Ferrari opuszcza Japonię z dziesiątym miejscem załogi numer 51 jako najlepszym wynikiem w sześciogodzinnym wyścigu Fuji, szóstej rundzie sezonu 2026 FIA WEC i trzeciej od końca w tegorocznym kalendarzu. Samochód numer 83 zespołu AF Corse zajął dwunaste miejsce, natomiast Ferrari numer 50 musiało przedwcześnie wycofać się z rywalizacji z powodu problemów technicznych.
Dla włoskiego producenta był to trudny weekend, zwłaszcza w kontekście zwycięstwa i pole position wywalczonych podczas poprzedniej rundy w Austin. Na Fuji żadna z trzech maszyn 499P nie włączyła się do walki o czołowe pozycje, a problemy strategiczne i techniczne utrudniły zespołom realizację założeń.
Sytuację Ferrari skomplikowały warunki atmosferyczne. Z powodu pogody odwołano kwalifikacje, a kolejność na starcie ustalono na podstawie czasów uzyskanych podczas sesji treningowych. Wszystkie trzy samochody ruszały więc spoza pierwszej dziesiątki.
Zespoły Ferrari – AF Corse zdecydowały się na zróżnicowanie strategii, próbując zmniejszyć stratę do rywali. Dotyczyło to przede wszystkim doboru ogumienia. Samochody numer 50 i 51 rozpoczęły wyścig na mieszanym zestawie opon, łączącym mieszanki Medium i Soft, natomiast numer 83 wystartował na czterech oponach Medium.
Mimo tych różnic Ferrari nie zdołało odrobić strat. Najwyżej sklasyfikowana załoga numer 51 finiszowała na dziesiątym miejscu, tracąc do zwycięzcy 26,443 sekundy. James Calado, Alessandro Pier Guidi i Antonio Giovinazzi, którzy zmieniali się za kierownicą w tej kolejności, otrzymali po zakończeniu wyścigu karę 10 sekund za dwa kontakty z innymi samochodami, do których doszło w środkowej części rywalizacji.
Dla aktualnych mistrzów świata kierowców był to rezultat poniżej oczekiwań. James Calado zwrócił uwagę na problemy z oponami i liczne restarty po neutralizacjach. Kierowca Ferrari numer 51 powiedział:
Wszystko, co mogło pójść nie tak, poszło nie tak. Wybór opon na starcie być może nie był idealny, ale mimo to mogliśmy sobie poradzić, gdyby nie liczne restarty po wyjazdach samochodu bezpieczeństwa. Bardzo trudno było ponownie doprowadzić opony do odpowiedniej temperatury. Później otrzymaliśmy dwie kary, których nie mogliśmy już odbyć w alei serwisowej z powodu neutralizacji, która zniwelowała różnice i w tym sensie działała na naszą niekorzyść. Szybko zostawimy ten wyścig za sobą i skupimy się na tym, co przed nami.
Jeszcze trudniejszy przebieg miała rywalizacja drugiego fabrycznego Ferrari. Załoga numer 50, tworzona przez Antonio Fuoco, Miguela Molinę i Nicklasa Nielsena, musiała najpierw zmierzyć się z problemem podczas postoju w alei serwisowej, do którego doszło w trzeciej godzinie wyścigu. Później pojawiła się usterka techniczna, która zmusiła hiszpańskiego kierowcę do zatrzymania samochodu na poboczu. Do końca rywalizacji pozostawały wówczas niespełna dwie godziny.
Nicklas Nielsen podsumował występ załogi numer 50 następująco:
To był dla nas naprawdę skomplikowany wyścig, najpierw z powodu problemu podczas postoju w alei serwisowej, a później przez zatrzymanie samochodu na torze. Nie osiągnęliśmy najlepszego wyniku, na jaki było nas stać. Zdajemy sobie z tego sprawę i będziemy musieli popracować, aby spisać się lepiej w dwóch ostatnich wyścigach.
Samochód numer 83 zespołu AF Corse, w którym jechali Yifei Ye, Robert Kubica i Phil Hanson, zakończył zmagania na dwunastej pozycji. Załoga straciła jedno okrążenie w środkowej fazie wyścigu, kiedy neutralizacja nie przebiegła na jej korzyść. W efekcie żółte Ferrari nie zdołało wykorzystać sytuacji na torze do poprawienia swojej pozycji.
W klasyfikacji kierowców załoga numer 51 zajmuje siódme miejsce z dorobkiem 59 punktów, tracąc 30 punktów do liderów. Ferrari numer 50 spadło na dziewiątą lokatę, mając 54 punkty, natomiast samochód numer 83 zespołu AF Corse jest piętnasty z 31 punktami.
W klasyfikacji producentów Ferrari pozostaje na trzeciej pozycji z 115 punktami. Strata do lidera wynosi 54 punkty. Do końca sezonu pozostały dwie rundy, a najbliższa odbędzie się 18 października w Barcelonie. Zespoły ponownie zmierzą się w sześciogodzinnym wyścigu.
Antonello Coletta, globalny szef Ferrari Endurance i Corse Clienti przyznał, że zespół musi przeanalizować błędy popełnione w Japonii. W swoim komentarzu powiedział:
Wyścig na Fuji był bardzo trudny i zdajemy sobie sprawę, że popełniliśmy kilka błędów, a także mieliśmy problem z niezawodnością. Musimy szybko podsumować sytuację i zakończyć sezon mocnym akcentem, starając się dać z siebie wszystko w dwóch pozostałych wyścigach. Gratulacje dla naszych rywali za zwycięstwo.
Ferdinando Cannizzo, szef działu samochodów wyścigowych Ferrari Endurance, zwrócił uwagę na trudny charakter toru oraz decyzje strategiczne, które jego zdaniem wymagały poprawy. Podkreślił również znaczenie problemu technicznego samochodu numer 50. Jego zdaniem:
Spodziewaliśmy się, że Fuji będzie trudnym torem, co zauważyliśmy już podczas sesji treningowych. Wyścig okazał się trudny i szczególnie wpłynął na niego problem, który wystąpił w samochodzie numer 50, będącym w najlepszej sytuacji. Z drugiej strony ten wyścig ma nam wiele do nauczenia, ponieważ podjęliśmy kilka decyzji, które nie były idealne i które trzeba będzie przeanalizować, aby w przyszłości działać skuteczniej. Gratulacje dla Toyoty, która lepiej wykorzystała fazy neutralizacji.
Poza klasą Hypercar Ferrari rywalizowało również w LMGT3. Zespół Vista AF Corse zakończył rundę na Fuji z czwartym miejscem samochodu numer 54. Thomas Flohr, Francesco Castellacci i fabryczny kierowca Ferrari Davide Rigon byli blisko podium, jednak ostatecznie nie zdołali go wywalczyć. Drugi samochód zespołu, numer 21, prowadzony przez François Hériau, Simona Manna i Alessia Roverę, nie dotarł do mety.
Dla załogi numer 54 był to najlepszy wynik w tegorocznym sezonie. Francesco Castellacci podkreślił, że rezultat był efektem pracy całego zespołu, choć nie obyło się bez problemów. Kierowca powiedział:
To był nasz najlepszy wynik w tym roku, więc z pewnością jesteśmy zadowoleni. To był mocny występ całego zespołu, a obaj moi koledzy wykonali świetną pracę podczas swoich przejazdów. Jestem zadowolony z mojego tempa wyścigowego. Szkoda kary drive-through, ale udało nam się ponownie odrobić straty, ponieważ mieliśmy bardzo konkurencyjny samochód.
Z kolei Alessio Rovera, kierowca Ferrari numer 21, zwrócił uwagę na trudne warunki poprzedzające wyścig. Ulewne opady deszczu w sobotę oraz odwołanie kwalifikacji sprawiły, że zespoły miały mniej informacji przed startem. W jego przypadku dodatkowym problemem było wycofanie samochodu, przez które nie udało się wykorzystać dobrego tempa w końcowej części rywalizacji:
Przystępowaliśmy do wyścigu z kilkoma niewiadomymi po intensywnych opadach deszczu na Fuji w sobotę. Trzeci trening odbył się na mokrym torze, a później odwołano kwalifikacje. Staraliśmy się zrobić wszystko, co było możliwe w tych okolicznościach. Początek był trudny, ale pod koniec byliśmy konkurencyjni. Nie mieliśmy jednak zbyt wiele szczęścia i niestety najszybsze okrążenie na nic się nie zdało, ponieważ musieliśmy wycofać samochód.
Ferrari opuszcza więc Fuji z mieszanymi rezultatami. W Hypercar włoski producent nie zdołał nawiązać walki o zwycięstwo, a awaria samochodu numer 50 dodatkowo ograniczyła jego dorobek. W LMGT3 załoga numer 54 wywalczyła czwarte miejsce, ale drugi samochód zespołu również nie ukończył rywalizacji. Przed końcem sezonu Ferrari będzie miało jeszcze dwie okazje do poprawienia pozycji w klasyfikacji mistrzostw.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Jedna z najbardziej wyczekiwanych funkcji Assetto Corsa EVO jest coraz bliżej udostępnienia graczom. Kunos Simulazioni…
Alfa Romeo zaprezentowała w Neapolu nową serię specjalną Edizione Luna Rossa, obejmującą modele Junior, Tonale,…
Scuderia Ferrari HP zakończyła Grand Prix Azerbejdżanu z dorobkiem 20 punktów. Charles Leclerc zajął czwarte…
Ferrari zakończyło tegoroczną edycję Cavalcade Classiche, czyli wydarzenia przeznaczonego dla właścicieli i kolekcjonerów klasycznych samochodów…
FIAT pojawił się podczas wydarzenia Vogue World: Milano, które 22 września odbyło się w mediolańskiej…
Lamborghini kojarzy się dziś przede wszystkim z Miurą, Countachem czy współczesnymi supersamochodami, ale historia seryjnych…