Kategorie: News

Lancia LC2 jest do kupienia. Dwukrotnie brała udział w 24H of Le Mans


RM Sotheby’s pośredniczy w sprzedaży Lancii LC2 z 1983 roku, która dwukrotnie brała udział w 24-godzinnym wyścigu Le Mans

Lancia LC2 rozświetliła Grupę C swoimi niesamowitymi osiągami, oszałamiającą karoserią i niezrównanym włoskim stylem. Eteryczny skowyt silnika pochodzącego z Ferrari na pełnych obrotach był wystarczający, aby upokorzyć nawet najzacieklejszych rywali, zapewniając jednocześnie mrożącą krew w żyłach, niezapomnianą ścieżkę dźwiękową.

Choć Squadra Corse niewątpliwie odnosiła swoje największe sukcesy na odcinkach dróg publicznych, w tym m.in. Mille Miglia, Targa Florio i Carrera Panamericana, nie wspominając o Międzynarodowych Mistrzostwach Producentów i ich następcy w Rajdowych Mistrzostwach Świata – model LC2 okazał się bardzo konkurencyjny w wyścigach torowych. W latach 1979-1981 włoski producent zmiótł z powierzchni ziemi wszystkich rywali dzięki genialnemu modelowi Beta Montecarlo Turbo. Nadchodziły jednak zmiany i po zwycięstwie Lancii w Mistrzostwach Świata w Wyścigach Długodystansowych w 1981 roku, FIA wprowadziła przepisy Grupy C dla samochodów sportowych.

Lancia wkroczyła na ich arenę z prototypem z otwartym dachem, zbudowanym zgodnie z przepisami Grupy 6. I chociaż brak ograniczeń paliwowych Grupy C pozwolił Martini Racing na prowadzenie ziejącej ogniem czwórki o pojemności 1425 cm³ – zdobywając trzy pole position z ośmiu wyścigów – LC1 nie był w stanie zniwelować 200-konnego deficytu mocy w stosunku do Porsche 956. Ostatecznie powstały tylko cztery egzemplarze.

Aby podjąć walkę z Porsche, Lancia musiała opracować wyścigówkę Grupy C na zamówienie: LC2. Podobnie, jak jego poprzednik, LC2 zawdzięczał swój uderzający design Gian Paolo Dallarze, który opracował podwozie zbudowane z Avionalu – fuzji aluminium i miedzi uformowanej w strukturę plastra miodu, z dodatkowym wzmocnieniem z żeber magnezowych. 

Najważniejszym elementem LC2 był bez wątpienia silnik, który nie tylko zniwelował przepaść w mocy w stosunku do Porsche 956, ale prawdopodobnie nadał autu niepowtarzalny charakter. Nawiązując do mariażu designu Lancii i mocy Maranello, który przyniósł Stratosowi ogromny sukces, niesamowity, podwójnie turbodoładowany, 2,6-litrowy silnik V8 z był owocem współpracy z Ferrari i znalazł również zastosowanie w modelu 288 GTO

Ręcznie montowana przez techników Abartha jednostka była w stanie wyprodukować oszałamiającą moc 700 koni mechanicznych, kręcąc się przy tym do zawrotnych 9000 obrotów na minutę. W połączeniu z nieziemsko opływowym nadwoziem i masą własną wynoszącą zaledwie 850 kilogramów, LC2 była w stanie osiągnąć prędkość 360 km/h – wystarczającą, by walczyć o zaszczyty wszędzie – od Monzy po Mulsanne.

Lancia początkowo zbudowała cztery LC2, aby wziąć udział w Mistrzostwach Świata w Wyścigach Długodystansowych w 1983 roku, z których pierwsze trzy stały się samochodami fabrycznymi, a czwarty został dostarczony do Scuderia Mirabella. Oferowany na aukcji RM Sotheby’s samochód – podwozie 0002 – był dopiero drugim z kolei i stanowił część specjalnej trójki, która była prowadzona przez fabrykę w kultowych już czerwono-biało-niebieskich barwach Martini Racing.

Model ten zadebiutował w wyścigu na 1000 km Monza 10 kwietnia 1983 r. i choć Porsche wystawiło dziewięć 956, wszystkie oczy zwrócone były na nowość Lancii. Podwozie 0002 było prowadzone przez Michele Alboreto i Riccardo Patrese, nosząc numer wyścigowy 4, podczas gdy jego siostrzany samochód, 0003, został przekazany Piercarlo Ghinzaniemu i Teo Fabiemu i nosił numer 5. Nowi zawodnicy natychmiast pokazali swoje przerażające tempo w treningach wolnych i choć Ghinzani uderzył w bariery, w podwoziu 0003 dokonano napraw i następnego dnia ustawił samochód na pole position wyprzedzając Porsche 956 Joest Racing Boba Wolleka i Thierry’ego Boutsena. Wynik wyścigu był bardziej rozczarowujący, ponieważ oba samochody okazały się zbyt duże dla jeszcze nieprzetestowanych opon Pirelli – podwozie 0003 wycofało się z przebiciem, podczas gdy Alboreto i Patrese przywieźli podwozie 0002 do domu na 9. miejscu. Pomimo końcowej klasyfikacji, eksperyment zakończył się sukcesem udowadniając, że nowy model ma potencjalnie zwycięskie tempo wyścigowe i oddając strzał w kierunku najbliższych rywali Lancii.

Ta sama para kierowców wystartowała w następnym wyścigu na 1000 km w Silverstone 8 maja. Chociaż samochód zakwalifikował się na 4. miejscu, nie udało mu się pokonać dystansu. Oba LC2 zostały zmuszone do wycofania się z powodu przegrzania. Podobna historia miała miejsce 29 maja na 1000-kilometrowym torze Nürburgring, gdzie samochód zakwalifikował się na 6. miejscu – teraz na gumach Dunlopa – ale wycofał się, gdy zawiódł mechanizm różnicowy. Ten sam los spotkał auto Scuderia Mirabella.

16 czerwca pełna obsada trzech Lancii LC2 – 0001, 0002 i 0003 – stanęła do walki o największą nagrodę roku: 24-godzinny wyścig Le Mans 1983. Ponieważ Porsche 956 pozostały niepokonane przez cały sezon, zadanie stojące przed Alboreto, Fabim i Allessandro Nanninim nie mogło być większe. Piorunujące tempo w kwalifikacjach, które zapewniło im 2. pozycję na starcie za Works 956 Jacky’ego Ickxa i Dereka Bella, dało im najlepszą możliwą szansę, a przez pierwsze 10 okrążeń francuskiej epopei 0002 walczył o prowadzenie w wyścigu. Niestety zespół nie dotrwał do zmroku, ponieważ problemy ze skrzynią biegów zmusiły ich do wycofania się o 18:00. Siostrzany samochód Ghinzaniego i Hansa Heyera radził sobie niewiele lepiej, tracąc trzecią pozycję z powodu problemów z zapłonem. Po raz kolejny Lancia LC2 pokazała swoje tempo i… niestety także swoją „niezawodność”.

Miesiąc później, 3 lipca, Hans Heyer otrzymał wyłączne obowiązki kierowcy na 200 Miles of Nürnberg w swoich rodzinnych Niemczech, gdzie awaria tylnej osi zaprzepaściła jego szanse po zakwalifikowaniu się na 4. miejscu. Samochód został wycofany z drugiego wyścigu tego dnia. Jednak w następnym miesiącu sprawy zaczęły się wreszcie zmieniać, a zespół osiągał imponujące wyniki, zaczynając od 7. miejsca na 1000 km of Spa 4 września – to dopiero drugi finisz samochodu od debiutu na Monzy. Sprawy potoczyły się jeszcze lepiej dwa tygodnie później, kiedy Alboreto i Patrese zdobyli 4. pozycję na bardzo mokrym Brands Hatch, walcząc o awans z 8. miejsca na starcie.

Podwozie 0002 było przechowywane przez fabrykę przez trzy lata, zanim trafiło w prywatne ręce w 1988 roku, pozostając u kolekcjonera Richarda Hefferinga z Greenwich w Connecticut aż do jego śmierci w 2011 roku. Od 2012 do 2015 roku samochód znajdował się pod opieką znanego kolekcjonera i historycznego kierowcy wyścigowego Rogera Willsa, za którego kadencji Lancia wzięła udział w wyścigu wspierającym 24-godzinny wyścig Le Mans w 2012 roku, ustanawiając najszybsze okrążenie w obliczu zaciekłej konkurencji ze strony późniejszego Saubera-Mercedesa. W 2015 roku Lancia została nabyta przez obecnego właściciela, który w latach 2015-2016 zlecił kompletną renowację od podstaw, którą powierzono warsztatowi Canepa w Scotts Valley w Kalifornii. 

Prace obejmowały gruntowny remont silnika, skrzyni biegów i zawieszenia – zajęły ponad 1000 roboczogodzin i kosztowały ponad 320 000 USD. Przebudowa została udokumentowana w szczegółowych segregatorach renowacyjnych, które towarzyszą sprzedaży, a faktury są również dostępne do wglądu w aktach. Po zakończeniu renowacji LC2 uzyskała certyfikat Lancia Classiche, co również dostarczono ze świadectwem pochodzenia, a także kilkoma plikami i mnóstwem części zamiennych: od zawieszenia po elementy silnika i skrzyni biegów, a także różne elementy serwisowe. Obecnie wyposażona w system zarządzania silnikiem MoTeC, Lancia nie zadebiutowała jeszcze w zawodach po renowacji i była uruchamiana tylko wybiórczo na prywatnych imprezach torowych.

Przerażająco szybka, niesamowicie ładna i niezwykle rzadka Lancia LC2 to nie tylko jedna z najbardziej charakterystycznych i zapadających w pamięć maszyn legendarnej epoki Grupy C – to także najbardziej udany istniejący egzemplarz. 

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: RM Sotheby’s

Ostatnie wpisy

Alfa Romeo nie skreśla Giulii i Stelvio. Następcy pozostają „pod obserwacją”

Alfa Romeo nie rezygnuje definitywnie z modeli Giulia i Stelvio. Choć oba pojazdy zniknęły z…

16 godzin temu

Nieudany start i błędy strategiczne. Ferrari bez podium na Węgrzech

Ferrari opuszcza Grand Prix Węgier z czwartym miejscem Charles'a Leclerca i piątą pozycją Lewisa Hamiltona.…

16 godzin temu

Pierwsze elektryczne Ferrari trafi na aukcję. Cena może przekroczyć 1,1 mln dolarów

Pierwsze produkcyjne Ferrari Luce trafi na aukcję podczas Monterey Car Week. Samochód oznaczony jako numer…

2 dni temu

Maserati wraca do legendy MC12. Jedyny w swoim rodzaju GT2 Stradale trafił do tajwańskiego kolekcjonera

Maserati zaprezentowało w Modenie jednostkowy egzemplarz modelu GT2 Stradale, wykonany na zamówienie kolekcjonera z Tajwanu…

2 dni temu

Pagani Huayra Roadster „Executor”: unikat z manualną skrzynią trafi na aukcję

Na aukcję domu RM Sotheby’s trafiła Pagani Huayra Roadster o przydomku „Executor”. Samochód wyróżnia się…

5 dni temu

Alfa Romeo uruchamia program Gwarancji Specjalnej Sprint. Ochrona do 8 lat lub 160 tys. km

Alfa Romeo uruchomiła 1 lipca 2026 roku program Gwarancji Specjalnej Sprint. Nowa oferta pozwala wydłużyć…

5 dni temu