Kategorie: News

Szef działu strategii w Scuderia Ferrari przeanalizował wyścig na Spa


Dla zespołu Scuderia Ferrari to był bardzo nieudany weekend na belgijskim torze Spa-Francorchamps. Obaj kierowcy włoskiej ekipy znaleźli się poza punktowanymi miejscami. Sebastian Vettel do mety dojechał 13., a jego partner z zespołu – 14. Inaki Rueda, szef ds. strategii wyścigowej w Scuderia Ferrari przeanalizował ostatnią rundę.

Mattia Binotto – szef zespołu Scuderia Ferrari – traktuje słabe wyniki jako informacje zwrotne, które jego zdaniem powinny zwiększyć determinację zespołu, by jak najszybciej wyjść z tej sytuacji. 

Pierwszym elementem, jaki wziął pod lupę Inaki, był dobór mieszanki: 

Zarówno zachowanie trzech mieszanek Pirelli na torze Spa-Francorchamps – jak i niestety nasza pozycja na starcie – dało nam sporą elastyczność w kwestii doboru opon na starcie. Najbezpieczniejszą opcją były opony Medium, dzięki którym moglibyśmy zjechać na dość wczesny pit stop, zmieniając ogumienie na Hardy lub kontynuować jazdę tak długo, jak to tylko możliwe, by później ukończyć wyścig na Softach. Z kolei start na Softach dałby nam przewagę we wczesnej fazie wyścigu, szczególnie ze względu na niedostępność systemu DRS. Zważywszy na to, że obaj kierowcy nie dostali się do trzeciej sesji kwalifikacyjnej, zdecydowaliśmy się na wybór różnych strategii, dlatego Sebastian zaczął na Mediumach, a Charles na Softach, dzięki czemu Leclerc mógłby liczyć na całkiem dobrą pozycję, gdyby nie neutralizacja pod koniec wyścigu. 

Zdaniem Ruedy strategia Charlesa poskutkowała:

Charlesowi udało się awansować z 13. miejsca (właściwie 12., bo Carlos Sainz nie startował), na 8. już na pierwszym okrążeniu. Wiele wskazywało na to, że wkrótce wyprzedzi Strolla. Ale później niedostatecznie dobre osiągi auta sprawiły, że spadł. 

Nie bez znaczenia był również incydent Antonio Giovinazziego i George’a Russella:

Obaj kierowcy byli bardzo blisko 17. zakrętu, a więc blisko wjazdu do alei serwisowej. W idealnym scenariuszu chcieliśmy ich sprowadzić do alei serwisowej na tym samym okrążeniu tak, jak to zrobiliśmy w drugim wyścigu na Silverstone. Nie był jednak znany czynnik, który należało wziąć pod uwagę, a mianowicie fakt, że układ zaworów pneumatycznych silnika w samochodzie Charlesa zużywał za dużo powietrza. Jego postój musiał być zatem dłuższy, ponieważ obsłużenie układu trwa zazwyczaj trzy dodatkowe sekundy. Tak więc na podwójnym pit stopie straciłbym Sebastian, dlatego on przejechał jeszcze jedno okrążenie. I tak oto Vettel znalazł się przed swoim kolegą z zespołu.

Przy okazji szef ds. strategii wyścigowej opowiedział o działaniu układu zaworów sterowanych pneumatycznie:

Silniki Formuły 1 wykorzystują powietrze do obsługi zaworów, które tak jak w przypadku oleju, mogą czasami mieć większy „apetyt” niż normalnie. Butlę z powietrzem w samochodzie można uzupełnić podłączając ją do systemu sprężonego powietrza, a w przypadku SF1000 złącze znajduje się po lewej stronie. Dlatego w telewizji widzieliśmy, jak mechanik podłącza do samochodu swego rodzaju gniazdo z butlą sprężonego powietrza. Takie rzeczy zdarzają się od czasu do czasu i ćwiczymy te procedury w trakcie weekendu wyścigowego.

Mając na uwadze wszystkie okoliczności, Inaki Reuda wraz z zespołem zdecydowali się na założenie twardej mieszanki w obu bolidach:

Postawiliśmy na Hardy w obu SF1000 sądząc, że jest to najlepsza opcja na wyścig na jeden pit stop, ale nie wiedzieliśmy – podobnie jak inne zespoły – jak ta mieszanka zachowa się pod koniec. Seb miał dość samotny wyścig aż do pojawienia się na torze flagi i miał nadzieję, że ci przed nimi będą mieli problem z tempem lub zdecydują się na drugi postój. Niestety, żaden z tych dwóch scenariuszy nie miał miejsca. Z Charlesem mieliśmy też problem z powietrzem, ponieważ jego konsumpcja ponownie wzrosła, choć nie w dramatycznym stopniu. W sytuacji, w której się znalazł, drugi przystanek wydawał się możliwy – zarówno po to, by jak najlepiej wykorzystać zestaw nowych Mediumów, jak i po to, by uniknąć ryzyka wystąpienia problemu z powietrzem na ostatnich okrążeniach. Na początku kolejnego stintu jego tempo było bardzo dobre i wyznaczył czwarty najszybszy czas okrążenia wyścigu, mimo że w tym momencie miał jeszcze sporo paliwa na pokładzie. Jednak biorąc pod uwagę, że Mediumy dobrze trzymały do końca, dla Charlesa pięcie się do góry mogło pozostać jedynie w sferze marzeń i koniec końców ukończył rywalizację praktycznie na tej samej pozycji, na której był podczas drugiego zjazdu do alei.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Ostatnie wpisy

Maserati Classiche z setnym certyfikatem. Wyjątkowy prototyp 3500 GT wrócił do życia

Maserati świętuje ważny moment w rozwoju swojego programu klasyków. Dział Maserati Classiche wydał właśnie setny…

4 godziny temu

Lamborghini Temerario Spyder przyłapane na torze. Hybrydowy roadster coraz bliżej debiutu

Nowe wcielenie hybrydowego supersamochodu z Sant’Agata Bolognese dopiero zaczyna trafiać do pierwszych klientów, a już…

4 godziny temu

Kobiety i motoryzacja bez stereotypów? Wystawa w Turynie stawia na dialog i zmianę

W Heritage Hub otwarto kolejną odsłonę wystawy fotograficznej „Donne e motori? Gioie e basta” („Kobiety…

1 dzień temu

Trzy Ferrari na czele w Prologu WEC 2026. Mocny sygnał przed startem sezonu

Sezon 2026 FIA World Endurance Championship rozpoczął się od oficjalnego Prologu na torze Autodromo Internazionale…

1 dzień temu

Okno możliwości dla Maserati. Grecale po liftingu celuje w klientów Porsche

Maserati przygotowuje odświeżoną wersję swojego najmniejszego SUV-a Grecale, starając się wykorzystać moment słabości konkurencji. Włoska…

2 dni temu

Mocny start FIATa w 2026. Grande Panda napędza sprzedaż

FIAT rozpoczął 2026 rok z wyraźnym wzrostem sprzedaży na rynku europejskim notując wyniki, które –…

2 dni temu