Minęło prawie 40 lat od czasu, gdy Walter Röhrl wygrał Rajd Monte Carlo w 1983 roku za kierownicą Lancii 037 – ostatniego samochodu z napędem na tylne koła, który zdobył tytuł w WRC. Teraz twórcy współczesnej reinkarnacji włoskiego modelu, Kimera Automobili, wprowadzają model EVO37 na Rajd Monte Carlo, aby uhonorować ikoniczne zwycięstwo 037.
Na tę okazję Kimera EVO37 będzie miała specjalne malowanie z logo Pirelli. Oklejenie łączy biel, czerwień, czerń i żółć – zostało stworzone, aby uczcić 150 lat Pirelli jako producenta opon i jego zwycięstwa w rajdach.
W składzie załogi znaleźli się Petter Solberg, weteran WRC i mistrz WRC z 2003 roku oraz Mario Isola, szef Pirelli ds. sportów motorowych. Przez cały weekend samochód będzie wystawiony na Place du Casino de Monte-Carlo.
Rajd Monte Carlo 2022 odbył się w dniach 20-23 stycznia, stanowił początek nowej ery elektrycznej w WRC. W tym roku do rywalizacji o tytuł WRC staną Toyota GR Yaris Rally1, Hyundai i20 N Rally1 oraz Ford Puma Rally1 M-Sport, wszystkie korzystające z napędu hybrydowego.
Dla tych, którzy nie są zaznajomieni z Kimerą EVO37 – jest to limitowana produkcja supersamochodu inspirowanego Lancią 037. Ceny pojazdu startują od… 480 tys. euro! Pojazd ma karoserię z włókna węglowego, zawieszenie Ohlins, hamulce Brembo oraz 2,1-litrowy, czterocylindrowy silnik z turbodoładowaniem, rozwijający ponad 500 KM.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Na aukcję domu RM Sotheby’s trafiła Pagani Huayra Roadster o przydomku „Executor”. Samochód wyróżnia się…
Alfa Romeo uruchomiła 1 lipca 2026 roku program Gwarancji Specjalnej Sprint. Nowa oferta pozwala wydłużyć…
Trzecia runda cyklu Alfa Revival Cup na włoskim torze Vallelunga przyniosła zmianę liderów klasyfikacji generalnej…
Koncern Stellantis wstrzymał import modeli Fiat 500e oraz Abarth 500e do Australii. Decyzja ta oznacza…
W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku Alfa Romeo odnotowała wzrosty sprzedaży na wybranych rynkach międzynarodowych.…
Następca modelu SF90 Stradale Ferrari 849 Testarossa, początkowo mógł wyglądać zupełnie inaczej. Podczas międzynarodowej premiery…