Smutna wiadomość ze Szwajcarii – w wieku 66 lat odszedł Sergio Marchionne, który jeszcze do 21 lipca pełnił funkcję szefa koncernu Fiat Chrysler Automobiles.
Informację o śmierci Sergio podał John Elkann, pełniący funkcję prezesa zarządu Fiat Chrysler Automobiles: Niestety, stało się to, czego obawialiśmy się najbardziej. Odszedł mój przyjaciel Sergio Marchionne.
Włoch, który od jakiegoś czasu borykał się z problemami zdrowotnymi, niedawno przeszedł operację usunięcia komórek nowotworowych, która odbyła się w Zurychu. Niestety, jego stan nie poprawiał się, dlatego 21 lipca musiał ustąpić z funkcji dyrektora generalnego włosko-amerykańskiego koncernu, a jego obowiązki przejął wieloletni szef marek Jeep i RAM – Mike Manley. Marchionne zmarł 4 dni później, 25 lipca.
Marchionne urodził się w 1952 r. we Włoszech, a w wieku 13 lat przeniósł się do Kanady. Uzyskał licencjaty ze sztuki, prawa i handlu oraz ukończył podyplomowe studia z administracji. W 2003 r. został wybrany jako niezależny członek rady nadzorczej Fiata, by rok później zostać dyrektorem generalnym tego włoskiego wytwórcy samochodów.
Największym osiągnięciem Marchionne było uratowanie przed bankructwem koncernów Fiat i Chrysler oraz przekształcenie ich w 7. największego na świecie producenta samochodów. Obie firmy połączyły się w 2014 r., a na ich czele stanął właśnie Sergio.
Na początku czerwca bieżącego roku Włoch przedstawił 5-letni plan dla koncernu FCA. Zakładał on przede wszystkim „zelektryfikowanie” zespołów napędowych, a więc wprowadzenie do produkcji układów hybrydowych i silników w pełni elektrycznych.
Po raz ostatni publicznie Marchionne pojawił się 26 czerwca, kiedy prezentował nowego Jeepa Wranglera przeznaczonego dla włoskich Carabineri. Podczas tej uroczystości wydawał się być zmęczony i ospały, co mogło wskazywać na problemy zdrowotne.
Znajomi wspominają Marchionne jako pracoholika, który nieustannie podróżował po świecie. Był wyjątkowo silny i niezwykle wymagający, przy czym najwięcej oczekiwał od samego siebie. Nie był szefem, tylko liderem.
Był fanem jazzu, opery i Bruce’a Sprinsteena. Lubił również grać w pokera. W 2013 roku został zapytany o to, co robiłby, gdyby nie był skupiony na samochodach 24 godziny na dobę. Odpowiedział, że zacząłby studiować fizykę teoretyczną, bo to jeden z najcięższych kierunków.
Niestety Sergio nie dbał o własne zdrowie – nadużywał papierosów i wypijał ogromne ilości espresso. W 2017 r. nagle zrezygnował z obu używek, a w przyszłym roku planował przejście na emeryturę. Nie dożył tego dnia. Zostawił dwóch dorosłych synów – Alessio i Tylera – których matką jest jego wieloletnia partnerka – Manuela Bettezzato.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Maserati świętuje ważny moment w rozwoju swojego programu klasyków. Dział Maserati Classiche wydał właśnie setny…
Nowe wcielenie hybrydowego supersamochodu z Sant’Agata Bolognese dopiero zaczyna trafiać do pierwszych klientów, a już…
W Heritage Hub otwarto kolejną odsłonę wystawy fotograficznej „Donne e motori? Gioie e basta” („Kobiety…
Sezon 2026 FIA World Endurance Championship rozpoczął się od oficjalnego Prologu na torze Autodromo Internazionale…
Maserati przygotowuje odświeżoną wersję swojego najmniejszego SUV-a Grecale, starając się wykorzystać moment słabości konkurencji. Włoska…
FIAT rozpoczął 2026 rok z wyraźnym wzrostem sprzedaży na rynku europejskim notując wyniki, które –…