Kategorie: News

Charles zakończył ostatni wyścig sezonu na podium


Kierowcy zespołu Scuderia Ferrari Mission Winnow zakończyli ostatni wyścig sezonu – rozgrywany na torze Yas Marina Circuit w ramach Grand Prix Abu Dhabi – na trzecim i piątym miejscu. Tym razem wyższość nad kolegą z zespołu pokazał Monakijczyk. Kimi był 13., a Antonio Giovinazzi – 16. Robert Kubica dojechał na 19. pozycji.

W klasyfikacji indywidualnej zwyciężył Lewis Hamilton z dorobkiem 413 punktów. Za nim był jego kolega z zespołu, Valtteri Bottas z 326 punktami. Podium domknął Max Verstappen z 278 punktami. Kolejne dwa miejsca przypadły Charlesowi i Sebastianowi, którzy zgarnęli, odpowiednio, 264 i 240 punktów. Kimi Raikkonen z 43 punktami uplasował się na 12. miejscu, zaś Antonio Giovinazzi z 14 punktami – na 17. miejscu. Robert Kubica pokonał jedynie George’a Russella zdobywając jeden punkt. 

W klasyfikacji konstruktorów triumfował Mercedes z 739 punktami. Zespół Ferrari był drugi (504 pkt.), a Red Bull Racing Honda (417 pkt.) – trzeci.

Ostatni wyścig sezonu na torze Yas Marina Circuit należał do Lewisa Hamiltona, który dojechał 16 sekund przed Maxem Verstappenem i 43 sekundy przed trzecim Charlesem. Valtteriego Bottasa dzieliła zaledwie sekunda do Leclercka. Na piątym miejscu, ze stratą 64 sekund, zameldował się Sebastian Vettel. 

Wrażeniami po wyścigu podzielił się m.in. Charles Leclerc:

Nigdy nie wyobrażałem sobie, że mój pierwszy sezon w Ferrari zakończy się w ten sposób. Jeśli chodzi o satysfakcję jako kierowcy, to wspaniale jest móc cieszyć się kilkoma wygranymi. Z drugiej strony zawsze starasz się o więcej i zawsze jest coś, co możesz zrobić lepiej. Ogólnie rzecz biorąc uważam, że był to dla mnie pozytywny sezon. Wiele się nauczyłem i jestem wdzięczny całemu zespołowi za wsparcie i ciężką pracę.

Ostatni wyścig nie był łatwy. Startując z trzeciego miejsca wiedziałem, że będę musiał wygrać, by móc powalczyć o trzecie miejsce w generalce, więc dałem z siebie wszystko. Niestety dzisiaj się nie udało. Tej zimy będziemy musieli poświęcić trochę czasu na pracę nad tempem wyścigowym. W tym roku byliśmy bardzo mocni w kwalifikacjach, ale mamy pole do poprawy w naszych długodystansowych osiągnięciach.

W każdym razie, miło jest zakończyć sezon wyścigiem na podium i mieć teraz trochę wolnego czasu. Jestem pewien, że już po kilku dniach powrót do wyścigów będzie wszystkim, o czym będę myśleć i już nie mogę doczekać się powrotu do Melbourne.

Sebastian Vettel:

Na starcie nie bardzo miałem się gdzie podziać, a potem fakt, że DRS nie działał, nie pomógł. Wtedy miałem przewagę w kwestii ogumienia nad Maxem, która w dalszej części wyścigu stopniała. Po pierwszej wizycie w alei serwisowej nie byłem zbyt konkurencyjny, dlatego po raz kolejny zjechałem na pit stop. W tym momencie już straciłem dwa miejsca i byłem w stanie odzyskać tylko jedno, z prostego powodu – Mercedes był po prostu zbyt szybki. W sumie ten rok nie był tak dobry jak na to liczyliśmy. Powody są jasne, a wnioski zostały wyciągnięte, więc teraz musimy wziąć je pod uwagę.

Myślę, że jako zespół musimy się rozwijać, ale muszę powiedzieć, że ten rok nie był idealny z mojej strony, nawet jeśli uważam, że nie był tak zły, jak to może wyglądać. Było wiele małych rzeczy, które przyczyniły się do tego. Wiem, że mogę dać z siebie więcej, to na pewno jest cel na przyszły rok, aby zrobić krok naprzód. Mam nadzieję, że będziemy mieli mocny pakiet, z którym będziemy w stanie walczyć z naszymi rywalami. Teraz skupię się na testach a potem na odpoczynku.

Kimi Raikkonen:

Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by utrzymać głowę wysoko. Nasze tempo wyścigowe było lepsze niż to, co pokazaliśmy przez resztę weekendu i byliśmy w środku kilku ciekawych bitew. Walczyliśmy o punkty i myśleliśmy, że uda nam się je zdobyć, ale ostatecznie było inaczej. Teraz będziemy mieli dzień wolny, potem trochę testów i sezon się zakończy. Wiele się z tego nauczyliśmy i możemy wykorzystać tę wiedzę do poprawy w przyszłym roku. Nie sposób odgadnąć, gdzie będziemy, ale chcemy wrócić silniejsi. W tym sezonie zrobiliśmy kilka kroków naprzód, ale chcemy więcej.

Antonio Giovinazzi:

Walczyliśmy dziś o dobry wynik, ale nie udało nam się zakończyć ostatniego wyścigu zdobywając jakikolwiek punkt. Próbowaliśmy innej strategii, ponieważ musieliśmy zaryzykować, zaczynając od zera, choć ta gra się nie opłaciła. To był sezon, w którym nauczyłem się wiele: wszystko to pomoże mi, gdy wrócę na linię startu w Melbourne. Cieszę się z tego, że w ciągu roku poprawiłem swoje wyniki – zarówno w kwalifikacjach, jak i w wyścigu, i nie mogę się doczekać kolejnego kroku naprzód. Tej zimy będziemy ciężko pracować, zrozumiemy, gdzie możemy się poprawić i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby w 2020 roku sezon był jeszcze lepszy.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Ostatnie wpisy

Jeden z najrzadszych egzemplarzy Ferrari 288 GTO sprzedany za 11,55 mln dolarów

Ferrari 288 GTO zajmuje szczególne miejsce w historii włoskiej marki. Model powstał jeszcze przed F40,…

12 godzin temu

100 lat Tridentu: Maserati przypomina niezwykłe Eldorado z 1958 roku

Podczas trzeciej edycji TUTTO BENE Hillclimb 2026 Maserati zaprezentowało specjalne malowania inspirowane jednym z najbardziej…

12 godzin temu

Lamborghini Miura P400 z 1967 roku sprzedane za ponad 3 miliony dolarów

Lamborghini Miura P400 z 1967 roku, oznaczone numerem podwozia 01024, zostało sprzedane za 3,03 mln…

2 dni temu

Volkswagen może sprzedać Ducati. Kultowa marka jest warta miliardy

Volkswagen rozważa sprzedaż Ducati w ramach szerokiego przeglądu aktywów i działalności należących do grupy. Włoski…

2 dni temu

Maserati szuka ratunku w Chinach? W grę wchodzą Huawei i JAC

Maserati może w przyszłości wykorzystać technologię rozwijaną wspólnie przez Huaweia i chiński koncern JAC. Stellantis,…

3 dni temu

Elektryczne Luce doczekało się tuningowej wersji od Vossena

Ferrari Luce wzbudziło sporo emocji jeszcze zanim pierwsze egzemplarze trafiły do klientów. Teraz elektryczny model…

3 dni temu