobnie jak na Monzie zająłem, siódme miejsce. Wynik mógłby być lepszy, ale na ostatnie dwa okrążenia z powodu problemów z okularami VR musiałem wyjść z serwera i zrestartować komputer. Cudem udało się opanować problemy sprzętowe i wróciłem chwilę przed startem. Lekko rozkojarzony po rozpoczęciu wyścigu na pierwszych trzech zakrętach, dałem się przyblokować i straciłem dwie pozycje. W wyniku błędów innych zawodników po dwóch okrążeniach byłem z powrotem na siódmym miejscu. Wybór średniej mieszanki okazał się strzałem w dziesiątkę. Przez pierwszą część splitu nr 1 utrzymywałem podobne tempo, co Mateo Pisani w BMW Z4, jadący przede mną na oponach typu soft. Wkrótce jego opony wyraźnie straciły swoje właściwości i moje tempo było dużo lepsze. Niestety mankamentem Ferrari są dość słabe prędkości maksymalne i przez to ograniczona możliwość wyprzedzania na prostych. Pozycja którą zajmowałem była zadowalająca, nie chcąc ryzykować postanowiłem poczekać na ewentualny błąd rywala, jednocześnie oszczędzając opony. Pisani zjechał jednak wcześniej do pitstopu. Miałem więc parę okrążeń na podkręcenie tempa i wyrobienie przewagi. Manewr udał się i po fazie zmiany opon byłem szósty. Niestety długo nie utrzymałem tej pozycji. Tuomas Tathela podjął próbę wyprzedzenia mnie w najbardziej ciasnej sekcji toru i starając się zostawić mu wystarczająco miejsca w zakręcie Maggots wyjechałem za szeroko i wyleciałem na trawę. Na szczęście straciłem tylko 3 pozycje. Do końca wyścigu próbowałem jeszcze uporać się z Tomem Bazley’em, który podobnie jak Pisani zwalniał mnie dość mocno. Pomimo paru desperackich prób ataku, dojechałem dziewiąty. Po karach za cięcia moja ostateczna pozycja to dziesiąte miejsce. Wynik cieszy, szczególnie biorąc pod uwagę nasz awans w klasyfikacji drużynowej.

Lucjan Próchnica:

Nie mogłem skupić się w sesji treningowej, w kwalifikacjach wcale nie było lepiej. Swoje najlepsze okrążenie wykręciłem około 10 minut po rozpoczęciu sesji kwalifikacyjnej. Nie byłem w stanie skleić dobrego okrążenia, a miałem potencjał na podobny czas do Luki. Jeszcze przed startem byłem dobrej myśli, bo wiedziałem, że kwalifikacje pojechałem poniżej swoich możliwości. Wierzyłem zatem, że będę w stanie się przebić dysponując szybszym tempem wyścigowym. Start był bardzo udany, po pierwszych trzech zakrętach jechałem już 11, czyli 4 lokaty wyżej. Do Luki dzieliły mnie tylko dwa auta. Niestety w momencie przejechania linii mety, już po pierwszym okrążeniu, gra się wyłączyła… To już drugi raz na przestrzeni 3 tygodni. Wcześniej doszło do tej samej sytuacji w 90-minutowym wyścigu na torze w Bahrajnie, kiedy to po 60 minutach prowadziłem w swojej klasie, mając aż 30 sekund przewagi nad liderem. Wtenczas winą obarczyłem jedyny nowy czynnik i jak się okazało – błędnie. Wydaje mi się, że rozwiązałem problem techniczny, ale to się okaże dziś i jutro, po dwóch wyścigach w ligach organizowanych przez Republic of Simracers. Całe szczęście, że Luka zaliczył dobry występ, choć z jego tempem wyścigowym powinien być z 3 pozycje wyżej.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Poprzedni wpis
Współpraca FCA z Renault wciąż możliwa
Następny wpis
Tonale otrzymało nagrodę Car Design Award 2019

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Zajmujemy drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej po rundzie na Silverstone