Stellantis przygotowuje specjalną edycję modelu Fiat Pandina, która ma pełnić rolę znacznie ważniejszą niż tylko sentymentalny hołd dla marki Autobianchi. Według nieoficjalnych doniesień, wersja „Tributo” ma zabezpieczyć koncern przed utratą praw do tej legendarnej włoskiej nazwy.
Włoskie media i zdjęcia szpiegowskie potwierdzają, że zamaskowany prototyp testowany w Italii to właśnie Pandina Tributo Autobianchi. Choć konstrukcja bazowej Pandy pamięta jeszcze 2011 rok, a rynek oczekuje elektrycznego następcy, ten konkretny projekt nie jest jedynie kosmetycznym liftingiem. Jego geneza ma podłoże stricte prawne.
Bazą dla limitowanej serii ma być wariant Cross, co zdradzają masywne zderzaki, zmodyfikowane oprawy świateł przeciwmgłowych oraz plastikowe osłony nadwozia. Prototypy ujawniły już charakterystyczne emblematy Autobianchi na bocznych listwach. Zmiany estetyczne prawdopodobnie zamkną się w nowych wzorach felg oraz palecie lakierów nawiązujących do klasyków, takich jak modele A112 czy Y10.
We wnętrzu spodziewamy się dedykowanej tapicerki i dyskretnych oznaczeń historycznej marki. Pod względem technicznym niespodzianek nie będzie – pod maską pozostanie sprawdzony, litrowy, trzycylindrowy silnik mild hybrid o mocy 69 KM, współpracujący z sześciobiegową skrzynią manualną.
Wybór Autobianchi nie jest przypadkowy. Marka, założona w 1955 roku przez trio Fiat, Pirelli i Bianchi, zapisała się w historii sukcesem modelu A112, który w latach 1969–1986 znalazł ponad 1,2 mln nabywców. Po tym, jak model Y10 został w 1995 roku wchłonięty przez Lancię, nazwa Autobianchi pozostawała w uśpieniu.
Współczesna reanimacja tej nazwy to element szerszego konfliktu między Stellantisem a włoskim rządem. Zaczęło się w grudniu 2023 roku, gdy włoski parlament przyjął przepisy pozwalające państwu przejmować historyczne znaki towarowe, które nie były wykorzystywane komercyjnie przez co najmniej pięć lat.
Napięcie wzrosło w połowie 2024 roku, gdy – według doniesień medialnych – włoskie Ministerstwo Przemysłu zarejestrowało własne wersje graficzne znaków Autobianchi i Innocenti. Zdaniem obserwatorów, celem Rzymu było przejęcie tych marek i udostępnienie ich chińskim inwestorom, którzy rozważają uruchomienie produkcji na terenie Włoch. Choć zainteresowane strony nie potwierdzają tych planów oficjalnie, ruchy Stellantisa są czytelne.
Wprowadzenie Fiata Pandiny Tributo Autobianchi do produkcji to dla koncernu sposób na odnowienie okresu ochronnego znaku towarowego i utrzymanie wyłączności. Biorąc pod uwagę zaawansowanie testów drogowych, oficjalna premiera modelu powinna nastąpić w najbliższych miesiącach.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Pagani odkrywa karty przed tegorocznym Goodwood Festival of Speed, prezentując model Huayra 70 Derecho. To…
Maserati potwierdza swoją obecność na tegorocznym Goodwood Festival of Speed (9-12 lipca 2026). W malowniczej…
Rajd Rzymu – trzecia runda mistrzostw Europy (ERC) – stał pod znakiem dominacji Lancii. Davide…
W grupie Volkswagena ponownie pojawiły się spekulacje dotyczące możliwej sprzedaży Lamborghini i Ducati. Jak informuje…
Od 1 lipca do 6 września w Grimaldi Forum w Monako można oglądać wystawę „Monako…
Ferrari po 14 latach ponownie wprowadza do swojego drogowego modelu charakterystyczny lewarek z metalową prowadnicą…