Powrót nazwy Testarossa do oferty Ferrari to wydarzenie, które samo w sobie budzi emocje w świecie motoryzacji. Tym razem jednak chodzi nie tylko o nostalgię, ale o zupełnie nową konstrukcję – model 849 Testarossa, który ma być – zdaniem producenta – „następcą” potężnego SF90 i najwydajniejszym samochodem drogowym w historii marki z Maranello. Zanim jednak ujrzał światło dzienne, przeszedł ostry sprawdzian na torze Fiorano.
Za kierownicą zasiedli Charles Leclerc, kierowca Scuderii Ferrari HP w Formule 1, oraz Antonio Giovinazzi, zwycięzca 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Obaj zawodnicy są doskonale obeznani z jazdą na limicie, a ich zadaniem było doprowadzenie prototypu do granic możliwości i przekazanie inżynierom szczegółowych uwag dotyczących zachowania auta.
Nowa Testarossa to supersportowa berlinetta napędzana 4-litrowym, podwójnie doładowanym silnikiem V8, wspieranym przez elektryczną oś przednią, co pozwoliło uzyskać moc 1050 KM. Testy nadzorował Raffaele de Simone, menedżer ds. jazd testowych Ferrari, który instruował kierowców podczas przejazdów po charakterystycznym torze o układzie ósemki. To właśnie tam Leclerc i Giovinazzi mieli okazję poznać wszystkie zawiłości systemów nowego auta, które według Ferrari reprezentuje najpotężniejsze drogowe Ferrari w historii.
Warunki pogodowe nie ułatwiały zadania – podczas dnia testowego upał rzędu 27°C ustąpił miejsca opadom deszczu, dzięki czemu kierowcy mogli sprawdzić zachowanie samochodu w różnych sytuacjach przyczepności. Jak podkreśla producent, była to prawdziwa próba stabilności i kontroli, zarówno dla pojazdu, jak i dla jego kierowców.
Po zakończeniu jazd inżynierowie z niecierpliwością oczekiwali opinii z kokpitu. Charles Leclerc zapytany o wrażenia, stwierdził:
To auto naprawdę robi wrażenie. Czuć, że każda reakcja została dopracowana. Moc jest natychmiastowa, ale równie imponujące jest to, jak przewidywalnie zachowuje się samochód nawet w trudnych warunkach.
Z kolei Antonio Giovinazzi dodał:
To nie tylko potęga – to również niesamowita równowaga. Czułem, że samochód daje mi pewność w każdym zakręcie, nawet gdy tor był śliski.
Według Ferrari test na Fiorano był ostatnim etapem rozwoju 849 Testarossy przed oficjalną premierą. Sam producent podkreśla, że reakcje Leclerca i Giovinazziego potwierdziły wyjątkowy charakter tego samochodu, choć ostateczną ocenę nowa Testarossa otrzyma dopiero po oddaniu jej w ręce klientów i recenzentów po oficjalnej prezentacji.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Pierwsze produkcyjne Ferrari Luce trafi na aukcję podczas Monterey Car Week. Samochód oznaczony jako numer…
Maserati zaprezentowało w Modenie jednostkowy egzemplarz modelu GT2 Stradale, wykonany na zamówienie kolekcjonera z Tajwanu…
Na aukcję domu RM Sotheby’s trafiła Pagani Huayra Roadster o przydomku „Executor”. Samochód wyróżnia się…
Alfa Romeo uruchomiła 1 lipca 2026 roku program Gwarancji Specjalnej Sprint. Nowa oferta pozwala wydłużyć…
Trzecia runda cyklu Alfa Revival Cup na włoskim torze Vallelunga przyniosła zmianę liderów klasyfikacji generalnej…
Koncern Stellantis wstrzymał import modeli Fiat 500e oraz Abarth 500e do Australii. Decyzja ta oznacza…