Kategorie: News

Alfa Romeo 8C 2300 Cabriolet by Figoni sprzedana za 995 tys. dolarów

Alfa Romeo 8C 2300 Cabriolet z 1933 roku, wyposażona w nadwozie francuskiej firmy Figoni, została sprzedana za 995 tys. dolarów. Samochód ma za sobą skomplikowaną historię obejmującą m.in. związki z kierowcą wyścigowym Raymondem Sommerem oraz kolekcjonerami Paulem Sakiem i Robertem Rubinem. Egzemplarz przeszedł również kompleksową renowację pod nadzorem specjalisty od modeli 8C, Chrisa Leydona. Pojazd sprzedano na aukcji RM Sotheby’s.

Alfa Romeo 8C 2300 należy do najbardziej interesujących konstrukcji sportowych początku lat 30. XX wieku. Jej 2,3-litrowy silnik składał się z dwóch czterocylindrowych bloków ustawionych w jednej linii, wyposażonych w dwa wałki rozrządu w głowicy i półkuliste komory spalania. Dziesięciopodporowy wał korbowy miał przekładnię umieszczoną centralnie, która napędzała m.in. wałki rozrządu, sprężarkę, pompy oleju i wody oraz prądnicę.

Była to konstrukcja skomplikowana jak na swoje czasy, a jej możliwości potwierdzały wyniki sportowe. W pierwszej połowie lat 30. samochody 8C 2300 odnosiły zwycięstwa w najważniejszych wyścigach. Osiągi szły w parze z wyglądem, co w przypadku ówczesnych Alf Romeo nie było niczym wyjątkowym. Podwozia otrzymywały nadwozia przygotowywane przez najbardziej cenione europejskie firmy karoseryjne.

Właścicielem jednej z nich był Figoni, który w tamtym okresie nie był jeszcze związany z Ovidio Falaschim. Firma zbudowała nadwozia dla zaledwie siedmiu egzemplarzy 8C 2300. Wszystkie zostały wysłane do Francji w formie zestawów do montażu i składane tam pod nadzorem Alfy Romeo. Według informacji zawartych w dokumentacji samochodu do dziś zachowały się cztery takie auta w zasadniczo oryginalnej formie.

Kegun Morkin ©2026 Courtesy of RM Sotheby’s

Historia sprzedanego egzemplarza zaczyna się od podwozia numer 2111025. Jak wynika z badań historyka marki Simona Moore’a, zamówiono je z wyjątkowo efektownym nadwoziem typu cabriolet przygotowanym przez Figoni. Samochód wyróżniał się dwoma kołami zapasowymi umieszczonymi z tyłu oraz dwukolorowym lakierowaniem, którego barwy rozdzielał charakterystyczny panel biegnący wzdłuż boków nadwozia.

Samochód miał zostać po raz pierwszy zarejestrowany we wrześniu 1932 roku, a nadwozie ukończono w grudniu tego samego roku. Następnie auto zostało pokazane w lipcowo-sierpniowym wydaniu magazynu „Auto-Carrosserie” z 1933 roku.

Pierwszym właścicielem był Roger Goldet, który zamówił nadwozie bezpośrednio w Figoni i poniósł dodatkowe koszty związane z szeregiem indywidualnych wymagań. W samochodzie zastosowano m.in. najdroższą dostępną wówczas skórę Vaumol oraz nietypowe wycieraczki przedniej szyby. Goldet kilkakrotnie odsyłał samochód do Figoni na kolejne prace, a w dokumentach warsztatowych identyfikowano go przede wszystkim po oryginalnym numerze rejestracyjnym 1613 RG.

Goldet wspominał później historykowi Pierre-Yves Laugierowi, co cytuje Simon Moore, że samochód był „pomocny w kontaktach z dziewczynami”. Właściciel użyczył go również krawcowej, hrabinie Verze Borei, która zaprezentowała Alfę Romeo podczas Concours d’Elegance Féminine en Automobile 23 czerwca 1933 roku.

Goldet uważał, że sprzedał samochód około 1935 roku. Jedna z wersji historii mówi, że nabywcą był kierowca wyścigowy Raymond Sommer, a samochód pozostał na południu Francji u jego znajomej. Sommer rzeczywiście jest istotną postacią w historii tego egzemplarza. Posiadał również Alfę Romeo 8C 2300 o numerze 2311212, którą wystawił w 24-godzinnym wyścigu Le Mans w 1935 roku.

Kegun Morkin ©2026 Courtesy of RM Sotheby’s

W 1962 roku samochód miał zostać kupiony od znajomej Sommera przez Antoine’a Raffaellego, znanego powojennego poszukiwacza samochodów marki Bugatti. Transakcja miała odbyć się w Château Scott. Wiadomo także, że auto było zarejestrowane na południu Francji już od 10 grudnia 1951 roku.

Raffaelli sprzedał Alfę Romeo w 1965 roku Paulowi Sacowi. Nowy właściciel zlecił turyńskiemu zakładowi Savio przemalowanie samochodu na dwa odcienie niebieskiego. Sac przez ponad 20 lat zajmował się autem, zanim w 1987 roku sprzedał je Robertowi Rubinowi z Nowego Jorku.

Rubin był wówczas właścicielem toru wyścigowego Bridgehampton, a także kolekcjonerem i kierowcą samochodów historycznych. Zlecił przeprowadzenie kompleksowej renowacji Chrisowi Leydonowi, specjaliście od Alf Romeo 8C. To właśnie wtedy samochód otrzymał obecne zestawienie kolorystyczne w odcieniach gołębiej szarości i czerwieni.

Jeszcze przed zakończeniem prac renowacyjnych Rubin wymienił Alfę Romeo 8C 2300 oraz Alfę Romeo 8C 2900 na Maserati 8CTF. Kolejny właściciel, Nick Harley, zdecydował jednak o dokończeniu prac przez Leydona. Po renowacji samochód był szeroko prezentowany na wystawach, ale nie ograniczał się do roli eksponatu. Harley przejechał nim ponad 20 tys. mil, czyli około 32 tys. kilometrów, zanim auto na początku lat 90. trafiło do obecnej kolekcji.

Kegun Morkin ©2026 Courtesy of RM Sotheby’s

Historia samochodu jest przy tym bardziej skomplikowana, niż sugerowałby sam numer podwozia. Zdaniem Simona Moore’a, którego badania opublikowano w książce „The Legendary Alfa Romeo 2.3”, auto stosunkowo wcześnie otrzymało silnik o numerze 2311212, a także przekładnię kierowniczą 2151150 i przednią oś 2161144 pochodzące z tego samego samochodu, którym Sommer startował w Le Mans.

Moore wskazuje również na nietypową historię numeru skrzyni korbowej. Numer 2221157 miał zostać zmodyfikowany tak, aby wyglądał jak 2221257, choć nie ma dowodów, że ten drugi numer kiedykolwiek funkcjonował w tamtym okresie. Później numer został ponownie nabity. Samochód otrzymał także francuską tabliczkę grodziową z numerami podwozia i silnika 2311212, odpowiadającą stylowi i krojowi czcionki stosowanym w Alfie Romeo 2.3 przeznaczonej na rynek francuski.

Podczas renowacji Chrisa Leydona odnaleziono ponadto dwa numery na ramie. Pierwszy, przypuszczalnie oryginalny 2111025, znajdował się z przodu ramy po stronie pasażera, czyli w miejscu typowym dla samochodów dostarczanych do Francji. Drugi umieszczono w standardowym miejscu za kierowcą; był częściowo zatarty, ale zaczynał się od oznaczenia „2221106-”.

Kegun Morkin ©2026 Courtesy of RM Sotheby’s

Tego rodzaju komplikacje nie są szczególnie zaskakujące w przypadku samochodów wyścigowych z tego okresu. Podzespoły często wędrowały między różnymi egzemplarzami, zwłaszcza gdy samochody były intensywnie eksploatowane przez kierowców startujących w zawodach. W przypadku tego konkretnego 8C istotne pozostaje jednak to, że zachowało się w nim wiele oryginalnych elementów modelu 2.3.

Zdaniem producenta nadwozia Figoni pozostaje ono jednym z najbardziej charakterystycznych elementów samochodu, a całość zachowała formę, w której auto funkcjonuje od ponad 70 lat. Niezależnie od marketingowego języka to właśnie połączenie rzadkiego podwozia, historii związanej z Raymondem Sommerem, zachowanych komponentów i nadwozia wykonanego przez Figoni stanowi główną część kolekcjonerskiej wartości tego egzemplarza.

Samochód został ostatecznie sprzedany za 995 tys. dolarów. Nabywca otrzymał nie tylko jeden z siedmiu 8C 2300 z nadwoziem Figoni, ale również auto kwalifikujące się do udziału w wielu prestiżowych rajdach i imprezach dla samochodów historycznych na całym świecie.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Ostatnie wpisy

Lamborghini Countach LP5000 QV „Downdraft” z 1985 roku znalazł nowego właściciela

Lamborghini Countach LP5000 QV „Downdraft” z 1985 roku został sprzedany za 1,325 mln dolarów. Samochód,…

9 minut temu

Zielony karbon, drewno i 2,8-litrowe V6. Totem pokazał 32. GT Super

Totem Automobili zaprezentowało podczas Monterey Car Week swój 32. egzemplarz modelu GT Super. Samochód o…

1 dzień temu

Weekend Ferrari w wyścigach GT: triumf w ELMS, dublet w Le Mans Cup i podia w USA oraz Japonii

Ferrari ma za sobą udany weekend w kilku seriach wyścigowych. Samochody z Maranello wygrały czwartą…

1 dzień temu

Maserati Bora 4.9 z 1973 roku sprzedane za 156 800 dolarów

Maserati Bora z 1973 roku, wyposażone w 4,9-litrowe V8 umieszczone centralnie, zostało sprzedane za 156…

2 dni temu

Ferrari bez podium w Holandii. Dobre tempo nie wystarczyło

Scuderia Ferrari HP zakończyła Grand Prix Holandii z dorobkiem 31 punktów. Dziewięć oczek z sobotniego…

2 dni temu

Fiat Topolino w USA ma nietypową grupę klientów

Fiat Topolino po cichu pojawił się tego lata w Stanach Zjednoczonych, ale jego debiut nie…

3 dni temu