Trzej oficjalni kierowcy Ferrari Competizioni GT – Miguel Molina, Daniel Serra i Nicklas Nielsen – wezmą udział w sezonie SRO E-Sport GT Series. Wszyscy będą walczyć za kierownicami Ferrari 488 GT3. Pierwsza runda odbyła się 26 kwietnia 2020 roku.
Mistrzostwa organizowane przez SRO Motorsport we współpracy z Kunos Simulazioni i AK Informatica obejmują pięć rund na takich torach, jak: Silverstone, Spa, Nurburgring i Barcelona. Ostatni tor zostanie wybrany przez fanów w drodze głosowania online.
Miguel Molina w zeszłym roku zajął bardzo wysokie drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Blancpain GT Series Endurance Cup. Nie tak dawno startował w AK Charity Challenge. Tym razem zasiadł w Ferrari 488 GT3 w dedykowanym malowaniu na wirtualnym torze Silverstone. Dzień przed wyścigiem udzielił wywiadu Ferrari Magazine:
Jestem bardzo podekscytowany możliwością dołączenia do tych mistrzostw, a zwłaszcza ponowną walką w barwach Ferrari. Nie mogę się doczekać, aby podjąć to nowe wyzwanie. Nie będzie to łatwe, ale w końcu jesteśmy tu po to, by dobrze się bawić, a zwłaszcza by być aktywni i zmotywowani podczas tych wirtualnych wyścigów, i to jest najważniejsze, więc naprawdę czekam z niecierpliwością na pierwszy wyścig z serii SRO E-Sports GT, broniąc barw Ferrari Competizioni GT.
W rundzie na brytyjskim torze wziął udział także Daniel Serra, dwukrotny zwycięzca 24-godzinnego wyścigu Le Mans, który także dzień przed wyścigiem podzielił się z fanami emocjami, jakie mu towarzyszyły:
Po raz pierwszy biorę udział w mistrzostwach esportowych, więc jest to nowe wyzwanie. Codziennie robię kilka okrążeń, poprawiam się. Wciąż nie jestem tak szybki, jakbym chciał, ale i tak zawsze miło jest mieć nowe wyzwanie, do którego nie jestem przyzwyczajony. Miło jest widzieć, że za każdym razem, gdy jeżdżę w symulatorze i robię kilka okrążeń, staję się lepszy. To zupełnie co innego niż w prawdziwym życiu, więc trzeba ćwiczyć.
Nicklas Nielsen z Danii niestety nie mógł pojawić się na starcie pierwszego wydarzenia z serii. Mistrz Europy ma ogromne doświadczenie na swoim koncie w rzeczywistych wyścigach – triumfował w Le Mans w 488 GTE zespołu Luzich Racing u boku Simona Manny i Matteo Cressoniego. Jest pełen obaw przed wirtualnym sezonem:
Jestem pewien, że będzie to ciekawe doświadczenie, również dlatego, że nie miałem zbyt dużo styczności z symulatorami, więc to dla mnie zupełnie nowy świat. Będzie fajnie wrócić do wyścigu z kierowcami, z którymi zwykle rywalizujemy na prawdziwych torach.
Do wspomnianych kierowców dołączyli także David Perel, znany m.in. z GT World Challenge Europe, Chris Froggatt, Nicolas Hillebrand, Maksim Yefanov oraz sam Charles Leclerc.
David Perel zajął bardzo wysokie, piąte miejsce. To tym większy sukces, bo startował dopiero z 19. pozycji. Niewiele zabrakło, by mógł walczyć o podium. Trzeci zawodnik przeciął linię mety zaledwie 2 sekundy przed nim. Zaś Miguel Molina, Daniel Serra oraz Charles Leclerc mieli parę przygód, co zaważyło na ich ostatecznych pozycjach. Miguel był 27., Daniel 34., a Charles – 20.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Ferrari czeka w ten weekend na dwa ważne występy. Formuła 1 wraca na Monzę, gdzie…
Ferrari 275 GTB z 1965 roku, nadwozie o numerze 06899, zostało sprzedane na aukcji RM…
Tegoroczny weekend Grand Prix Włoch na torze Monza będzie dla Ferrari okazją do przypomnienia jednej…
Alfa Romeo będzie Official Car podczas 66. Międzynarodowego Salonu Nautycznego w Genui, który odbędzie się…
Lancia Corse HF sięgnęła po mistrzostwo świata zespołów WRC2, choć do końca sezonu FIA World…
Lewis Hamilton spełnił jedno ze swoich motoryzacyjnych marzeń. Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 kupił Ferrari…