Kategorie: News

Ferrari opowiedziało o hybrydach. Od LaFerrari, przez SF90 Stradale po 296 GTB


Wraz z pojawieniem się systemu odzyskiwania energii kinetycznej (KERS), wprowadzonego w pełni do Formuły 1 w sezonie 2009, nastąpił początek hybrydyzacji w świecie wyścigów samochodowych na najwyższym szczeblu. To był skomplikowany pomysł – jak na swoje czasy. Niewielu producentów początkowo skorzystało z możliwości okiełznania energii elektrycznej.

Ostatecznie Ferrari było jednym z zaledwie czterech zespołów, które zaadaptowały system, wraz z McLarenem, Renault i BMW. Wyniki dla Scuderii przyszły od razu Kimi Raikkonen stał się pierwszym zawodnikiem, który wygrał wyścig w samochodzie wyposażonym w KERS, kiedy jego Ferrari przekroczyło linię mety na Grand Prix Belgii w zeszłym roku. 

Chociaż wciąż w powijakach KERS udowodnił, że elektryczność ma wyraźną rolę do odegrania w przyszłym sukcesie Ferrari i zaledwie cztery lata później, na Geneva Motor Show w 2013 roku, Ferrari zaprezentowało LaFerrari – najpotężniejszy wtedy samochód produkcyjny, jaki zbudowano w Maranello. 

Łącząc silnik V12 z systemem HY-KERS rodem z F1, limitowana edycja 963-konnego samochodu była niesamowicie szybka, rozpędzając się ze startu zatrzymanego do 200 km/h w 6,9 sekundy i przyspieszając aż do 350 km/h. Elektryczność udowodniła swoje racje, a LaFerrari otworzyło drzwi dla następnej generacji hybrydowych samochodów drogowych Ferrari: SF90 Stradale i 296 GTB.

W przeciwieństwie do LaFerrari, które wytwarzało energię KERS „wewnętrznie”, zarówno SF90 Stradale, jak i 296 GTB wykorzystują technologię hybrydową typu plug-in, zapewniając zasięg 25 kilometrów w trybie w pełni bezemisyjnym. Ale to właśnie wtedy, gdy elektryczność spotyka się z jednostką spalinową, zaczyna się prawdziwa zabawa.

Jako pierwsze w historii Ferrari PHEV, silnik spalinowy V8 w SF90 współpracuje nie z jednym, ale z trzema jednostkami elektrycznymi, z których dwa są niezależne i umieszczone na przedniej osi, a trzeci znajduje się z tyłu, pomiędzy silnikiem a skrzynią biegów.  

Nawet bez pomocy elektrycznej turbodoładowany silnik V8 w SF90 jest potężnym dziełem inżynierii – wytwarza 780 KM. Trzy baterie zapewniają kolejne 220 KM, a gdy wszystkie są połączone z V8 dają 1000 KM. W efekcie SF90 przyspiesza do 100 km/h w 2,5 s i potrafi pomknąć 339 km/h.

Ale podczas gdy SF90, podobnie jak wcześniej LaFerrari, ma swoją technologię hybrydową mocno skoncentrowaną na szczytowych osiągach, 296 GTB, zaprezentowany tego lata jest ukierunkowany na czystą przyjemność z jazdy. Wyraźny związek między samochodem drogowym a wyścigowym rodowodem Ferrari leży w turbodoładowanym silniku V6. Jednostka o tej liczbie cylindrów przyniosła Ferrari mistrzostwo świata Formuły 1 w 1982 roku. Zaś hybrydowa architektura V6 turbo jest standardem we wszystkich samochodach Formuły 1 od 2014 roku.

Jest to jednak pierwszy samochód drogowy Ferrari z napędem na tylne koła PHEV – co oznacza, że turbodoładowany V6 jest zintegrowany z silnikiem elektrycznym. Połączenie tych obu światów zapewnia 830 KM. Sprint od 0 do 100 km/h trwa 2,9 s, a prędkość maksymalna wynosi 330 km/h. Producent z Maranello dopracował także dźwięk jednostki, którego nie powstydziłyby się silniki V12. Ferrari twierdzi, że to auto przekraczające granice i dające ogromną frajdę z jazdy. 

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

 

Ostatnie wpisy

Weekend wyścigowy Ferrari. F1 wraca na Monzę, a FIA WEC – na COTA

Ferrari czeka w ten weekend na dwa ważne występy. Formuła 1 wraca na Monzę, gdzie…

8 godzin temu

Ferrari 275 GTB z 1965 roku sprzedane za ponad 2,17 mln dolarów

Ferrari 275 GTB z 1965 roku, nadwozie o numerze 06899, zostało sprzedane na aukcji RM…

8 godzin temu

Ferrari wraca do czasów Schumachera. Specjalne barwy na Monzę

Tegoroczny weekend Grand Prix Włoch na torze Monza będzie dla Ferrari okazją do przypomnienia jednej…

1 dzień temu

Alfa Romeo i jachty spotkają się w Genui. Marka partnerem 66. Salone Nautico

Alfa Romeo będzie Official Car podczas 66. Międzynarodowego Salonu Nautycznego w Genui, który odbędzie się…

1 dzień temu

Lancia mistrzem świata WRC2. Tytuł zdobyty już w pierwszym sezonie powrotu

Lancia Corse HF sięgnęła po mistrzostwo świata zespołów WRC2, choć do końca sezonu FIA World…

2 dni temu

Wymarzone Ferrari Lewisa Hamiltona. F40 czekało na niego przez trzy dekady

Lewis Hamilton spełnił jedno ze swoich motoryzacyjnych marzeń. Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 kupił Ferrari…

2 dni temu