Ferrari 275 GTB z 1965 roku, nadwozie o numerze 06899, zostało sprzedane na aukcji RM Sotheby’s za 2 177 500 dolarów. Samochód należy do pierwszej serii modelu, wyróżniającej się krótkim przodem („short-nose”), której powstało około 250 egzemplarzy. Egzemplarz ma za sobą m.in. kompleksową renowację przeprowadzoną przez firmę Motion Products oraz zdobycie platynowej nagrody na Cavallino Classic. W 2026 roku samochód przeszedł również proces certyfikacji Ferrari Classiche.
Historia modelu 275 GTB sięga początku lat 60., gdy w Ferrari zaczęto dostrzegać ograniczenia rozwojowe dotychczasowej serii 250 GT. Firma zmierzała wprawdzie w stronę bardziej luksusowego samochodu z silnikiem V12, ale jednocześnie chciała zachować tradycję sportowych berlinett przeznaczonych zarówno do jazdy drogowej, jak i rywalizacji. W pracach nad następcą 250 GT uczestniczył między innymi Michael Parkes, fabryczny kierowca Ferrari. Nowy model zachował charakterystyczną dla wcześniejszych konstrukcji architekturę z silnikiem umieszczonym z przodu, długą maską i krótkim tyłem.
275 GTB zadebiutowało podczas paryskiego salonu samochodowego w 1964 roku. Za wykonanie nadwozia odpowiadała firma Scaglietti, a wygląd samochodu wyraźnie nawiązywał do wcześniejszych konstrukcji Ferrari, w tym słynnego 250 GTO. Pod maską znalazła się rozwinięta wersja klasycznego silnika V12 Gioacchino Colombo, tym razem o pojemności 3286 cm³. Jedną z najważniejszych zmian konstrukcyjnych było umieszczenie skrzyni biegów przy tylnej osi, w układzie transaxle, co miało poprawić rozkład mas.
275 GTB było także pierwszym drogowym Ferrari wyposażonym w niezależne zawieszenie wszystkich czterech kół. Rozwiązanie to z czasem stało się powszechne w branży motoryzacyjnej. Rok po debiucie pojawiła się druga seria modelu z wydłużonym przodem, którego zadaniem była poprawa właściwości aerodynamicznych przy dużych prędkościach. Mimo technicznych korzyści późniejszej wersji część kolekcjonerów szczególnie ceni samochody pierwszej serii za ich proporcje i stylistyczną prostotę.
Sprzedany egzemplarz opuścił fabrykę w kolorze Argento (18940 M), z wnętrzem Nero (VM 8500). Samochód otrzymał przy tym rzadko spotykane szare materiałowe wstawki w środkowej części foteli w kolorze szarym. Była to wersja z kierownicą po lewej stronie, przygotowana na rynek włoski.
23 marca 1965 roku wystawiono dla niego świadectwo pochodzenia. Siedem dni później samochód został sprzedany przez oficjalnego dealera Ferrari w Mediolanie, M. Gastone Crepaldi Automobili S.a.s., Luigiemu Delle Paine za 5 750 000 lirów. Nowy właściciel zarejestrował Ferrari w Bergamo pod numerem „BG 119897”. Już 4 maja samochód trafił do Ferrari w Modenie na pierwszy serwis.
Kilka miesięcy później, 2 lipca 1965 roku, 275 GTB ponownie znalazło się w Ferrari z powodu problemów z silnikiem. Fabryka wymieniła wówczas oryginalną jednostkę na silnik zastępczy o wewnętrznym numerze 122/64, który został prawidłowo oznaczony przez Ferrari numerem 06899. To właśnie ten silnik znajduje się w samochodzie do dziś. Oryginalna jednostka z podwozia 06899 została natomiast odbudowana, ponownie oznaczona i zamontowana w innym Ferrari, które następnie trafiło do klienta.
Jesienią 1966 roku samochód pojawił się w ogłoszeniu sprzedaży w szwedzkiej edycji magazynu „Road & Track”. Ferrari pozostało w Szwecji przez kolejne lata, a w 1975 roku trafiło do Ulf Boman. W tym okresie samochód otrzymał szwedzkie tablice „ESF 214”, a jego nadwozie przemalowano na żółto. Zmieniono również położenie wlewu paliwa, przenosząc go na zewnętrzną część nadwozia, oraz usunięto antenę radiową.
Samochód został opisany w drugim numerze magazynu klubu Ferraristi Svezia. Boman wykorzystywał 275 GTB również w zawodach, startując nim w imprezach organizowanych w Skandynawii i innych częściach Europy. Jednym z bardziej znaczących występów był Rallye International Cognac we Francji w 1976 roku, gdzie Ferrari rywalizowało z numerem startowym 59.
Następnie samochód kupił Lou Tarantolo i sprowadził go ze Szwecji do Stanów Zjednoczonych. Prawdopodobnie właśnie w tym okresie Ferrari ponownie zmieniło kolor, tym razem na czerwony. Pod koniec 1979 roku samochód został wystawiony na sprzedaż w „Chicago Tribune”, a jego przebieg wynosił wówczas 70 tys. kilometrów. W tym samym roku nabył go Bernard R. Nevoral z Burr Ridge w stanie Illinois.
Nevoral pozostawał właścicielem auta do 2008 roku. Na początku tego roku zlecił firmie Motion Products Inc. z Neenah w Wisconsin przygotowanie samochodu do sprzedaży. We wrześniu Ferrari trafiło do Continental Auto Sports należącego do Johna Weinbergera w Hinsdale w Illinois, a następnie zostało sprzedane Johnowi Haughowi z Berea w Ohio.
W 2017 roku 275 GTB ponownie trafiło do Motion Products, tym razem na kompleksową renowację. Samochód przywrócono do pierwotnej konfiguracji kolorystycznej Argento z czarnym wnętrzem i szarymi materiałowymi wstawkami w fotelach. Podczas prac przywrócono również fabryczne położenie wlewu paliwa, przenosząc go z zewnętrznej części nadwozia z powrotem do bagażnika.
W styczniu 2018 roku samochód otrzymał platynową nagrodę podczas XXVII Palm Beach Cavallino Classic Concours d’Elegance w The Breakers w Palm Beach na Florydzie. Producent i organizatorzy konkursów tego typu traktują takie wyróżnienie jako potwierdzenie wysokiego poziomu wykonania prac, choć sama nagroda jest przede wszystkim elementem historii konkursowej konkretnego egzemplarza.
Obecny właściciel nabył Ferrari w marcu 2019 roku. W ostatnim czasie samochód przeszedł proces certyfikacji Ferrari Classiche w Cauley Ferrari of Detroit. W 2026 roku samochód uzyskał certyfikację Ferrari Classiche. W ramach procesu potwierdzono m.in. oryginalność nadwozia, obecność jednostki zastępczej zamontowanej i oznaczonej przez Ferrari jeszcze w 1965 roku oraz skrzyni biegów właściwego typu.
W chwili przygotowywania katalogu papierowa „Red Book” Ferrari Classiche nie była jeszcze wydrukowana, ale potencjalni nabywcy mieli dostęp do jej wersji cyfrowej. Dokument ma zostać wysłany nabywcy po wydrukowaniu. Wraz z samochodem przekazano także zestaw narzędzi, zapasowy komplet szprychowych kół Borrani oraz dokumentację historyczną obejmującą raport Massiniego.
Według domu aukcyjnego RM Sotheby’s, połączenie krótkiego przodu, historii samochodu, nagrody Cavallino oraz certyfikacji Ferrari Classiche czyni z tego egzemplarza atrakcyjną propozycję dla kolekcjonera. Cena 2 177 500 dolarów pokazuje natomiast, jak wysoko wyceniane są dziś dobrze udokumentowane samochody z wczesnej serii 275 GTB. W materiałach aukcyjnych samochód przedstawiany jest jako potencjalny kandydat do udziału w imprezach klubowych Ferrari oraz rajdach samochodów historycznych.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Ferrari czeka w ten weekend na dwa ważne występy. Formuła 1 wraca na Monzę, gdzie…
Tegoroczny weekend Grand Prix Włoch na torze Monza będzie dla Ferrari okazją do przypomnienia jednej…
Alfa Romeo będzie Official Car podczas 66. Międzynarodowego Salonu Nautycznego w Genui, który odbędzie się…
Lancia Corse HF sięgnęła po mistrzostwo świata zespołów WRC2, choć do końca sezonu FIA World…
Lewis Hamilton spełnił jedno ze swoich motoryzacyjnych marzeń. Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 kupił Ferrari…
Sześciu braci, niewielki warsztat w Bolonii i ambitny plan, który w 1926 roku mógł wydawać…