Kategorie: EsportNews

Pechowe otwarcie The Sim Grid Endurance Cup S2


W sobotę, 14 listopada 2020 roku, na wirtualnym torze Barcelona odbyła się pierwsza runda sezonu Endurance Cup S2, organizowanego przez The Sim Grid, w symulatorze Assetto Corsa Competizione. Liderzy zameldowali się na mecie po 4 godzinach i przejechaniu 137 okrążeń. Z kolei nasza ekipa – ForzaItalia.pl eSports Team – ukończyła rywalizację dopiero na 45. miejscu, ze stratą aż 5 okrążeń do triumfatorów. Powodem tak słabego występu były… problemy techniczne. 

W sesji kwalifikacyjnej Adam Dubiel wykręcił 40. w kolejności najszybsze okrążenie. Start z końca stawki w kontekście 4-godzinnego wyścigu wciąż dawał nadzieję na spory awans ze względu na potencjalne błędy pozostałych rywali, jadących w tłumie.

Po 3 godzinach od startu wyścigu, ekipa ForzaItalia.pl eSports Team w Ferrari 488 GT3 nr 500, z Adamem Dubielem i Pawłem Jarzębowskim, jechała na 33. miejscu. Niestety, tuż przed końcem swojego stintu, na monitorze Adama pojawił się niebieski ekran, co zaprzepaściło szansę na dalszą rywalizację w okolicach środka stawki. Od tamtego momentu, reprezentanci włoskiej motoryzacji jechali jedynie po to, by dowieźć jakiekolwiek punkty do mety. 

Powtórkę całego wyścigu można obejrzeć na oficjalnym kanale The Sim Grid, na YouTubie:

Adam Dubiel:

Pierwszy wyścig sezonu Endurance Cup, organizowanego przez The Sim Grid, niestety nie poszedł po naszej myśli. Spodziewaliśmy się trudnej przeprawy – wiedzieliśmy, że prezentowane przez nas tempo na tym torze nie będzie pozwalało na walkę w czołówce. Potwierdziło się to w kwalifikacjach, w których, po uzyskaniu przeze mnie swojego najlepszego życiowego czasu na tym torze, startowaliśmy z 40 miejsca. Wyścig przebiegał całkiem dobrze i po przeszło 2 godzinach byliśmy w okolicach 30. pozycji. Niestety niedługo przed końcem mojego drugiego stintu komputer odmówił posłuszeństwa. Udało nam się dołączyć ponownie do rywalizacji. Jednak strata, jaką ponieśliśmy, była zbyt duża żeby myśleć o osiągnięciu jakkolwiek satysfakcjonującego wyniku. Ostatnie okrążenia były dodatkowo frustrujące, kiedy byliśmy blokowani przez wolniejsze samochody jadące na wyższych od nas pozycjach. Jednocześnie ze względu na niebieskie flagi musieliśmy ustępować miejsca praktycznie każdemu, kto zbliżał się z tyłu. Mam nadzieję, że pech opuści nas w kolejnym wyścigu, który odbędzie się na legendarnym włoskim torze Imola, wprowadzonym właśnie wraz z najnowszym DLC.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Zrzuty ekranu z Assetto Corsy Competizione / Adam Dubiel

Ostatnie wpisy

Maserati z dubletem na otwarcie sezonu GT2 European Series. Udany weekend na Monzy

Maserati rozpoczęło sezon 2026 GT2 European Series powered by Pirelli od bardzo udanego występu na…

11 godzin temu

Motor Valley Fest 2026: Lamborghini stawia na włoskie dziedzictwo i personalizację

Automobili Lamborghini po raz kolejny wzięło udział w Motor Valley Fest, wydarzeniu poświęconym włoskiej branży…

12 godzin temu

Lamborghini broni rezygnacji z elektryka po burzy wokół Ferrari Luce

Po fali krytyki, jaka spadła na Ferrari po prezentacji pierwszego w pełni elektrycznego modelu marki,…

4 dni temu

Kultowy symbol Maserati ma już sto lat. Uroczystości w sercu włoskiej Motor Valley

W historycznej fabryce Maserati przy Viale Ciro Menotti w Modenie odbyła się ceremonia skasowania znaczka…

4 dni temu

Ferrari szykuje niespodziankę dla purystów. 12Cilindri z manualem coraz bliżej

Ferrari może szykować powrót rozwiązania, które przez lata było jednym z symboli sportowej motoryzacji. Według…

5 dni temu

Nowa Alfa Romeo 33 Stradale nagrodzona we Włoszech. Jury wskazało na „ponadczasowy styl”

Nowa Alfa Romeo 33 Stradale otrzymała wyróżnienie honorowe podczas XXIX edycji nagrody Compasso d’Oro ADI…

5 dni temu