Przed wejściem w fazę hybrydyzacji w 2023 roku, Lamborghini oddało hołd swojemu najbardziej pamiętnemu silnikowi, który pracował w modelu 350GT.
Pierwszym samochodem Lamborghini z silnikiem V12 (i pierwszym seryjnie produkowanym w całej historii), który opuścił fabrykę w Sant’Agata Bolognese w 1964 r., był 350 GT. Niedawno taki model został zabrany do historycznego centrum Bolonii na spotkanie z najnowszym modelem z silnikiem V12 – Aventadorem Ultimae.
Do zaprojektowania silnika Ferruccio Lamborghini wybrał wyjątkowego konsultanta zewnętrznego, inżyniera Giotto Bizzarriniego, urodzonego w 1926 r. w Quercianella (prowincja Livorno), do dziś uważanego za jednego z najlepszych konstruktorów silników, jacy kiedykolwiek żyli. Bizzarrini był wielkim fanem wyścigów samochodowych i marzył o zbudowaniu jednostki dla Formuły 1.
Umowa z Lamborghini była prosta i stanowiła podstawę do stworzenia czegoś absolutnie niezwykłego: 12 cylindrów w układzie V, pojemność skokowa 3,5 litra i mnóstwo koni mechanicznych – co najmniej 350.
Jako zachętę dla Bizzarriniego Lamborghini zawarło w umowie premię za każde dodatkowe 10 koni mechanicznych. Kiedy w lipcu 1963 roku silnik po raz pierwszy uruchomiono na stanowisku testowym, wyniki były spektakularne – 360 KM przy 9000 obr./min. Ferruccio Lamborghini zapłacił tyle, ile był winien, łącznie z premią za dodatkową moc, ale zdawał sobie sprawę, że ma kłopoty. W rzeczywistości Bizzarrini zaprojektował silnik do Formuły 1, który nie nadawał się do użytku drogowego i produkcji masowej.
To właśnie Paolo Stanzani, jeden z najbardziej cenionych inżynierów w historii Lamborghini, otrzymał zadanie ucywilizowania wspomnianego silnika. Jego praca, choć pozwoliła na zachowanie wyjątkowych osiągów silnika i uczyniła go przyjemnym podczas pracy na średnich i niskich obrotach, nie zmieniła podstawowych parametrów technicznych. Jego maksymalna moc 280 KM przy 6500 obr./min wystarczyła, aby rozpędzić 350 GT, pierwszy produkcyjny model Lamborghini debiutujący w 1964 roku, do prędkości maksymalnej ponad 250 km/h.
Pierwszy egzemplarz 350 GT trafił do pochodzącego z Livorno perkusisty Giampiero Giustiego, który był u szczytu sukcesu z zespołem I 5 di Lucca, później przekształconym w Quartetto di Lucca, uważanym za jeden z najważniejszych zespołów jazzowych we Włoszech. Utworzona pod koniec lat 50. grupa wyróżniała się nie tylko swoimi jazzowymi osiągnięciami, ale także duchem muzyki pop, co zaowocowało udziałem w Festiwalu Muzycznym w San Remo, nagraniem coverów piosenek Beach Boys i Bruno Martino oraz współpracą z Enzo Jannaccim.
Zapoczątkowało to bliski związek Lamborghini ze światem rozrywki, w którym wielu aktorów i wykonawców muzycznych stało się zagorzałymi klientami firmy. Ten sam samochód, obecnie najstarszy istniejący produkcyjny pojazd Lamborghini, doskonale odrestaurowany i certyfikowany przez Polo Storico, zdobył nagrodę Best in Show w konkursie Lamborghini & Design, który odbył się w Trieście i został zorganizowany w 2019 roku przez Lamborghini Polo Storico.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
FIAT zaprezentował nowy model QUBO L, który – jak podkreśla producent – ma odpowiadać na…
Ferrari mierzy się z falą krytyki po premierze swojego pierwszego elektrycznego modelu, ale kierownictwo firmy…
Ducati zaprezentowało specjalną kolekcję Collezione 100 przygotowaną z okazji przypadającego w 2026 roku stulecia istnienia…
Rzym przygotowuje się do obchodów 80. rocznicy powstania Vespy. W dniach od 25 do 28…
Maserati rozpoczęło sezon 2026 GT2 European Series powered by Pirelli od bardzo udanego występu na…
Automobili Lamborghini po raz kolejny wzięło udział w Motor Valley Fest, wydarzeniu poświęconym włoskiej branży…