Maserati ma za sobą udany weekend w Zandvoort, gdzie rozegrano czwartą, przedostatnią rundę GT2 European Series powered by Pirelli. Najważniejszym wydarzeniem dla włoskiej marki było zdobycie tytułu w nowo nazwanej kategorii Masters Cup przez Philippe’a Prette’a z zespołu LP Racing. Dla monakijskiego kierowcy jest to już trzeci z rzędu tytuł w tej serii – wcześniej triumfował w klasie Am w sezonach 2024 i 2025.
Prette zapewnił sobie mistrzostwo na jedną rundę przed końcem sezonu. W Zandvoort wygrał obydwa wyścigi swojej klasy i dwukrotnie zdobył pole position. Dzięki temu zgromadził 170 punktów, podczas gdy jego najbliższy rywal ma ich 114. Do zdobycia pozostało jeszcze 52 punkty, ale przewaga Prette’a jest już wystarczająca do matematycznego zapewnienia tytułu.
Maserati może mówić także o dwóch miejscach na podium w klasyfikacji Pro Am. W pierwszym wyścigu drugą pozycję zajęli Niccolò Pirri i Yu Lee Thomas w Maserati GT2 nr 8 należącym do LP Racing. W drugim wyścigu na drugim stopniu podium stanęli Roberto Pampanini i Mauro Calamia, reprezentujący Dinamic Motorsport i jadący Maserati GT2 nr 7.
Sobotni wyścig odbywał się przy temperaturze około 20 stopni Celsjusza i pochmurnym niebie. Lekki deszcz pojawił się tylko okresowo podczas ostatniego okrążenia. Philippe Prette wystartował z pole position w swojej klasie i ukończył rywalizację na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej, jednocześnie odnosząc zwycięstwo w Masters Cup. Tuż za nim finiszował Maserati GT2 nr 8 z Pirrim i Yu Lee Thomasem, którzy zajęli drugą pozycję w Pro Am, utrzymując miejsce zajmowane na starcie.
Maserati GT2 nr 7 Dinamic Motorsport z Roberto Pampaninim i Mauro Calamią zakończyło pierwszy wyścig na 11. miejscu w klasyfikacji generalnej i szóstym w Pro Am. Nie wystartował natomiast samochód Iron Dames by SP Racing nr 85, prowadzony przez Laurę van den Hengel i Sarę Bovy. Zespół nie zdołał naprawić auta po problemie technicznym, który pojawił się pod koniec kwalifikacji. W kwalifikacjach załoga uzyskała trzeci czas w klasie Pro Am.
Drugi wyścig przyniósł Prette’owi upragnione potwierdzenie tytułu w Masters Cup. Kierowca ruszał z pole position w klasie i po obowiązkowej wizycie w alei serwisowej wrócił na tor na drugim miejscu, za swoim głównym rywalem w walce o mistrzostwo. Monakijczyk stopniowo zwiększał tempo i na sześć minut przed metą odzyskał prowadzenie w klasie. Pozwoliło mu to zdobyć punkty niezbędne do zapewnienia sobie tytułu jeszcze przed finałową rundą sezonu.
Prette ukończył drugi wyścig jako drugi kierowca w klasyfikacji generalnej. Na jego końcowy wynik wpłynęła również kara nałożona na jednego z rywali reprezentujących inną kategorię. Mistrzostwo w klasyfikacji zespołów Masters Cup pozostaje natomiast otwarte. Przed finałem sezonu prowadzi w niej LP Racing.
W Pro Am drugie miejsce przypadło tym razem załodze Calamia/Pampanini. Startujący z szóstej pozycji Włoch i Szwajcar najpierw awansowali na czwarte miejsce, a następnie przebili się na drugą lokatę. Pirri i Yu Lee Thomas w Maserati GT2 nr 8 ukończyli wyścig na czwartej pozycji, tym razem bez miejsca na podium. Dla duetu van den Hengel/Bovy był to natomiast kolejny pechowy moment weekendu – ich samochód nie ukończył rywalizacji.
Vincent Biard szef Maserati Corse podkreślił znaczenie trzeciego z rzędu tytułu dla programu GT2 marki. Jak stwierdził:
Trzy tytuły z rzędu oznaczają znacznie więcej, niż tylko osiągnięcie sportowe: pokazują konkurencyjność Maserati GT2 i jego zdolność do zapewniania stałych osiągów z sezonu na sezon. Ten sukces szczególny również dlatego, że przypada na rok, w którym świętujemy 100 lat istnienia naszego ikonicznego trójzębu i naszej historii w motorsporcie, potwierdza słuszność naszego podejścia do wyścigów GT oraz charakterystycznego dla nas skupienia na klientach. Wzmacnia to atrakcyjność GT2 dla zespołów i kierowców poszukujących niezawodnego samochodu o wysokich osiągach, który może rywalizować na najwyższym poziomie. Obserwowanie kolejnych zwycięstw GT2 jest najbardziej konkretnym dowodem wartości, jaką Maserati może zaoferować tym, którzy decydują się rywalizować z Trójzębem. Teraz z niecierpliwością czekamy na Portimão, gdzie za miesiąc odbędzie się ostatni wyścig mistrzostw: będzie to doskonała okazja, aby zakończyć ten niezwykły sezon i wspólnie świętować wynik, który jest nagrodą za pracę, pasję i zaangażowanie Maserati Corse.
Tegoroczne sukcesy wpisują się w obchodzone przez Maserati stulecie obecności charakterystycznego logo Trójzębu w motorsporcie. Producent przedstawia tegoroczne wyniki jako potwierdzenie konkurencyjności swojego samochodu GT2, choć ostateczny obraz sezonu poznamy dopiero po finałowej rundzie.
Podczas zawodów w Zandvoort Maserati Corse kontynuowało również współpracę z GT World Challenge Europe powered by AWS. Włoska marka już drugi rok z rzędu pełni funkcję oficjalnego dostawcy samochodów tej serii. Maserati GT2 Stradale pełni rolę samochodu bezpieczeństwa, natomiast MCPURA jest wykorzystywane jako Leading Car.
Finał sezonu GT2 European Series powered by Pirelli odbędzie się 17 i 18 października w Portimão. Philippe Prette przystąpi do niego już jako mistrz Masters Cup, natomiast do rozstrzygnięcia pozostają m.in. losy klasyfikacji zespołów w tej kategorii.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Maserati było jednym z producentów obecnych podczas trzeciej edycji Salone Auto Torino, która odbyła się…
Jeremy Clarkson postanowił rozstać się z trzema samochodami, które widzowie mogą pamiętać z programu „The…
Alfa Romeo przygotowuje się do jednej z ważniejszych premier podczas tegorocznego Salonu Samochodowego w Paryżu.…
Stellantis zapowiedział dużą ekspozycję na tegorocznym salonie samochodowym w Paryżu. Koncern zamierza zaprezentować dziewięć samochodów…
Automobili Lamborghini przekazało włoskiej policji nowy egzemplarz Temerario Polizia. Samochód zaprezentowano 4 września 2026 roku…
Ferrari Daytona SP3, jeden z zaledwie 600 egzemplarzy specjalnej serii Icona, został sprzedany za 17,825…