Ferrari zaprezentowało jedyne w swoim rodzaju SPCJ3, wykorzystujące podwozie i napęd F12tdf. Auto przywodzi na myśl kabriolet F12 TRS zbudowany kilka lat temu.
Sercem samochodu jest potężny 6,3-litrowy silnik V12, generujący 770 KM i 705 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jednostka współpracuje z 7-biegową przekładnią dwusprzęgłową. Producent nie ujawnił osiągów, ale można zakładać, że SPCJ3 jest nieco wolniejsze od coupe F12tdf, które potrafiło rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 2,9 sekundy i pomknąć 340 km/h.
SPCJ3 powstało na specjalne życzenie wiernego i zamożnego klienta, który jest fanem sztuki popularnej określanej mianem Pop Artu. Właściciel pragnął wyrazić swoje upodobania za sprawą samochodu pomalowanego w kolorach Bianco Italia, Azzuro Met i Gallo Modena. Intensywne prace nad tym projektem trwały ponad 2 lata. Nad postępami czuwał pomysłodawca i obecny właściciel. W stosunku do F12tdf, najnowszy model Ferrari wyróżnia się m.in. przeprojektowanymi: światłami, przednim i tylnym zderzakiem, dyfuzorem.
We wnętrzu znajdziemy fotele wykończone niebieską skórą z białymi akcentami. Taki sam materiał wykorzystano do pokrycia m.in. deski rozdzielczej.
Nie wiadomo, ile klient zapłacił za ten wyjątkowy model. Można się tylko domyślać, że kwota była wręcz astronomiczna. W końcu „zwykłe” F12tdf na rynku wtórnym potrafi kosztować 1,3 mln dolarów.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Ferrari może szykować powrót rozwiązania, które przez lata było jednym z symboli sportowej motoryzacji. Według…
Nowa Alfa Romeo 33 Stradale otrzymała wyróżnienie honorowe podczas XXIX edycji nagrody Compasso d’Oro ADI…
Rok 1998 był nie lada przełomem, jeśli chodzi o europejski rynek samochodowy. We Francji debiutowały…
Czy można zamknąć wspomnienie gorącego, toskańskiego popołudnia w bryle samochodu? Projektanci Alfy Romeo w latach…
Ferrari przez długi czas odwlekało moment wejścia w świat samochodów elektrycznych. W sieci regularnie pojawiały…
W Modenie zakończyła się kolejna edycja wydarzenia Cavallino Classic Modena, poświęconego historii i dziedzictwu marki…