Maserati w USA uruchomiło bezprecedensową akcję rabatową na swoje elektryczne modele. Dealerzy otrzymali zgodę na oferowanie klientom zniżek sięgających 85 tys. dolarów w ramach programu EV Assistance Cash na wybrane egzemplarze rocznika 2025 z linii Folgore. To nie błąd w komunikacji ani chwilowa promocja – skala obniżek sugeruje, że producent chce jak najszybciej pozbyć się niesprzedanych samochodów.
Folgore to nazwa, którą włoska marka określa całą swoją gamę EV. W praktyce oznacza to, że samochód, który jeszcze niedawno kosztował pełną katalogową kwotę, dziś można kupić z rabatem tak dużym, że – obrazowo mówiąc – za różnicę w cenie wystarczyłoby jeszcze na fabrycznie nową Corvette na rynku w USA. Skala obniżek przekracza 40 % ceny katalogowej, co w świecie luksusowych aut elektrycznych praktycznie się nie zdarza.
Na czele przecen stoją modele GranTurismo Folgore i GranCabrio Folgore z rocznika 2025. Oba kwalifikują się do pełnego rabatu 85 tys. dolarów przy zakupie lub leasingu. W przypadku GranTurismo, którego cena katalogowa wynosi 199 690 dolarów, oznacza to spadek do około 114 690 dolarów. To obniżka rzędu około 43% względem MSRP, czyli oficjalnej ceny producenta.
Serwis CarsDirect określa tę akcję jako największy rabat producenta. Dla porównania spalinowe GranTurismo startuje od 159 495 dolarów. Jeszcze niedawno Maserati oczekiwało więc około 40 tys. dolarów dopłaty za wersję elektryczną. Teraz sytuacja odwróciła się całkowicie i to wariant EV staje się po prostu sporo tańszy.
Podobnie wygląda sytuacja z GranCabrio Folgore, wycenionym na 208 590 dolarów. Rabat 85 tys. dolarów oznacza około 41% obniżki. To sygnał, że producent jest gotów poświęcić marżę, by pobudzić popyt na elektryczne modele.
Do akcji dołącza także bardziej praktyczny Grecale Folgore. W jego przypadku klienci mogą liczyć na zniżkę sięgającą 40 tys. dolarów, czyli około 33% ceny katalogowej wynoszącej 121 290 dolarów. Po uwzględnieniu rabatu elektryczna wersja kosztuje zaledwie o około 1 400 dolarów więcej niż odmiana spalinowa startująca od 79 895 dolarów. Różnica cen praktycznie znika, a wersja EV oferuje dodatkowe wyposażenie, które wcześniej wymagało dopłaty.
Same rabaty nie wyjaśniają jednak, dlaczego auta nie sprzedawały się zgodnie z oczekiwaniami. Jednym z problemów jest zasięg, który na tle konkurencji nie robi wrażenia. Grecale oferuje około 245 mil, GranTurismo 229 mil, a GranCabrio – 233 mile. W segmencie luksusowych EV to wartości co najwyżej przeciętne.
Jeszcze ważniejsza może być kwestia emocji, z których słynie marka. Maserati przez dekady budowało wizerunek na dźwięku i teatralności swoich silników. Elektryczne Folgore wyglądają efektownie na papierze, ale nie oferują charakterystycznej ścieżki dźwiękowej, której oczekują klienci. Dla części nabywców to brakujący element „magii”, którego nie da się zrekompensować nawet rekordowym rabatem.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Czas na zlocie można spędzić bardzo intensywnie – zwiedzając rozległą wystawę samochodów, uczestnicząc w rajdzie…
Włoska marka Kimera Automobili, znana przede wszystkim z efektownych restomodów inspirowanych historycznymi modelami Lancii, zapowiedziała…
Ferrari zakończyło 6-godzinny wyścig na torze Spa-Francorchamps, czyli drugą rundę sezonu FIA World Endurance Championship,…
Po udanych występach na asfaltowych rundach w Chorwacji i na Wyspach Kanaryjskich, zespół Lancia przystępuje…
W połowie października Toskania ponownie stanie się miejscem spotkania najbardziej spektakularnych samochodów ostatnich dekad. Od…
Alfa Romeo i włoski korpus Carabinieri świętują 75 lat współpracy, która – jak podkreślają jej…