Nazywali go „El Negher” – Murzyn. Miał bardzo ciemną karnację i niesamowicie czarne włosy. Dlaczego nie „Il Negro”? Bo było to w dialekcie mediolańskim. Jak wspominał Enzo Ferrari w 1946 r., Campari wyznał mu kiedyś (w tym samym dialekcie): „Mi vo a cuur e me disen de canta, vu a canta e me disen de cuur„.
„Kiedy się ścigam, mówią mi: lepiej byś śpiewał, a gdy śpiewam, radzą: lepiej idź się ścigać.” Obdarzony talentem w tych dwóch dziedzinach, świetny kierowca wyścigowy, jeden z tych, którzy zaliczyli najwięcej startów na Alfa Romeo, był też cenionym barytonem i występował nawet w mediolańskiej La Scali. Nie pogodził obu karier. Ta druga, artystyczna miała następować po pierwszej. Planował, że po Gran Premio di Monza w 1933 r. rzuci wyścigi i poświęci się śpiewaniu. Jednak ten ostatni start okazał się naprawdę ostatnim; zakończył dwudziestoletnią przygodę ze sportem i całe życie. Campari debiutował w 1913 r., w okresie pierwszych startów samochodów ALFA 40-60 HP. Już w 1914 r. przekraczał na niej prędkość 147 km/h. Nino Franchini, Ronzoni i on – to była ta najstarsza gwardia, dopiero później pojawili się Ugo Sivocci, Antonio Ascari i Enzo Ferrari.
Po dekadach rynkowych zmagań, legendarna włoska marka Maserati może stanąć przed koniecznością podjęcia nieoczywistego kroku.…
Lancia obchodzi w tym roku wyjątkowy jubileusz 120-lecia swojej działalności. Z tej okazji producent uruchamia…
Maserati wykorzystało tegoroczną edycję rajdu 1000 Miglia do uczczenia 100-lecia swojego charakterystycznego logo z Trójzębem.…
Alfa Romeo Tonale, model przedstawiany przy debiucie w 2022 roku jako jeden z kluczowych samochodów…
Ducati zaprezentowało model Desmo450 EDS, czyli swój pierwszy nowoczesny motocykl zaprojektowany specjalnie z myślą o…
Fiat 500 „Topolino”, jeden z najważniejszych samochodów w historii włoskiej motoryzacji, obchodzi w tym roku…