Oferowane na aukcji Cavallino Palm Beach Ferrari 275 GTB/4 z 1967 roku to egzemplarz, który według domu aukcyjnego łączy rzadką specyfikację z wyjątkowym stopniem zachowania. Samochód wyceniono na 3,4–3,6 mln dolarów, a licytacja zaplanowana jest na 14 lutego 2026 roku. Mowa o jednym z zaledwie sześciu aut wykończonych w zestawieniu Rosso Rubino z beżowym wnętrzem, dodatkowo wyróżnionym rzadkimi wstawkami z tkaniny cord. Co istotne z kolekcjonerskiego punktu widzenia, egzemplarz nigdy nie przeszedł pełnej renowacji i – jak się uważa – zachował fabryczne elementy wnętrza oraz chromy.
Model 275 GTB/4 uchodzi za jedną z kluczowych konstrukcji w historii drogowych Ferrari. Był to jeden z ostatnich klasycznych modeli z silnikiem V12 z przodu, zanim marka przeszła na inne koncepcje stylistyczne i techniczne. Samochód zadebiutował w 1966 roku jako rozwinięcie wcześniejszego 275 GTB. Z zewnątrz różnice były subtelne, natomiast najważniejsze zmiany ukryto pod maską: zmodernizowana wersja 3,3-litrowego V12 Gioacchino Colombo otrzymała podwójne wałki rozrządu w głowicach, co było pierwszym takim rozwiązaniem w seryjnym drogowym Ferrari. Silnik z suchą miską olejową i sześcioma gaźnikami Weber oferował o 20 KM więcej niż poprzednik, a zmodyfikowany układ przeniesienia napędu w obudowie typu torque tube miał eliminować wibracje znane z wcześniejszych wersji.
Łącznie powstało tylko 330 egzemplarzy 275 GTB/4 do zakończenia produkcji w 1968 roku, co już samo w sobie zapewnia modelowi rzadkość. Prezentowane auto, o numerze podwozia 09931, ukończono w maju 1967 roku i przeznaczono na rynek europejski, z licznikami wyskalowanymi w kilometrach. Z dokumentacji przygotowanej przez eksperta marki Marcela Massiniego wynika, że samochód sprzedano w Mediolanie pierwszemu właścicielowi jeszcze w tym samym miesiącu, a na początku lat 70. trafił do Stanów Zjednoczonych.
W kwietniu 1970 roku Ferrari kupił pułkownik USAF Dale Page „DP” Smith z Kalifornii, gdy licznik wskazywał około 11 tys. km. Po kilku latach użytkowania awaria wałka rozrządu unieruchomiła auto. Właściciel wymontował silnik z zamiarem remontu i starannie zabezpieczył części, jednak projekt nigdy nie został ukończony. Samochód pozostawał w magazynie aż do jego śmierci w 1995 roku, co paradoksalnie sprzyjało zachowaniu oryginalności. Przechowywanie auta z wyjętym silnikiem oznaczało przez dekady mniejsze obciążenie zawieszenia i kół, co według opisu aukcyjnego pomogło w ich ochronie.
W 1996 roku spadkobiercy sprzedali Ferrari Frederickowi Pesaturo. Nowy właściciel zlecił gruntowny przegląd mechaniczny Bobowi Wallace’owi, znanemu specjaliście od włoskich samochodów sportowych i byłemu kierowcy testowemu Lamborghini. Wspólnie z F40 Motorsports przeprowadzono sympatyczną – jak określa to dom aukcyjny – rewitalizację mechaniki, przy jednoczesnym zachowaniu charakteru auta. Odświeżono lakier wybranych paneli, zakonserwowano wnętrze, a materiałowe wstawki w fotelach wymieniono na fabryczne elementy new old stock pozyskane z Ferrari. Po zakończeniu prac berlinetta zdobyła nagrodę Best in Show podczas konkursu Tutto Italiano w 2000 roku.
Kolejne lata samochód spędził głównie w kontrolowanych warunkach przechowywania. W 2011 roku trafił do Phila White’a z Kalifornii, który prezentował go na kilku lokalnych konkursach elegancji. W listopadzie tego samego roku Ferrari otrzymało certyfikat Ferrari Classiche Red Book, potwierdzający zgodność numerów silnika, skrzyni biegów i nadwozia. To oznacza status „full numbers-matching”, szczególnie ceniony przez kolekcjonerów. W 2012 roku auto pokazano w klasie Preservation podczas Pebble Beach Concours d’Elegance, a rok później pojawiło się na The Quail, A Motorsports Gathering.
Ostatni właściciel nabył samochód w 2013 roku. Do dziś zachowały się m.in. oryginalne mediolańskie tablice rejestracyjne, instrukcje obsługi, zestaw narzędzi i zapasowe koło. W chwili katalogowania licznik wskazywał 21 277 km, a udokumentowane odczyty sięgają 50 lat wstecz. Oznacza to, że przez ostatnie 45 lat Ferrari przejechało zaledwie około 3277 km, co według domu aukcyjnego czyni je jednym z najlepiej udokumentowanych egzemplarzy o najniższym przebiegu.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: RM Sotheby’s
Czas na zlocie można spędzić bardzo intensywnie – zwiedzając rozległą wystawę samochodów, uczestnicząc w rajdzie…
Włoska marka Kimera Automobili, znana przede wszystkim z efektownych restomodów inspirowanych historycznymi modelami Lancii, zapowiedziała…
Ferrari zakończyło 6-godzinny wyścig na torze Spa-Francorchamps, czyli drugą rundę sezonu FIA World Endurance Championship,…
Po udanych występach na asfaltowych rundach w Chorwacji i na Wyspach Kanaryjskich, zespół Lancia przystępuje…
W połowie października Toskania ponownie stanie się miejscem spotkania najbardziej spektakularnych samochodów ostatnich dekad. Od…
Alfa Romeo i włoski korpus Carabinieri świętują 75 lat współpracy, która – jak podkreślają jej…