Szef Alfy Romeo Santo Ficili nie ma wątpliwości, że branża motoryzacyjna zmierza w kierunku elektryfikacji, jednak podkreśla, że tempo tej zmiany nie jest jednolite na całym świecie. W rozmowie z Autocar zaznaczył, że „świat nie wszędzie jest gotowy” na pełne przejście na samochody elektryczne. To stanowisko wpisuje się w bardziej wyważone podejście marki, która zamiast radykalnych decyzji stawia na elastyczność i dostosowanie do realnych potrzeb rynku.
Ficili jasno wskazał kierunek działań producenta, mówiąc:
Musimy znaleźć sposób, aby zaspokoić potrzeby naszych klientów. Co to oznacza? Oznacza to BEV oraz wszystkie inne rodzaje napędów spalinowych, czyli ICE, PHEV, BEV. To jest kierunek.
W praktyce oznacza to, że pełna elektryfikacja nie będzie jedyną drogą, a gama napędów pozostanie zróżnicowana, przynajmniej w najbliższych latach. Producent zakłada więc równoległy rozwój technologii, zamiast stawiania wszystkiego na jedną kartę.
Początkowo Alfa Romeo deklarowała ambitne plany przejścia wyłącznie na napęd elektryczny, jednak strategia została skorygowana. Nowe generacje Giulii oraz Stelvio mają być dostępne zarówno w wersjach hybrydowych, jak i w pełni elektrycznych. To wyraźny sygnał, że marka dostosowuje się do realiów rynkowych, gdzie różne regiony rozwijają się w odmiennym tempie pod względem infrastruktury i akceptacji dla elektromobilności.
Oba modele powstaną na platformie STLA Large, która – choć pierwotnie projektowana z myślą o autach elektrycznych – obsługuje także napędy hybrydowe i plug-in. Wprowadzenie takiej wszechstronności wymagało jednak zmian konstrukcyjnych, co przełożyło się na opóźnienia względem pierwotnych planów debiutu.
W podstawowych wersjach spodziewane są turbodoładowane silniki czterocylindrowe wspierane układami mild hybrid, natomiast warianty plug-in mogą łączyć jednostkę 1.6 z tylnym silnikiem elektrycznym. Jednocześnie nowe generacje mają urosnąć, co może oznaczać zmianę pozycjonowania względem dotychczasowych rywali.
Miłośnicy osiągów nie powinni mieć powodów do obaw. Wersje Quadrifoglio pozostaną w ofercie i – według zapowiedzi – również przejdą transformację technologiczną. Mają oferować zarówno napędy elektryczne, jak i hybrydowe plug-in, a ich moc może przekraczać 670 KM.
Pojawiają się nawet niepotwierdzone doniesienia o wartościach zbliżających się do 1000 KM, choć na tym etapie trudno je traktować jako pewnik. Producent buduje wokół tych modeli aurę wyjątkowości, jednak warto pamiętać, że są to na razie deklaracje i spekulacje.
Premiera nowych modeli planowana jest w okolicach 2027 roku jako część gamy na rok modelowy 2028. Strategia Alfy Romeo wydaje się dziś bardziej pragmatyczna niż jeszcze kilka lat temu. Zamiast bezwarunkowego przejścia na elektromobilność, marka stawia na rozwiązania pośrednie, które pozwolą reagować na zmieniające się warunki rynkowe. To podejście dobrze oddaje obecną sytuację branży – transformacja trwa, ale nie przebiega w równym tempie na całym świecie.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
W 2026 roku przypada 150. rocznica narodzin Nicoli Romeo – postaci kluczowej dla historii włoskiej…
Rok 2026 ma dla Maserati wyjątkowe znaczenie – marka świętuje stulecie swojego ikonicznego logo –…
Alfa Romeo ogłosiła nawiązanie współpracy z Justine Henin Tennis Academy – szkołą tenisową założoną przez…
Kimera zaprezentowała wyjątkową wersję swojego modelu EVO38, nadając mu kultowe barwy Martini. Nowa odmiana o…
Francuska załoga Yohan Rossel i Arnaud Dunand sięgnęła po zwycięstwo w Rally Islas Canarias, piątej…
Lancia ogłosiła zmianę na stanowisku szefa swojego działu rajdowego Lancia Corse HF. Nową funkcję obejmuje…