Kategorie: News

Dziś startujemy w 2-godzinnym wyścigu na torze Le Mans


Dzisiaj o 20:00 rozpocznie się 2-godzinny wyścig na słynnym francuskim torze Circuit de la Sarthe, znanym jako Le Mans. To już piąta runda sezonu ACLeague WEK Multiclass Series, rozgrywana w symulatorze Assetto Corsa. Na najwyższym serwerze wystartuje pięciu reprezentantów włoskiej motoryzacji, w tym: Luka, Lucjan Próchnica, Patryk Pyrchla, mknbl i Paweł Jarzębowski. Wszyscy powalczą o punkty dla dwóch zespołów ForzaItalia.pl eSports Team.

Obecnie ekipa ForzaItalia.pl eSports Team w składzie Luka, Lucjan Próchnica, Paweł Jarzębowski plasuje się na pierwszym miejscu w klasyfikacji zespołowej. W klasyfikacji indywidualnej drugą lokatę zajmuje Lucjan Próchnica, szóstą Paweł Jarzębowski, a Luka – siódmą. 

Onboard z przejazdu jednego okrążenia na torze Le Mans znajdziecie na oficjalnym kanale ForzaItalia.pl eSports Team na YouTubie. Za kierownicą zasiadał Luka:

Nasi kierowcy opowiedzieli o towarzyszących im emocjach przed dzisiejszą rundą. Jako pierwszy głos zabrał Luka:

Wyścig na torze Le Mans zapowiada się, przynajmniej dla mnie, jako najtrudniejszy w sezonie. Głównym problemem są pokracznie ustawione limity toru. Zakręty i szykany można ścinać w prawie każdym miejscu, ale przekroczenie białych linii na wyjściu, choćby o centymetr, powoduje naliczenie kary. Jak na złość nasze Lamborghini ma problem z jazdą po kerbach i podsterownością na wyjściach z zakrętów. Niestety, aby zminimalizować ryzyko, musieliśmy ustawić większy docisk aerodynamiczny. Taki zabieg pozbawił nas naszej głównej „broni” w postaci wyższej prędkości maksymalnej na prostych.

Lucjan:

Można powiedzieć, że najgorsze za nami, czyli prekwalifikacje. Całe szczęście, że każdy kierowca musi przejechać co najmniej 15 poprawnych okrążeń, w innym wypadku moglibyśmy doświadczać niebezpiecznych manewrów ze strony osób, z którymi współdzielimy tor. A nie, czekajcie… co było na Watkins? No, nieważne. Mam zatem nadzieję, że w przyszłych sezonach podniesiona zostanie liczba wymaganych poprawnych okrążeń co najmniej podwójnie.

Paweł Jarzębowski:

Nie ma co słodzić i trzeba napisać, jak sprawa wygląda. Le Mans to tor, na którym nigdy wcześniej nie zrobiłem ani jednego okrążenia. Dodatkowo przez jego długość strasznie ciężko się go nauczyć. Mało czasu na przygotowania i awaria pedału gazu sprawiły, że moje tempo jest tragiczne – ciężko mi było dostać się na najwyższy serwer, nie wspominając o możliwości nawiązania jakiejkolwiek walki o czołowe pozycje. No chyba, że wydarzy się jakiś cud i nagle urwę ponad sekundę na okrążeniu. Jeżeli chodzi o auto, to nie ma co pisać. Jest jakie jest. Trzeba dojechać sezon do końca i jak najszybciej zapomnieć o AC.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Ostatnie wpisy

Ducati świętuje 100-lecie. Powstała limitowana kolekcja dziesięciu wyjątkowych motocykli

Ducati zaprezentowało specjalną kolekcję Collezione 100 przygotowaną z okazji przypadającego w 2026 roku stulecia istnienia…

4 godziny temu

Rzym świętuje 80-lecie Vespy. Zapowiedziano największy zlot w historii marki

Rzym przygotowuje się do obchodów 80. rocznicy powstania Vespy. W dniach od 25 do 28…

4 godziny temu

Maserati z dubletem na otwarcie sezonu GT2 European Series. Udany weekend na Monzy

Maserati rozpoczęło sezon 2026 GT2 European Series powered by Pirelli od bardzo udanego występu na…

1 dzień temu

Motor Valley Fest 2026: Lamborghini stawia na włoskie dziedzictwo i personalizację

Automobili Lamborghini po raz kolejny wzięło udział w Motor Valley Fest, wydarzeniu poświęconym włoskiej branży…

1 dzień temu

Lamborghini broni rezygnacji z elektryka po burzy wokół Ferrari Luce

Po fali krytyki, jaka spadła na Ferrari po prezentacji pierwszego w pełni elektrycznego modelu marki,…

5 dni temu

Kultowy symbol Maserati ma już sto lat. Uroczystości w sercu włoskiej Motor Valley

W historycznej fabryce Maserati przy Viale Ciro Menotti w Modenie odbyła się ceremonia skasowania znaczka…

5 dni temu