Podczas aukcji RM Sotheby’s w Monachium, Ferrari Monza SP1 z 2022 roku nie znalazło nowego nabywcy. Eksperci szacowali, że wartość tego auta w drodze licytacji może sięgnąć od 3 do 3,5 mln euro.
W pogoni za najwyższymi osiągami, producenci supersamochodów w ostatnich latach nierzadko rezygnowali z klasycznych kształtów na rzecz zaawansowanych i funkcjonalnych elementów aerodynamicznych. Wyjątkiem jest oszałamiający model Ferrari – Monza. Zaprezentowany w październiku 2018 roku, pojazd ten był pierwszym modelem opracowanym w ramach nowej serii „Icona”.
Projektanci z Maranello wyraźnie nawiązali do czystych linii samochodów wyścigowych typu barchetta z lat 50., w tym do modeli 166 MM, 750 i 860 Monzy, które triumfowały w Mille Miglia i 24-godzinnym wyścigu Le Mans. Ale pod opływowymi liniami jednomiejscowego SP1 i dwuosobowego SP2 kryją się zaawansowane rozwiązania technologiznei. Sercem jest 6,5-litrowy wolnossący silnik V12 przeniesiony z modelu 812 Superfast – zyskał zmienione kanały wlotowe i zmodyfikowany ECU, w efekcie czego wytwarza 810 KM. Moment obrotowy trafia na tylne koła za pośrednictwem siedmiobiegowej, dwusprzęgłowej skrzyni biegów, a prędkość maksymalna wynosi 305 km/h. Producent z Maranello wyprodukoawł raptem 499 egzemplarzy SP1 i SP2, które zaoferował swoim najbardziej cenionym i wiernym klientom.
Ten egzemplarz – podwozie 244381 – jest w przeważającej części wykończony w atrakcyjnym odcieniu Titanium Grey, z którym kontrastują żółte elementy w kolorze Giallo Modena. Spersonalizowane elementy nadwozia obejmują szczotkowane tarcze Scuderia i żółte zaciski hamulcowe, podczas gdy elementy takie, jak pokrywa silnika, nadkola, tylny dyfuzor, przednie otwory wentylacyjne i osłony pod drzwiami są wykonane z włókna węglowego.
Jeśli chodzi o wnętrze, duży fotel wyścigowy GT2 monocoque obszyty skórą Cioccolato jest wyposażony w czteropunktowe pasy bezpieczeństwa. Wybrano odcień Testa di Moro dla słynnego logo Cavallino wyszytego na zagłówku i żółty dla obrotomierza. Opcjonalne dodatki obejmują system podnoszenia przodu oraz przednie i tylne kamery parkowania. Imponującą specyfikację tego samochodu uzupełnia wykończenie bagażnika z włókna węglowego.
SP1 został pierwotnie zarejestrowany 28. lipca 2022 r. przez jedynego właściciela z Nürtingen, na południe od Stuttgartu. Od tego czasu był rzadko używany, a w momencie katalogowania licznik wskazywał przebieg 1903 km. Samochód ma najnowszy certyfikat TÜV wydany w lipcu tego roku. Uzupełnieniem oferty jest zestaw akcesoriów, w tym kask z włókna węglowego Berluti i towarzyszący mu skórzany futerał, skórzane rękawiczki do jazdy Loro Piana, gogle, modele ekspozycyjne oraz tzw. folio Ferrari.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: RM Sotheby’s
Maserati świętuje ważny moment w rozwoju swojego programu klasyków. Dział Maserati Classiche wydał właśnie setny…
Nowe wcielenie hybrydowego supersamochodu z Sant’Agata Bolognese dopiero zaczyna trafiać do pierwszych klientów, a już…
W Heritage Hub otwarto kolejną odsłonę wystawy fotograficznej „Donne e motori? Gioie e basta” („Kobiety…
Sezon 2026 FIA World Endurance Championship rozpoczął się od oficjalnego Prologu na torze Autodromo Internazionale…
Maserati przygotowuje odświeżoną wersję swojego najmniejszego SUV-a Grecale, starając się wykorzystać moment słabości konkurencji. Włoska…
FIAT rozpoczął 2026 rok z wyraźnym wzrostem sprzedaży na rynku europejskim notując wyniki, które –…