Kategorie: News

Mocne tempo, podium uciekło dwa razy. Tak Alba Larsen rozpoczęła sezon F1 Academy 2026

Weekend F1 Academy na Shanghai International Circuit jest już zakończony i w przypadku Alby Larsen trudno mówić o jednoznacznie udanej albo nieudanej inauguracji sezonu. Dunka była szybka praktycznie od początku do końca: zajęła drugie miejsce w treningu, drugie w kwalifikacjach, w sobotnim Race 1 po problemach dojechała dopiero na 18. pozycji, a w niedzielnym Race 2 prowadziła wyścig, by po błędzie na restarcie spaść ostatecznie na ósme miejsce. To oznacza, że po pierwszej rundzie ma 4 punkty i zajmuje 9. miejsce w klasyfikacji kierowców.

Dla 17-letniej zawodniczki był to pierwszy weekend F1 Academy w barwach Scuderia Ferrari Driver Academy i zarazem ważny test tego, jak szybko potrafi przełożyć przedsezonowe obietnice na wynik. Jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji Larsen podkreślała, że start w czerwonych barwach ma dla niej szczególne znaczenie. Jak mówiła przed rundą:

To wielki zaszczyt. Ferrari to tak ikoniczna nazwa w motorsporcie i reprezentowanie Scuderia Ferrari HP w F1 Academy znaczy dla mnie bardzo wiele. Scuderia Ferrari Driver Academy bardzo pomogła mi w przygotowaniach, więc czuję się gotowa, by wyjechać na tor i jestem dumna, że mogę nosić tę ikoniczną czerwień. Miesiąc temu odbyły się tutaj w Szanghaju oficjalne testy przedsezonowe i poszły dobrze. Moim celem jest wykorzystać to, czego nauczyłam się w poprzednim sezonie, i nadal robić postępy podczas każdej rundy.

Pierwsze sesje dawały podstawy, by traktować te słowa poważnie, a nie wyłącznie jako standardową przedweekendową deklarację. W jedynym treningu Larsen była druga z czasem 2:05.017, ustępując tylko Alishy Palmowski. Jeszcze lepiej wyglądały kwalifikacje: Dunka ponownie zajęła P2, tym razem z wynikiem 2:04.585, tracąc 0,403 s do Palmowski i zapisując swoje pierwsze miejsce w pierwszym rzędzie w F1 Academy. Sama przyznała po tej sesji, że jest zadowolona, choć widzi jeszcze margines poprawy.

Druga z przedweekendowych wypowiedzi Larsen również dobrze pokazywała, że Szanghaj nie jest dla niej anonimowym obiektem. Dunka powiedziałą:

W zeszłym roku minęłam linię mety na czwartym miejscu, nawet jeśli kara zepchnęła mnie potem na siódme. To zdecydowanie tor, który lubię, uwielbiam tę atmosferę, kiedy kibice tak mocno się angażują i są fantastyczni. Jest też interesujący z technicznego punktu widzenia: tor ma długie proste i bardzo wymagające zakręty, a pierwsza sekwencja jest naprawdę wyjątkowa. Jest tu również wiele okazji do wyprzedzania, co zwykle sprawia, że wyścigi są bardzo emocjonujące.

Po tym weekendzie można dodać, że ten tor rzeczywiście jej leży, ale równie mocno potrafi też ukarać najmniejszy błąd. Sobotni wyścig nr 1 miał dla Larsen układ odwróconej czołowej ósemki z kwalifikacji, więc startowała z siódmego pola. Przez pierwszą część wyścigu trzymała się w walce o punkty, jednak na siódmym okrążeniu zbyt optymistyczny atak na Emmę Felbermayr w zakręcie numer 3 zakończył się kontaktem i uszkodzeniem przedniego skrzydła.

Chwilę później element odpadł, na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, a po wznowieniu Larsen wciąż miała problemy z tempem i dodatkowo wypadła szeroko w ostatnim zakręcie. Finalnie została sklasyfikowana dopiero na 18. miejscu, choć jej najlepsze okrążenie 2:05.645 pokazuje, że czyste tempo nadal było mocne.

Jeszcze większy niedosyt przyniósł niedzielny wyścig nr 2. Larsen ruszała z pierwszego rzędu i już po starcie błyskawicznie odebrała prowadzenie Palmowski. Później zbudowała około dwóch sekund przewagi nad Felbermayr i przez kilka okrążeń wyglądała jak zawodniczka kontrolująca sytuację.

Wszystko zmienił jednak samochód bezpieczeństwa po incydencie Jade Jacquet i Esmee Kosterman. Na restarcie Larsen popełniła kosztowny błąd w ostatnim zakręcie: złapała nadsterowność, przejechała przez żwir i spadła na koniec czołowej dziesiątki. Zdołała jeszcze odrobić część strat, ale ostatecznie skończyła wyścig na ósmym miejscu, 5,818 s za zwyciężczynią Emmą Felbermayr.

Końcowy obraz weekendu jest więc dla Ferrari i samej Larsen dość przewrotny. Z jednej strony wynik punktowy wygląda skromnie: tylko cztery oczka i odległa pozycja w klasyfikacji po pierwszej rundzie. Z drugiej strony sama szybkość była widoczna niemal w każdej sesji, a w niedzielę Dunka miała w rękach samochód i tempo pozwalające myśleć nawet o zwycięstwie.

Po Szanghaju liderką sezonu jest Felbermayr z 31 punktami, przed Palmowski i Gademan, a Larsen musi odrabiać straty już od następnej rundy.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Ostatnie wpisy

Nawet 550 tys. euro za Ferrari Luce. Producent celuje wysoko

Pierwszy w pełni elektryczny model od Ferrari zbliża się wielkimi krokami, choć jeszcze niedawno dla…

9 godzin temu

Chaos, strategia i walka do końca – tak rozpoczął się sezon Alfa Revival Cup 2026

Sezon 2026 cyklu Alfa Revival Cup rozpoczął się na torze Mugello wyścigiem, który już na…

9 godzin temu

Alfa Romeo w Nowym Jorku: Tonale i Stelvio w centrum uwagi

New York International Auto Show 2026 stał się dla Alfy Romeo kolejną okazją do podkreślenia…

1 dzień temu

Maserati wchodzi do świata designu. Marka partnerem Salone del Mobile 2026

Maserati ogłosiło, że podczas Salone del Mobile Milano 2026 wystąpi jako oficjalny sponsor oraz partner…

1 dzień temu

Nowa akademia jazdy Alfa Romeo. Szkolenia na torze i cztery poziomy zaawansowania

Alfa Romeo ogłosiła uruchomienie nowego projektu szkoleniowego, który ma być kolejnym etapem długoletniej współpracy z…

2 dni temu

Od Tipo 26B po GT2 Stradale – Maserati pokazuje pełnię swojego dziedzictwa w Rzymie

Maserati zadebiutowało podczas pierwszej edycji Anantara Concorso Roma 2026, prezentując szerokie spektrum swojej historii –…

2 dni temu