Decyzja Automobili Lamborghini o wprowadzeniu na rynek współczesnego Countacha, opartego na Sianie, wywoływała sporo kontrowersji. Według doświadczonego designera – Franka Stephensona – jest kilka rzeczy, które włoski producent mógł zrobić lepiej.
Doświadczony projektant rozpoczął swoją krytykę Countacha LPI 800-4 od przodu. O ile spodobał się przedni czarny pas oddzielający maskę i zderzak, o tyle Frank nie jest przekonany co do reflektorów. Wolałby, gdyby były wysuwane, ale tutaj naprzeciw wychodzą przepisy drogowe. Miał też uwagi do bocznego wlotu powietrza, z tyłu z kolei widziałby aktywne skrzydło.
Inne zmiany wprowadzone w celu stworzenia idealnego hołdu Stephensona dla Countacha obejmują zmniejszenie zwisu przedniego, przeprojektowanie nadkoli, zastosowanie poczwórnych końcówek układu wydechowego w miejscu tylnych świateł.
A co na to Lamborghini? Nie musi zaprzątać sobie głowy takimi uwagami zważywszy na fakt, że wszystkie 112 egzemplarzy zostało wyprzedanych w mgnieniu oka.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Stellantis zapowiedział dużą ekspozycję na tegorocznym salonie samochodowym w Paryżu. Koncern zamierza zaprezentować dziewięć samochodów…
Automobili Lamborghini przekazało włoskiej policji nowy egzemplarz Temerario Polizia. Samochód zaprezentowano 4 września 2026 roku…
Ferrari Daytona SP3, jeden z zaledwie 600 egzemplarzy specjalnej serii Icona, został sprzedany za 17,825…
Fiat rozszerza gamę swojego najmniejszego modelu o nową wersję Topolino Dolcevita, która wyróżnia się otwieranym…
Ponad 140 przedstawicieli oficjalnie uznawanych klubów Lancii z Włoch i innych krajów Europy spotkało się…
Ferrari zaprezentowało najbardziej ekstremalną odmianę modelu 296. 296 GT Modificata to samochód przeznaczony wyłącznie na…