Fajny, popularny, niedrogi model segmentu B – taki ma być nowy Fiat Panda dostępny z napędem spalinowym i elektrycznym. Ma rywalizować o klientów m.in. z Dacią Sandero, co potwierdził Oliver Francois w rozmowie z brytyjskim magazynem Autocar. Debiut zapowiedziano na 11 lipca 2024 roku, w 125. rocznicę Fiata.
Pod względem wizualnym możemy spodziewać się auta podobnego do konceptu o nazwie Centoventi, stanowiącego zapowiedź futurystycznej Pandy. I w takim duchu ma być faktycznie utrzymany pojazd produkcyjny, bowiem również ma korzystać z prostych i sprytnych rozwiązań. Auto ma mieć długość około 4 metrów, o czym wspomniał Francois, po czym dodał:
Mamy miejsce na stworzenie kolejnego samochodu segmentu B. Nasza oferta może pomieścić kolejny produkt. Potrzebujemy czegoś, co w 100% podąża za europejskimi gustami, ale naprawdę może być globalne.. I właśnie dlatego powiedziałem, że może być miejsce na coś innego niż 600, który jest bardzo, bardzo europejski. Więc ten jest radosny, trochę retro.
Dziennikarze magazynu Autocar nie spodziewają się, by cena w pełni elektrycznej Pandy miała być niższa niż w przypadku tzw. bezemisyjnego Fiata 500. W zamyśle nowa generacja Pandy ma być autem globalnym i trafić do Ameryki Łacińskiej, a także na Bliski Wschód i do Azji. Pod względem komponentów może korzystać z platformy CMP – tej samej, co w przypadku Jeepa Avengera i Fiata 600.
W produkcyjnym modelu Fiat z pewnością nie zastosuje wymiennych akumulatorów – Francois stwierdził, że na etapie projektowania modelu koncepcyjnego taka wizja wydawała się osiągalna.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Lamborghini Countach LP5000 QV „Downdraft” z 1985 roku został sprzedany za 1,325 mln dolarów. Samochód,…
Alfa Romeo 8C 2300 Cabriolet z 1933 roku, wyposażona w nadwozie francuskiej firmy Figoni, została…
Totem Automobili zaprezentowało podczas Monterey Car Week swój 32. egzemplarz modelu GT Super. Samochód o…
Ferrari ma za sobą udany weekend w kilku seriach wyścigowych. Samochody z Maranello wygrały czwartą…
Maserati Bora z 1973 roku, wyposażone w 4,9-litrowe V8 umieszczone centralnie, zostało sprzedane za 156…
Scuderia Ferrari HP zakończyła Grand Prix Holandii z dorobkiem 31 punktów. Dziewięć oczek z sobotniego…
Zobacz komentarze
Ciekawe ile ten "tani" smochód będzie kosztował. Ostatnio prezes Stellantisa w wywiadze stwierdził że nie ma pola dla obniżek cen .
HEHE pogadamy jak MG wejdzie na rynek ( 90% cześci w tym fiacie pochodzi z chin) a wygląda na to ze chińczycy nauczyli się produkowac samochody i niedługo nas nawiedzą. Już kupili fabryki nissana w hiszpani i saaba , nie zapominając o fabryce traktorów we francji . Więc może się okazać ze jak w latach 90 przyjedzie samochód bez zawieszenia . Potem 4 śróbki i gotowe ........ Smutne to ale podziękujcie UE i jej durnym przepisam