Dom aukcyjny RM Sotheby’s zorganizuje licytacje w dniach 18-20 sierpnia 2022 roku w Monterey Conference Center w Kalifornii. Na sprzedaż trafi m.in. wyścigowa Lancia Stratos HF z 1976. Choć określenie „wyścigowa” brzmi jak typowa gafa, w rzeczywistości faktycznie pojazd znany z rajdowych sukcesów został przerobiony zgodnie z homologacją IMSA i stawał do rywalizacji na najbardziej znanych amerykańskich torach.
Lancia Stratos HF, jeden z najbardziej charakterystycznych samochodów swojej epoki, jest zwykle postrzegany w kontekście rajdów samochodowych. Kiedy jednak przedsiębiorca z Tulsy w stanie Oklahoma i właściciel salonu samochodowego Anatoly Arutunoff zobaczył model, który osiągnął trzy zwycięstwa w Rajdowych Mistrzostwach Świata, przyszedł mu do głowy inny plan – dostosować auto do wyścigów.
Podczas niedawnej rozmowy Arutunoff wspominał dawne czasy:
Pomyślałem, że to zgrabny samochód. Wyglądało na to, że ma możliwość pokonania Porsche w klasie poniżej 2,5 litra. Lancia nie była zbyt skora do pomocy – brakowało wsparcia fabrycznego producenta.
Mimo to Anatoly postanowił kupić fabrycznego Stratosa we Włoszech pod koniec 1976 roku, pojechać nim z Turynu do portu we francuskim Cherbourgu w celu transportu do USA.
Biorąc pod uwagę rajdowe przeznaczenie Stratosa, lekka maszyna z krótkim rozstawem osi, w której zastosowano 2,4-litrowy silnik V6 Ferrari Dino o mocy 190 KM, wymagała niewielu istotnych modyfikacji. Wprawni obserwatorzy mogą zauważyć brak charakterystycznego spojlera, co było podyktowane wymogami dotyczącymi aerodynamiki, ustanowionych przez IMSA. Po skontaktowaniu się z Lancią w sprawie konsekwencji jego usunięcia, Arutunoff otrzymał odpowiedź, że jest to element czysto kosmetyczny!
Lancia zadebiutowała w 24-godzinnym wyścigu Daytona w lutym 1977 roku, stając się pierwszym i jedynym Stratosem, który wziął udział w tym wydarzeniu (choć nie ukończył tego wyczerpującego wyścigu). Potem nastąpiło zwiedzanie wspaniałych miejsc w Ameryce – pojazd wielokrotnie pojawiał się na torach: Sebring, Watkins Glen, Road America, Daytona i Talladega. Zwycięzca Indianapolis 500 – Danny Sullivan – wcielił się w rolę drugiego kierowcy podczas wyścigów w Daytonie i Sebring w 1979 roku.
Ostatni start pojazdu miał miejsce w Budweiser Grand Prix of Miami w lutym 1984 roku. Chociaż Stratos nigdy nie stanął na podium, Arutunoff uważa, że to zazwyczaj drobne usterki części powodowały, że samochód musiał być wycofywany z zawodów, a tzw. „Kaczka” (nazwa ze względu na żółte barwy), bardzo dobrze się prowadziła w warunkach wyścigowych.
Ten egzemplarz zakupiono w 1986 roku przez obecnego właściciela. Auto jest kompletne i widać po nim historię wyścigową. Przed ewentualnymi startami w zawodach wymagałoby ponownego serwisu.
Ponieważ zbudowano mniej niż 500, każdy Stratos HF jest wyjątkowy – ale ten egzemplarz ma wyjątkową historię i jest intrygujący. Właściciel dołączył dokumentację oraz wiele części, które wymontowano podczas przebudowy.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: RM Sotheby’s
Tegoroczna edycja Concours of Elegance Germany, zorganizowana 4-5 lipca w Gut Kaltenbrunn nad jeziorem Tegernsee,…
Ferrari 250 GTO o numerze podwozia 3589 GT, niegdyś wyścigowy triumfator, a później porzucony na…
Pagani odkrywa karty przed tegorocznym Goodwood Festival of Speed prezentując model Huayra 70 Derecho. To druga…
Stellantis przygotowuje specjalną edycję modelu Fiat Pandina, która ma pełnić rolę znacznie ważniejszą niż tylko…
Maserati potwierdza swoją obecność na tegorocznym Goodwood Festival of Speed (9-12 lipca 2026). W malowniczej…
Rajd Rzymu – trzecia runda mistrzostw Europy (ERC) – stał pod znakiem dominacji Lancii. Davide…