W dniach 16-17 stycznia 2020 roku odbędzie się aukcja Rm Sotheby’s w Arizonie. W trakcie jej trwania na sprzedaż wystawione zostanie Ferrari 458 Speciale A z 2015 roku, a także m.in.: Ferrari 250 GT Cabriolet z 1958.
Eksperci spodziewają się, że cena tego konkretnego egzemplarza może wynieść od 550 000 do 650 000 dolarów. Wyprodukowano zaledwie 499 sztuk. Czarny pojazd o numerze podwozia ZFF78VHA6F0209707 na przestrzeni 5 lat przejechał zaledwie 1000 mil, czyli około 1600 kilometrów. Co istotne, gwarancja fabryczna wygaśnie dopiero 28 maja 2022 roku.
Odmiana Speciale to następca bezkompromisowego 360 Stradale. Niemal wyczynowy wariant korzysta z przeprojektowanego silnika V8 4.5 o mocy 600 KM, a także elektronicznego tylnego dyferencjału zapewniającego jeszcze lepszą trakcję. Dzięki oponom o lepszej przyczepności przeciążenia w zakrętach sięgają 1.33 Gs. To był najmocniejszy seryjnie produkowany model Ferrari z otwartym dachem i silnikiem wolnossącym, aż do debiutu LaFerrari Aperty w 2017. Za nowy egzemplarz prosto z salonu właściciel zapłacił 410 000 dolarów. Niektóre z elementów we wnętrzu wyprodukowano z włókna węglowego, inne pokryto alcantarą.
Sprint od 0 do 100 km/h trwa zaledwie 3 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 320 km/h. Następcą 488 Speciale A jest Ferrari 488 Pista Spider, która zadebiutowała w 2019 roku w Pebble Beach.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe / RM Sotheby’s
Ducati zaprezentowało specjalną kolekcję Collezione 100 przygotowaną z okazji przypadającego w 2026 roku stulecia istnienia…
Rzym przygotowuje się do obchodów 80. rocznicy powstania Vespy. W dniach od 25 do 28…
Maserati rozpoczęło sezon 2026 GT2 European Series powered by Pirelli od bardzo udanego występu na…
Automobili Lamborghini po raz kolejny wzięło udział w Motor Valley Fest, wydarzeniu poświęconym włoskiej branży…
Po fali krytyki, jaka spadła na Ferrari po prezentacji pierwszego w pełni elektrycznego modelu marki,…
W historycznej fabryce Maserati przy Viale Ciro Menotti w Modenie odbyła się ceremonia skasowania znaczka…