Alessandro Pier Guidi, James Calado i Ferrari świętowali zdobycie drugiego z rzędu mistrzowskiego tytułu FIA World Endurance Championship. Finałowy, 8-godzinny wyścig multiklasowy na torze w Bahrajnie odbył się 12 listopada 2022 roku.
Producent samochodów z Maranello zdobył cztery tytuły konstruktorów (2016, 2017, 2021 i 2022) dzięki modelowi 488 GTE. James Calado i Alessandro Pier Guidi przyczynili się do triumfuów w edycjach: 2017, 2021 i 2022. To szesnasty tytuł mistrzowski Ferrari w World Endurance Championship. Został on przypieczętowany w ostatnim wyścigu 488 GTE w klasie dla produkcyjnych GT.
LMGTE Pro. Na dwie godziny przed końcem 488 GTE Fuoco i Moliny wysunęło się na prowadzenie, wyprzedzając samochód Calado, w którym wystąpił problem ze skrzynią biegów. Corvette Tandy-Milner była druga na mecie, podczas gdy Ferrari numer 51 Alessandro Piera Guidi i Jamesa Calado skończyło na piątym miejscu. Włoski kierowca zasiadł za kierownicą w ostatnim stincie, mając za zadanie jak najlepiej zarządzać samochodem. Wiedział, że tylko finisz w pierwszej piątce i jednoczesne zwycięstwo jego kolegów z zespołu da tytuł mistrza świata.
Piąte miejsce dało włosko-brytyjskiemu duetowi mistrzostwo świata kierowców po wyścigu. Pier Guidi i Calado zapewnili sobie trzeci tytuł mistrzowski w World Endurance Championship, a pierwsze w historii zwycięstwo Fuoco i Moliny w WEC dało im trzecie miejsce w mistrzostwach kierowców.
W klasie LMGTE Am na trzecim miejscu uplasowało się Ferrari 488 GTE z numerem 85 w składzie Rahel Frey, Michelle Gatting i Sarah Bovy. Było to ich trzecie podium w tym sezonie po drugich miejscach na Fuji i Spa-Francorchamps. Pojazd przekroczył linię mety zaledwie 18,839 sekundy za Porsche z numerem 46. W pierwszej dziesiątce znalazł się również 488 GTE AF Corse z numerem 54 z Thomasem Flohrem, Francesco Castellacci i Nickiem Cassidym – na siódmym miejscu. Dziewiąte było Ferrari Iron Lynx z nr 60, w składzie: Claudio Schiavoni, Matteo Cressoni i Giancarlo Fisichella . Samochód AF Corse 488 GTE z numerem 21 z Simonem Mannem, Christophem Ulrichem i Tonim Vilanderem zajął jedenaste miejsce, natomiast 488 GTE ekipy Spirit of Race z Franckiem Dezoteuxem, Pierre’em Raguesem i Gabrielem Aubrym był trzynasty.
Szósta runda FIA WEC 2022 oznaczała ostatni występ 488 GTE w głównej klasie dla samochodów produkcyjnych – LMGTE Pro – w której rywalizują oficjalne załogi producenta z Maranello.
Samochód zadebiutował w styczniu 2016 roku podczas 24-godzinnego wyścigu Daytona (seria IMSA). W ciągu siedmiu sezonów 488 GTE zdobył 12 tytułów mistrzowskich i 50 zwycięstw w klasach. Na tej liście wyróżnia się ponad trzydzieści zwycięstw w FIA WEC. W tym cztery tytuły konstruktorów (2016, 2017, 2021, 2022) z AF Corse oraz trzy tytuły w klasyfikacji kierowców z Alessandro Pier Guidi i Jamesem Calado (2017, 2021 i 2022). Podczas 24-godzinnego wyścigu Le Mans, najsłynniejszego wyścigu World Endurance Championship, samochód Prancing Horse zdobył pierwsze miejsce w LMGTE Pro w 2019.
Antonello Coletta:
Jesteśmy naprawdę zachwyceni kolejnym wspaniałym zwycięstwem, z dwoma tytułami mistrza świata, które dodadzą się do naszej i tak już bogatej gabloty z trofeami w Maranello. To było najlepsze możliwe zakończenie serii LMGTE Pro, kategorii, w której byliśmy czołowymi graczami z największą liczbą zwycięstw i świetnymi występami naszych kierowców i samochodów. Również dzisiaj, pomijając problem techniczny, który mieliśmy z samochodem nr 51, zdominowaliśmy ten wyścig. To było wielkie zwycięstwo zespołowe, jak zawsze. Pierwsze zwycięstwo Moliny i Fuoco w FIA WEC jest odpowiednią nagrodą dla załogi, która miała fantastyczny sezon, występując na najwyższym poziomie. Trzeci tytuł Pier Guidi i Calado jest świadectwem ich talentu. Jesteśmy uprzywilejowani, że mamy załogi, które dobrze ze sobą współpracują, a wyniki to potwierdzają.
James Calado:
To był wyścig pełen sprzecznych emocji. Kiedy wróciłem do boksu wiedząc o problemie ze skrzynią biegów, byłem zrozpaczony. Potem, gdy Alessandro wszedł na pokład i jechał półtorej godziny na piątym biegu, czas jakby stanął w miejscu. To fantastyczne, że zdobyliśmy nasz trzeci tytuł mistrza świata i utrzymaliśmy tytuł konstruktorów, to zaszczyt dla całego zespołu. Jestem przeszczęśliwy dla wszystkich z powodu naszej wspaniałej pracy w Maranello i na torze.
Alessandro Pier Guidi:
Nie wiem jak opisać moje uczucia podczas tego wyścigu. Kiedy wsiadłem do samochodu na ostatni stint, nie wiedziałem, czy dotrwam do końca. Chciałem doprowadzić samochód do mety. Kiedy w końcu zobaczyłem flagę w szachownicę, było to jak ujrzenie oazy na pustyni. Myślę, że kluczem do zwycięstwa w tym roku była nasza zdolność do optymalizacji każdego wyścigu bez pozostawienia ani jednego punktu w tabeli i ta determinacja była podstawą tego zwycięstwa. Dziękujemy całemu zespołowi Ferrari.
Antonio Fuoco:
Jestem zachwycony wynikiem, naszym pierwszym zwycięstwem w World Endurance Championship, a także zespołem, któremu chcę pogratulować, ponieważ wykonali ogromną pracę w całym sezonie.
Miguel Molina:
Przejechaliśmy świetny wyścig prezentując dobre tempo i dobrze zarządzając oponami, bezsprzecznie mocną stroną naszego 488 GTE. Cieszę się, że nie tylko po raz pierwszy w WEC stanąłem na najwyższym stopniu podium, ale przede wszystkim przyczyniłem się do zdobycia drugiego z rzędu tytułu konstruktora. Wykonaliśmy świetną robotę.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
W Heritage Hub otwarto kolejną odsłonę wystawy fotograficznej „Donne e motori? Gioie e basta” („Kobiety…
Sezon 2026 FIA World Endurance Championship rozpoczął się od oficjalnego Prologu na torze Autodromo Internazionale…
Maserati przygotowuje odświeżoną wersję swojego najmniejszego SUV-a Grecale, starając się wykorzystać moment słabości konkurencji. Włoska…
FIAT rozpoczął 2026 rok z wyraźnym wzrostem sprzedaży na rynku europejskim notując wyniki, które –…
Zespół Lancia Corse HF odniósł pierwsze zwycięstwo w Rajdowych Mistrzostwach Świata WRC, triumfując w kategorii…
Rynek samochodów kolekcjonerskich potrafi zaskakiwać, a czasem nawet brutalnie weryfikuje oczekiwania. Najnowszym przykładem jest Lamborghini…