Ostatnie mariaże znanych marek motoryzacyjnych powodują, że zaczynam się zastanawiać nad sensem istnienia logo. Po co nam one skoro samochody są coraz bardziej podobne do siebie, co więcej np. logo Lancii trafi na Chryslera i odwrotnie.
A co z całym dorobkiem historycznym tej marki, na który przez tak długi czas pracowała. Czy ktoś zastanowił się jakby to przyjął Vincenzo Lancia? Profesjonalnie zwany brand heritage trafia do kosza i mamy miks.
Rozumiem kryzys i cięcia kosztów, ale cała ta zabawa producentów doprowadzi do zniszczenia motoryzacji. Czekam tylko kiedy kreatywni producenci zaczną mieszać nazwy marek tworząc zbitki słów np. Mercedes i Lancia= Mercia brzmi świetnie, prawie jak znane i lubiane czekoladki. No i hasło reklamowe już mamy ”Dziękuje Ci za to że jesteś tu!"
Dziś przeczytałem informację, że nowy Włoski salon Fiata będzie sprzedawał Jeep-y. A więc może Chrysler uskrzydli Fiata, a sprzedaż wzrośnie. Oby 500 nie wyrosły skrzydła.
Piotr Szymański
Ferrari czeka w ten weekend na dwa ważne występy. Formuła 1 wraca na Monzę, gdzie…
Ferrari 275 GTB z 1965 roku, nadwozie o numerze 06899, zostało sprzedane na aukcji RM…
Tegoroczny weekend Grand Prix Włoch na torze Monza będzie dla Ferrari okazją do przypomnienia jednej…
Alfa Romeo będzie Official Car podczas 66. Międzynarodowego Salonu Nautycznego w Genui, który odbędzie się…
Lancia Corse HF sięgnęła po mistrzostwo świata zespołów WRC2, choć do końca sezonu FIA World…
Lewis Hamilton spełnił jedno ze swoich motoryzacyjnych marzeń. Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 kupił Ferrari…