Lamborghini kojarzy się dziś przede wszystkim z Miurą, Countachem czy współczesnymi supersamochodami, ale historia seryjnych aut włoskiej marki zaczęła się od znacznie bardziej eleganckiego grand tourera. Jeden z około 120 wyprodukowanych egzemplarzy Lamborghini 350 GT z 1965 roku został właśnie sprzedany za 775 tys. dolarów. Samochód ma aluminiowe nadwozie wykonane przez Touring i zachował zgodny z dokumentacją fabryczną silnik.
Początki firmy Ferruccia Lamborghiniego były próbą wejścia na rynek zdominowany przez uznanych producentów z Modeny. Do stworzenia pierwszych samochodów nowej marki zaangażowano m.in. Giotta Bizzarriniego, Gian Paolo Dallarę i Franco Scaglione. Rezultatem ich pracy był prototyp 350 GTV, w którym zastosowano rozwiązania techniczne zaawansowane jak na początek lat 60., w tym niezależne zawieszenie wszystkich czterech kół oraz dwunastocylindrowy silnik z czterema wałkami rozrządu.
Konstrukcja jednostki V12 w dużej mierze korzystała z doświadczeń wyścigowych Bizzarriniego. Prototyp wymagał jednak dalszego dopracowania przed rozpoczęciem produkcji. Po zmianach technicznych i stylistycznych, w których dużą rolę odegrało studio Touring, w 1964 roku zaprezentowano seryjne Lamborghini 350 GT.
Był to pierwszy produkcyjny model Lamborghini i jednocześnie samochód, który miał pokazać, że nowa marka jest w stanie rywalizować w segmencie luksusowych włoskich GT. Zamiast późniejszej ekstrawagancji znanej z modeli Lamborghini 350 GT stawiało przede wszystkim na połączenie mocnego silnika V12, komfortu, dobrego prowadzenia i klasycznej stylistyki. Według dostępnych danych przed wprowadzeniem następcy, 400 GT 2+2, powstało jedynie około 120 egzemplarzy.
Sprzedany samochód ma numer podwozia 0262 i został dostarczony jako nowy do Genewy w 1965 roku za pośrednictwem Garage Foitek. Fabrycznie otrzymał lakier Grigio Argento Metallizzato, czyli srebrny metalik, połączony z czerwonym skórzanym wnętrzem. Pierwszym właścicielem był szwajcarski jubiler, który korzystał z auta przez wiele lat. Później Lamborghini trafiło do kolejnego lokalnego właściciela.
W 1976 roku samochód kupił Antony MacLean, kierowca historycznych wyścigów i kolekcjoner. Lamborghini zostało wówczas sprowadzone do Wielkiej Brytanii, gdzie otrzymało numer rejestracyjny „DPD 6T”. W kolejnych latach samochód przechodził przez ręce kilku znanych kolekcjonerów i osób związanych z motoryzacją.
Wśród jego właścicieli znalazł się m.in. Victor Gauntlett, były prezes Aston Martina, a także Simon Draper, Clive Winstone oraz Don Davis. Historia własności jest jednym z mocniejszych punktów tego egzemplarza, ponieważ samochód przez znaczną część życia pozostawał w rękach osób zajmujących się klasyczną i kolekcjonerską motoryzacją.
Do auta zachowała się również obszerna dokumentacja. Obejmuje ona kopie fabrycznych kart produkcyjnych, z których wynika, że samochód nadal ma oryginalny, zgodny numerami silnik, a także liczne rachunki i zapisy dotyczące serwisowania. Najstarsze dokumenty serwisowe pochodzą z 1977 roku, kiedy samochód wrócił do fabryki Lamborghini na większy przegląd.
W 1995 roku Moto Technique przeprowadziło renowację nadwozia do gołego metalu, po czym samochód ponownie polakierowano na zgodny ze specyfikacją fabryczną kolor Grigio Argento. Pięć lat później, w 2000 roku, przebudowano silnik tak, aby mógł pracować na benzynie bezołowiowej.
Kolejne prace wykonano w następnych latach. W 2007 roku zamontowano układ wydechowy wykonany ze stali nierdzewnej. Samochód otrzymał również zabezpieczenie antykorozyjne, przeprowadzono remont zawieszenia oraz odnowiono charakterystyczne szprychowe obręcze Borrani. Dokumentacja wskazuje więc, że nie jest to egzemplarz, który przez dekady pozostawał wyłącznie nieruchomym eksponatem.
Przez ostatnie 13 lat Lamborghini znajdowało się w znaczącej kolekcji na południu Florydy. Tam również było regularnie obsługiwane przez własny personel techniczny kolekcji. W 2021 roku przeprowadzono m.in. regulację zawieszenia oraz kompletną odbudowę układu hamulcowego.
Szczególne znaczenie ma również konstrukcja samego nadwozia. 350 GT otrzymało aluminiową karoserię wykonaną przez Touring w technologii Superleggera. Rozwiązanie to polegało na zastosowaniu lekkiego szkieletu, na którym mocowano cienkie panele nadwozia. Dziś właśnie takie egzemplarze są szczególnie poszukiwane przez kolekcjonerów wczesnych Lamborghini.
Ostateczna cena samochodu w drodze licytacji na aukcji RM Sotheby’s wyniosła 775 tys. dolarów, czyli w przeliczeniu około 2,8 mln zł według bieżących proporcji kursowych. Wysoka wartość nie wynika jednak wyłącznie z wieku czy emblematu marki. W przypadku tego egzemplarza znaczenie mają niewielka liczba wyprodukowanych aut, aluminiowe nadwozie Touring, zachowany oryginalny silnik, wieloletnia dokumentacja i stosunkowo dobrze znana historia właścicieli.
350 GT pozostaje przy tym samochodem ważnym dla historii Lamborghini z jeszcze jednego powodu. To właśnie ten model przeniósł firmę Ferruccia Lamborghiniego z etapu efektownego prototypu do regularnej produkcji samochodów. Dopiero później pojawiły się konstrukcje, które zbudowały wizerunek marki jako producenta radykalnych supersamochodów. Bez 350 GT nie byłoby jednak całej późniejszej historii Lamborghini – i właśnie dlatego zachowane egzemplarze pierwszego seryjnego modelu marki należą dziś do najbardziej interesujących samochodów z jej wczesnego okresu.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Hiszpański tuner Venuum Black wziął na warsztat Lamborghini Revuelto i stworzył projekt nazwany Voltoro V1.…
Maserati wykorzysta tegoroczny Goodwood Revival do świętowania 100-lecia Trójzębu, czyli jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli…
Ferrari przez dekady budowało swoją legendę nie tylko w Formule 1, lecz również w wyścigach…
Maserati było jednym z producentów obecnych podczas trzeciej edycji Salone Auto Torino, która odbyła się…
Maserati ma za sobą udany weekend w Zandvoort, gdzie rozegrano czwartą, przedostatnią rundę GT2 European…
Jeremy Clarkson postanowił rozstać się z trzema samochodami, które widzowie mogą pamiętać z programu „The…