Dyrektor generalny Fiat Chrysler Automobiles – Sergio Marchionne – wspomniał o możliwości podwojenia zysków operacyjnych do 2022 roku. Kluczem do sukcesu ma być wykorzystanie potencjału marki Jeep. Zdaniem szefa FCA, auta amerykańskiej marki są w stanie zwiększyć swój udział w globalnym rynku SUV-ów nawet do 20%.
Sergio Marchionne jest jednym z najdłużej pracujących w przemyśle motoryzacyjnym dyrektorów generalnych, który wytrwale dąży do realizowania kolejnych celów. Wraz z rozpoczęciem 2019 roku, po 15 latach pracy w Fiacie, ma on w planach przejście na zasłużoną emeryturę. Do odważnych słów doświadczonego weterana należy podchodzić z należytym szacunkiem:
Nie ma nikogo, kto mógłby mi powiedzieć, że Jeep nie może sprzedawać jednego na pięć SUV-ów. Jeśli to się uda, sytuacja FCA odwróci się do góry nogami – zaczniemy zmiatać konkurencję z powierzchni ziemi.
Osiągnięcie przez Jeepa wyjątkowo ambitnych celów oznaczałoby zwielokrotnienie zysku operacyjnego. Zdaniem Sergio Marchionne, FCA mogłoby nawet podwoić profit.
W 2014 roku w wyniku fuzji z Chryslerem, Marchionne przekształcił Fiata z niemal bankrutującej marki w światowego producenta samochodów, który w swoim portfolio ma takie marki, jak Alfa Romeo, Fiat, Maserati, Chrysler, Dodge, Jeep i Ram.
Przy okazji targów motoryzacyjnych Sergio Marchionne wspomniał o tym, jak dużo kosztuje go praca:
Ten biznes, jeśli chcesz być w nim dobry, jest bardzo czasochłonny. Jestem już zmęczony. Chcę zająć się czymś innym.
Następca obecnego dyrektora FCA będzie musiał szybko sprostać wysokim wymaganiom stale zmieniającej się branży motoryzacyjnej. Już teraz przeprowadzane są wstępne rozmowy z potencjalnymi kandydatami z firmy. Inwestorzy zgodnie twierdzą, że największe szanse na przejęcie stanowiska ma Richard Palmer, pełniący rolę dyrektora finansowego.
Już wkrótce, bo 1 czerwca 2018 roku, zaprezentowana zostanie nowa pięcioletnia strategia FCA. Data jest nieprzypadkowa – tego samego dnia 2004 roku Sergio Marchionne został zatrudniony na stanowisku dyrektora generalnego.
Alfa Romeo odnotowała ogromny, 62-procentowy wzrost produkcji w 2017 roku. Za sukcesem stoi przede wszystkim znacznie wyższy popyt na Giulię i Stelvio. Mimo ogromnego postępu, oczekiwania Sergio Marchionne nie zostały spełnione.
W 2017 roku Fiat sprzedał 145 919 egzemplarzy Pandy. Na drugim miejscu znalazła się Lancia Ypsilon (60 321), a na trzecim – Fiat Tipo (53 960). Tuż poza podium uplasował się Fiat 500 (53 960).
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Ferrari czeka w ten weekend na dwa ważne występy. Formuła 1 wraca na Monzę, gdzie…
Ferrari 275 GTB z 1965 roku, nadwozie o numerze 06899, zostało sprzedane na aukcji RM…
Tegoroczny weekend Grand Prix Włoch na torze Monza będzie dla Ferrari okazją do przypomnienia jednej…
Alfa Romeo będzie Official Car podczas 66. Międzynarodowego Salonu Nautycznego w Genui, który odbędzie się…
Lancia Corse HF sięgnęła po mistrzostwo świata zespołów WRC2, choć do końca sezonu FIA World…
Lewis Hamilton spełnił jedno ze swoich motoryzacyjnych marzeń. Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 kupił Ferrari…