Kategorie: News

Pagani pozostanie przy AMG V12


Mimo że większość współczesnych producentów samochodów, również tych egzotycznych, idzie w kierunku szeroko pojętej elektryfikacji, jednostki Pagani mają pozostać takie, jakie są. Spodziewać się zatem możemy porządnych „V-dwunastek”.

Niedawno Włosi pochwalili się swoim nowym, długo wyczekiwanym modelem, czyli Huayrą BC w odmianie Roadster. I tak jak wszystkie wyprodukowane dotychczas Huayry, tak i ten napędza podwójnie doładowany 6-litrowy silnik V12, sygnowany przez Mercedesa-AMG. Jak wynika z wypowiedzi Horacio Paganiego, następca tego modelu, znany pod kryptonimem C10, którego debiut zapowiadany jest na 2022 rok, wciąż ma korzystać z podobnej jednostki:

Nowy samochód stworzymy w podobnej filozofii. Będzie miał tradycyjny silnik spalinowy, tj. nową generację V12 Mercedesa-AMG twin-turbo. Nawiązaliśmy bardzo bliskie relacje z Mercedesem, a sam silnik ma być homologowany do 2026 roku. 

To niewątpliwie bardzo dobre wiadomości dla purystów motoryzacyjnych i potencjalnych klientów, którzy doceniają firmę Pagani za to, że postępuje na przekór trendom. Obędzie się bez hybrydyzacji i zmniejszania pojemności czy liczby cylindrów. Nie oznacza to jednak, że Włosi są całkowicie na nie w kwestii elektryfikacji. Wręcz przeciwnie – Horacio wcześniej potwierdził, że firma pracuje nad w pełni elektrycznym samochodem, który ma być wytwarzany równolegle do następcy Huayry. Wiadomo jedynie, że pojazd ma bazować na zmodyfikowanej platformie C10.

Zaś w innych okolicznościach Horacio przyznał, że tak niszowy producent jak Pagani, zastanawiał się nad budową SUV-a, ale jak dotąd nie poczyniono kroków w kierunku realizacji tego pomysłu:

Gdybym miał stworzyć SUV-a, kosztowałby 3 miliony euro lub więcej i byłby zgodny z naszą strategią. Nie wiemy, czy istnieje na jakimś rynku zapotrzebowanie na taki produkt, ale nasz SUV byłby bezkompromisowy. Jeśli na samochodzie jest znaczek Pagani, musi być on najwyższej jakości. Omawialiśmy to wielokrotnie z kolekcjonerami. Mamy dostęp do technologii Mercedesa, a zważywszy na to, że produkują SUV-y a nasza relacja z nimi jest dobra, moglibyśmy wykorzystać ich platformę. To jest coś, co miałem z tyłu głowy, ale droga od konceptu do rzeczywistego produktu jest bardzo długa i żmudna.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Ostatnie wpisy

Jeden z najrzadszych egzemplarzy Ferrari 288 GTO sprzedany za 11,55 mln dolarów

Ferrari 288 GTO zajmuje szczególne miejsce w historii włoskiej marki. Model powstał jeszcze przed F40,…

1 dzień temu

100 lat Tridentu: Maserati przypomina niezwykłe Eldorado z 1958 roku

Podczas trzeciej edycji TUTTO BENE Hillclimb 2026 Maserati zaprezentowało specjalne malowania inspirowane jednym z najbardziej…

1 dzień temu

Lamborghini Miura P400 z 1967 roku sprzedane za ponad 3 miliony dolarów

Lamborghini Miura P400 z 1967 roku, oznaczone numerem podwozia 01024, zostało sprzedane za 3,03 mln…

2 dni temu

Volkswagen może sprzedać Ducati. Kultowa marka jest warta miliardy

Volkswagen rozważa sprzedaż Ducati w ramach szerokiego przeglądu aktywów i działalności należących do grupy. Włoski…

2 dni temu

Maserati szuka ratunku w Chinach? W grę wchodzą Huawei i JAC

Maserati może w przyszłości wykorzystać technologię rozwijaną wspólnie przez Huaweia i chiński koncern JAC. Stellantis,…

3 dni temu

Elektryczne Luce doczekało się tuningowej wersji od Vossena

Ferrari Luce wzbudziło sporo emocji jeszcze zanim pierwsze egzemplarze trafiły do klientów. Teraz elektryczny model…

3 dni temu