Na aukcji RM Sotheby’s sprzedano Ferrari 400 GT z 1977 roku. Pojazd był w rękach zaledwie 4 właścicieli i na przestrzeni blisko 45 lat przejechał niemal 100 000 km. Niestety dom aukcyjny RM Sotheby’s nie podał informacji o kwocie, za jaką wylicytowano pojazd.
W szczytowym okresie lat 70. Ferrari było prawdopodobnie najbardziej znane z drogowych samochodów sportowych, z ówczesnymi modelami takimi, jak 308 czy 512 BB. Jednak słynna włoska marka znalazła swoją niszę dzięki grand tourerom, wykorzystującym silniki o dużej mocy. Wśród komfortowych i szybkich modeli należy wymienić m.in.: Ferrari 365 GT4 2+2, 400 i 412, produkowanych seryjnie w latach 1972-1989.
Modele 400 Automatic i 400 GT zostały zaprezentowane podczas Salonu Samochodowego w Paryżu w 1976 roku jako następca ustępującego 365 GT4 2+2. Nadwozia zostały wyprodukowane przez Pininfarinę w fabryce w Turynie i były wykonane ze stali, a podłoga – z włókna szklanego. 400 GT wyposażony był w ulepszony silnik V-12 Colombo o pojemności 4,8 litra i pięciobiegową manualną skrzynię biegów, podczas gdy 400 Automatic było pierwszym Ferrari oferowanym z trzybiegową automatyczną przekładnią Borg Warner. Po zaprzestaniu produkcji 365 GT4 2+2 w 1976 roku, 400 GT był wytwarzany w fabryce w Modenie do 1979 roku. 400 GT był ostatnim modelem Ferrari oferowanym z legendarnym silnikiem Colombo V-12 – wyprodukowano tylko 502 egzemplarze, z czego 147 było wyposażonych w manualną skrzynię biegów i sześć gaźników Webera.
400 GT, choć podobny do ustępującego 365 GT4 2+2, ma kilka cech wyróżniających. Pojemność silnika 400 GT została zwiększona do 4,8 litra. W modelu tym zastosowano sześć gaźników Weber 38 DCOE 110-111/M – w efekcie moc wzrosła do 340 KM. Auto do 100 km/h rozpędzało się w nieco ponad 7 sekund. Do przedniego spojlera dodano listwę, tylne światła miały tylko dwie okrągłe „soczewki” zamiast trzech, a felgi Borrani z modelu 365 GT4 zastąpiono pięcioramiennymi obręczami ze stopu magnezu.
Ten konkretny egzemplarz Ferrari 400 GT został wyprodukowany w 1977 roku i dostarczony do dealera Wolfganga Denzela z Wiednia w Austrii 9 marca 1978 roku. Model został odebrany i zarejestrowany następnego dnia przez pierwszego właściciela, pana Josefa Draxlera. Z fabryki wyjechał w kolorze Rosso Corsa, z dwukolorowym wnętrzem z kremowej i czarnej skóry, na srebrnych 15-calowych felgach ze stopu magnezu, obutych w opony 215/70 VR15. Oznaczenie GT na plakietce samochodu wskazywało, że ten egzemplarz opuścił fabrykę z rzadką pięciobiegową manualną skrzynią biegów – powstało ledwie 147 egzemplarzy.
Pan Draxler serwisował podwozie 22769 sześć razy w ciągu pierwszego roku posiadania, pokonując około 20 000 km. Pieczątki serwisowe od dealera Wolfganga Denzela pokazują, że we wrześniu 1979 roku samochód przeszedł przegląd po 35 000 km, a w czerwcu 1980 roku był serwisowany z przebiegiem 40 000 km. W 1983 roku pojazd miał na liczniku 65 00 km.
400 GT został sprzedany w pewnym momencie przez pana Draxlera osobie prywatnej w Austrii, w rękach której pozostał do 2015 roku, kiedy to Leonard Sportscar Museum w Austrii nabyło samochód. Czwarty i obecny właściciel nabył samochód w 2020 roku od wspomnianego muzeum i wyeksportował 400 GT do Szwecji. Auto przeszło czynności serwisowe, za które zapłacono 9500 funtów.
Licznik wskazuje obecnie 99 433 km. Auto legitymuje się szwedzkim certyfikatem kontroli Bilprovning. Ten egzemplarz 400 GT jest doskonałym przykładem ostatniego samochodu Ferrari z silnikiem Colombo V12.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: RM Sotheby’s
Alfa Romeo odniosła kolejne zwycięstwo w historycznym rajdzie 1000 Miglia. Tegoroczną, 44. edycję współczesnej odsłony…
Maserati zaprezentowało wyjątkowy egzemplarz modelu MCPURA Cielo Tributo 1926, przygotowany z okazji setnej rocznicy debiutu…
Ducati zaprezentowało nową wersję motocykla Hypermotard 698 Mono. Model oznaczony nazwą Nera dołącza do rodziny…
Druga runda sezonu Alfa Revival Cup rozegrana na torze Varano de’ Melegari, przyniosła istotne przetasowania w…
Czterdzieści lat temu Lamborghini zaprezentowało model LM002 – samochód, który dziś jest uznawany za jednego…
Rozpoczęła się 44. edycja historycznego rajdu 1000 Miglia, uznawanego przez Enzo Ferrariego za „najpiękniejszy wyścig…