Jedyny żyjący syn Enzo Ferrariego – Piero Ferrari – odebrał swój egzemplarz Purosangue, spersonalizowany za pośrednictwem programu Tailor Made. Pojazd jest inspirowany 400 Superamericą jego ojca.
SUV został pomalowany na zielony odcień Verde Dora, który dokładnie pasuje do osobistego Ferrari 400 Superamerica Enzo z 1962 roku. Pięcioramienne felgi aluminiowe Purosangue są wykończone w kolorze Winter Grey. Wnętrze wykończono skórą w kolorze Jade Brown – ponownie na wzór modelu 400.
Co ciekawe, oba modele mają cztery miejsca i są wyposażone w silnik V12, choć Purosangue jest szybszy, co nie powinno dziwić ze względu na przepaść wiekową – różnica wynosi 60 lat. W rzeczywistości 400 Superamerica wytwarzała 340 KM z 4-litrowego silnika V12, podczas gdy Purosangue rozwija 725 KM z 6,5-litrowej jednostki V12. Co więcej, superwydajny SUV ma dwukrotnie większą liczbę biegów w porównaniu do klasycznego grand tourera – 8 zamiast 4.
78-letni włoski biznesmen posiada 10,23% udziałów w Ferrari, dzięki czemu wciąż jest mocno zaangażowany w to, co dzieje się w Maranello. Jest również miliarderem, więc pieniądze nie mają znaczenia, jeśli chodzi o personalizację specjalnych pojazdów.
Niestandardowy Purosangue został wyróżniony w najnowszym numerze Ferrari Magazine, a także na krótkim filmie na YouTubie, wraz z jego właścicielem:
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Ducati zaprezentowało model Desmo450 EDS, czyli swój pierwszy nowoczesny motocykl zaprojektowany specjalnie z myślą o…
Fiat 500 „Topolino”, jeden z najważniejszych samochodów w historii włoskiej motoryzacji, obchodzi w tym roku…
Ferrari zakończyło 94. edycję 24 Godzin Le Mans z wynikami dalekimi od wcześniejszych sukcesów, ale…
Lewis Hamilton odniósł swoje pierwsze zwycięstwo jako kierowca Ferrari, wygrywając Grand Prix Barcelony-Catalunya. Dla włoskiego…
Alfa Romeo odniosła kolejne zwycięstwo w historycznym rajdzie 1000 Miglia. Tegoroczną, 44. edycję współczesnej odsłony…
Maserati zaprezentowało wyjątkowy egzemplarz modelu MCPURA Cielo Tributo 1926, przygotowany z okazji setnej rocznicy debiutu…