O godzinie 15:00 rozpocznie się 12-godzinny wyścig na wirtualnym, australijskim torze Mount Panorama, znanym powszechnie jako Bathurst. ForzaItalia.pl eSports Team wystawia dwa zespoły w Ferrari 488 GT3. Autem nr 500 pojadą: Adam Dubiel, Paweł Jarzębowski oraz Patryk Pyrchla. Z kolei w samochodzie nr 501 zasiądą: Mateusz Książek, Lucjan Próchnica i Łukasz Szakola. Organizatorem wydarzenia we włoskim symulatorze Assetto Corsa Competizione jest Racing Club International.
Wcześniej, bo 3 października 2020 roku, oba zespoły w nieco okrojonych składach – z wyłączeniem Patryka Pyrchli i Łukasza Szakoli – wzięły udział w 2-godzinnym wyścigu prekwalifikacyjnym. Mimo przygód udało im się zakwalifikować do najwyższego serwera w klasie PRO-AM.
Sesja kwalifikacyjna odbyła się jeden dzień po wyścigu prekwalifikacyjnym, 4 października 2020 roku. Z czasem 2:01.035 i stratą do lidera 0,864 s, na 17. miejscu zakwalifikował się zespół w samochodzie nr 500. Autorem okrążenia był Paweł Jarzębowski, który przejechał 64% dystansu – pozostałe 36% pokonał Adam Dubiel. Mateusz Książek w aucie nr 501 miał całą sesję kwalifikacyjną wyłącznie dla siebie. Po przejechaniu 12. okrążeń wykręcił niewiele gorszy czas – 2:01.230 – gwarantujący 27. lokatę. W pierwszej dziesiątce aż 7 samochodów stanowiły Mercedesy AMG GT3.
Tak rozkładają się proporcje samochodów na najwyższym serwerze dla 46 ekip, liczących od 2 do 4 osób:
Przy okazji organizator wydał oficjalny program wyścigowy, wraz z opisem zespołów:
Wrażeniami przed startem podzielili się kierowcy, w tym Adam Dubiel:
Będzie to nasz pierwszy start w wyścigu zespołowym ze zmianami kierowców i debiut ten przypada na uznawaną za jedną z najtrudniejszych na świecie pętlę Mount Panorama w australijskim Bathurst, co czyni ten wyścig jeszcze większym wyzwaniem. Na tym torze najmniejszy błąd może kosztować bardzo wiele ze względu na bliskość betonowych ścian i spore zmiany poziomów. Mimo ekscytacji przed nadchodzącym startem jestem dość spokojny, bo wiem, że wraz z zespołem poczyniliśmy spore przygotowania, chyba nawet większe niż do wyścigów w regularnych ligach, w których startujemy na co dzień. Będziemy startować z 17. pozycji na 46 ekip, dzięki świetnym kwalifikacjom Pawła, więc liczę na nasz dobry rezultat.
Paweł Jarzębowski:
Pomysł na start w dwunastogodzinnym wyścigu był spontaniczny. Przez przypadek, jeden członek zespołu, trafił na serwer prekwalifikacyjny do tego właśnie wydarzenia. Niedługo później okazało się, że cały skład jest chętny do startu. Do każdego wyścigu staram się podchodzić na poważnie i tak samo jest w przypadku tego wydarzenia. Jest to mój pierwszy tak długi wyścig, w dodatku w grze, która jest dla mnie nowością. Tor jest bardzo dobrze znany chyba każdemu – tutaj mały błąd może kosztować bardzo wiele. Dlatego nastawiam się bardziej na bezpieczne i powtarzalne tempo, niż na kręcenie rekordowych okrążeń. Także nie pozostaje nic innego, jak przygotować jedzenie, picie, pieluchę i można startować.
Patryk Pyrchla:
Zawsze oglądając piękne obrazki z długodystansowych wyścigów na Mount Panorama, marzyło mi się aby spróbować swoich sił w podobnym wydarzeniu. Tor przebija inne obiekty nie tylko swoją malowniczością, ale także niesamowicie trudnymi, ciasnymi i szybkimi sekcjami, gdzie najmniejszy błąd może spowodować bardzo duże konsekwencje. Zarówno wyrównana stawka, jak i skala eventu, powodują, że już parę dni przed wyścigiem człowiek czuje delikatne napięcie, a dodatkowo sprawę utrudnia fakt, że Assetto Corsa Competizione jest zarówno dla mnie, jak i pozostałych członków zespołu, stosunkowo nowym tytułem. Miejmy nadzieję jednak, że długie godziny spędzone na przygotowaniach przyniosą oczekiwane rezultaty i uda się ukończyć wyścig na wysokiej pozycji.
Mateusz Książek:
Zapisując się do wydarzenia zupełnie nie byliśmy świadomi jego skali i rozmachu, z jakim będzie zrealizowany. Trzeba przyznać, że pod względem profesjonalizmu i organizacji RCI wyprzedza o lata świetlne wszystkie nasze rodzime ligi. Nie dziwne więc, że wydarzenie przyciągnęło całą rzeszę simracingowych VIP-ów, celebrytów i alienów. Obecność naszych dwóch załóg na najwyższym serwerze w takim gronie jest wyróżnieniem, tym bardziej, że sami musieliśmy to wywalczyć na etapie prekwalifikacji. Finalna stawka jest mocno zbita, w kwalifkacjach do głównego wyścigu ponad 30 załóg, w tym obie nasze, zmieściło się w jednej sekundzie. Wyścig będzie oczywiście zupełnie oddzielną historią, ale na pewno nie jesteśmy skazani na pożarcie.
Lucjan Próchnica:
Dwunastogodzinny wyścig na torze Bathurst to dla nas zupełna nowość – nigdy wcześniej nie jeździliśmy ze zmianami kierowców. Do tego wciąż jesteśmy nowicjuszami w Assetto Corsie Competizione. U mnie dochodzi jeszcze czynnik rezygnacji z VR-u na rzecz monitora, przez wzgląd na słabą wydajność. Jestem ciekaw zachowania rywali w kontekście. Być może we wcześniejszych fazach niektórzy stwierdzą: cholera, ten gość za mną ma na tyle dobre tempo, że więcej stracę walcząc o utrzymanie pozycji, lepiej dla mnie i zespołu będzie jeśli ustąpię. Choć wyścig kwalifikacyjny pokazał, że nie każdy myśli trzeźwo – niejaki Zeman w Audi R8 nie pozwalał nam na oddublowanie, przez co oba zespoły sporo straciły na przestrzeni dobrych kilku okrążeń. Grunt to nie popełnić błędów, nie uderzyć w bandę i nie schrzanić czegoś podczas pit stopu i zmiany kierowców.
Transmisję z najwyższego serwera PRO będzie można śledzić na YouTubie. Za realizację odpowiadać będą dwie ekipy – pierwsza poprowadzi wydarzenie od 14:30 do 21:10, a druga – od 21:10 do około 3 nad ranem.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
W Heritage Hub otwarto kolejną odsłonę wystawy fotograficznej „Donne e motori? Gioie e basta” („Kobiety…
Sezon 2026 FIA World Endurance Championship rozpoczął się od oficjalnego Prologu na torze Autodromo Internazionale…
Maserati przygotowuje odświeżoną wersję swojego najmniejszego SUV-a Grecale, starając się wykorzystać moment słabości konkurencji. Włoska…
FIAT rozpoczął 2026 rok z wyraźnym wzrostem sprzedaży na rynku europejskim notując wyniki, które –…
Zespół Lancia Corse HF odniósł pierwsze zwycięstwo w Rajdowych Mistrzostwach Świata WRC, triumfując w kategorii…
Rynek samochodów kolekcjonerskich potrafi zaskakiwać, a czasem nawet brutalnie weryfikuje oczekiwania. Najnowszym przykładem jest Lamborghini…