Kategorie: News

Ferrari 499P na miejscach P8, P11 i P14 w 8-godzinnym wyścigu w Bahrajnie


Ferrari pożegnało się z torem Sakhir z 11. miejscem w ostatnim wyścigu FIA WEC 2024, zapewnionym przez 499P numer 50, prowadzonym przez Antonio Fuoco, Miguela Molinę i Nicklasa Nielsena. 8-godzinny wyścig w Bahrajnie zakończył się 14. pozycją samochodu numer 51 pilotowanego przez Alessandro Piera Guidiego, Jamesa Calado i Antonio Giovinazziego, po karze nałożonej pod koniec wyścigu. Samochód nr 83 – w składzie Robert Kubica, Robert Shwartzman i Yifei Ye – został sklasyfikowany na ósmym miejscu.

Ferrari zakończyło sezon na trzecim miejscu w mistrzostwach producentów. W Sakhir AF Corse z numerem 83, 499P, pilotowany przez Yifei Ye, Roberta Shwartzmana i Roberta Kubicę, zajął ósme miejsce zapewniając sobie drugie miejsce w klasyfikacji niezależnych zespołów. 499P z numerem 51 prowadził w wyścigu przez ponad sześć godzin. Pod koniec, w gorącej rywalizacji o podium, Ferrari z numerem 51 wykonało przedwczesny ostatni pit stop i wspięło się na drugą pozycję po zamieszaniu po ostatniej rundzie postojów. Po wyścigu ZSS wydał decyzję nr 40, w której ukarał samochód z numerem 51 i zdegradował go na 14. pozycję. Zgodnie z dokumentem, pojazd użył 28 opon zamiast 26. dozwolonych w kwalifikacjach i wyścigu.

W rzeczywistości zespół przestrzegał limitu 26. opon, jednak z powodu pomyłki podczas wyścigu użyto opon zamontowanych w bolidzie w formacji startowej zamiast tych, które zostały usunięte podczas kwalifikacji i były przeznaczone do wyścigu. Te dwie opony nie zostały uznane za część kontyngentu przydzielonego przez zespół, stąd decyzja ZSS. Wyścig był mniej szczęśliwy dla kierowców 499P z numerem 50. Molina zaliczył kontakt na starcie, który uszkodził przednie klocki – nie dość, że tempo spadło, to jeszcze wymagana była zmiana nosa na pierwszym pit stopie. Nielsen i Fuoco nadrobili straty i znaleźli się w pierwszej piątce, ale kolejna kolizja na godzinę przed metą spowodowała przebicie lewej tylnej opony, co kosztowało utratę pozycji i wymusiło wcześniejszy postój w celu zmiany ogumienia.

Imponujący sezon Ferrari zostanie zapamiętany dzięki dwóm zwycięstwom i pięciu miejscom na podium w ośmiu wyścigach. Oficjalne samochody zapewniły historyczne zwycięstwo w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, podczas gdy 499P w kolorze Giallo Modena triumfowało w Lone Star Le Mans w COTA (USA). W całym sezonie trzy Ferrari zdobyły pięć miejsc na podium, jak wspomniano wcześniej, w trzech wydarzeniach: pierwsze i trzecie miejsce w Le Mans dla samochodów numer 50 i 51, trzecie miejsce w Spa-Francorchamps dla aut numer 50, pierwsze i trzecie miejsce w COTA dla pojazdów numer 83 i 50.

W klasyfikacji kierowców oficjalni kierowcy Ferrari, Ye i Shwartzman wraz z Kubicą, zakończyli sezon na dziewiątym miejscu. Po zakończeniu 8-godzinnego wyścigu w Bahrajnie i zaplanowanym na niedzielę 3 listopada teście dla debiutantów na tym samym torze, Długodystansowe Mistrzostwa Świata powrócą w 2025 roku do Kataru, gdzie odbędzie się prolog FIA WEC (21-22 lutego) i otwarcie sezonu (28 lutego).

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia:Materiały prasowe

Ostatnie wpisy

Weekend wyścigowy Ferrari. F1 wraca na Monzę, a FIA WEC – na COTA

Ferrari czeka w ten weekend na dwa ważne występy. Formuła 1 wraca na Monzę, gdzie…

1 dzień temu

Ferrari 275 GTB z 1965 roku sprzedane za ponad 2,17 mln dolarów

Ferrari 275 GTB z 1965 roku, nadwozie o numerze 06899, zostało sprzedane na aukcji RM…

1 dzień temu

Ferrari wraca do czasów Schumachera. Specjalne barwy na Monzę

Tegoroczny weekend Grand Prix Włoch na torze Monza będzie dla Ferrari okazją do przypomnienia jednej…

2 dni temu

Alfa Romeo i jachty spotkają się w Genui. Marka partnerem 66. Salone Nautico

Alfa Romeo będzie Official Car podczas 66. Międzynarodowego Salonu Nautycznego w Genui, który odbędzie się…

2 dni temu

Lancia mistrzem świata WRC2. Tytuł zdobyty już w pierwszym sezonie powrotu

Lancia Corse HF sięgnęła po mistrzostwo świata zespołów WRC2, choć do końca sezonu FIA World…

3 dni temu

Wymarzone Ferrari Lewisa Hamiltona. F40 czekało na niego przez trzy dekady

Lewis Hamilton spełnił jedno ze swoich motoryzacyjnych marzeń. Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 kupił Ferrari…

3 dni temu