Statek Felicity Ace zatonął na początku tego miesiąca, grzebiąc na dnie Oceanu Atlantyckiego ładunek składający się z prawie 4000 pojazdów Grupy Volkswagen. Wśród nich znajdowało się 15 egzemplarzy Aventadora Ultimae – wariantu opracowanego na pożegnanie modelu.
Choć przedstawiciele Lamborghini już wcześniej sugerowali, że mogą wznowić produkcję Aventadorów, aby odbudować utracone samochody, teraz oficjalnie potwierdził to Stephan Winkelmann podczas spotkania z dziennikarzami, o czym doniesiono na łamach Car & Driver. Podobno wznowienie łańcuchu dostaw wymagało przedsięwzięcia szczególnych środków. Z kolei rzecznik prasowy dodał:
Pracujemy nad ustaleniem priorytetów w zakresie zdolności produkcyjnych, aby zapewnić, że zamówienia zostaną zrealizowane tak szybko, jak to możliwe.
W szerszym kontekście sytuację skomentował Winkelmann w rozmowie z Automotive News Europe:
Na szczęście jesteśmy w stanie zastąpić te samochody (w sumie 85 sztuk), więc nie będzie żadnych strat dla naszych klientów w USA z powodu zatopionego statku. Z Aventadorem łatwo nie było, ale udało się.
Podobne stanowiska zajmowali przedstawiciele takich marek, jak Bentley i Audi – te marki również postarają się, aby klienci w jak najmniejszym stopniu odczuli konsekwencje zatonięcia statku.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Ferrari 288 GTO zajmuje szczególne miejsce w historii włoskiej marki. Model powstał jeszcze przed F40,…
Podczas trzeciej edycji TUTTO BENE Hillclimb 2026 Maserati zaprezentowało specjalne malowania inspirowane jednym z najbardziej…
Lamborghini Miura P400 z 1967 roku, oznaczone numerem podwozia 01024, zostało sprzedane za 3,03 mln…
Volkswagen rozważa sprzedaż Ducati w ramach szerokiego przeglądu aktywów i działalności należących do grupy. Włoski…
Maserati może w przyszłości wykorzystać technologię rozwijaną wspólnie przez Huaweia i chiński koncern JAC. Stellantis,…
Ferrari Luce wzbudziło sporo emocji jeszcze zanim pierwsze egzemplarze trafiły do klientów. Teraz elektryczny model…