Ferrari 250 GT to jeden z najbardziej pożądanych samochodów lat 50. Auto z miejsca stało się żywą legendą, dominując w rajdzie Tour de France Automobile w latach 1959 w klasie GT.
Już 12. maja 2018 roku na aukcji RM Sotheby’s w Monako, pod młotek trafi 1957 Ferrari 250 GT Berlinetta Competizione ‘Tour de France’ by Scaglietti o numerze nadwozia 0879 GT. Szacowana wartość pojazdu wynosi między 7 mln a 9 mln euro. Wyprodukowano zaledwie 72 egzemplarze odmiany Tour de France. Auto w takiej konfiguracji było wyjątkowo cenione ze względu na wykorzystanie lekkich i trwałych materiałów oraz zastosowania zaawansowanych rozwiązań mechanicznych, które niezaprzeczalnie zaowocowały świetnym wynikami w historii francuskiego motorsportu.
Ten konkretny egzemplarz wystawiony na aukcję w Monako jest 15. ze wszystkich 17 sztuk, które opuściły fabrykę w 1957 roku. Pojazd był napędzany jednostką o mocy 260 KM. Pierwsze testy na hamowni przeprowadzone 4 stycznia 1958 roku wykazały rzeczywistą moc 258,2 KM.
Samochód został sprzedany Wolfgangowi Seidelowi, niemieckiemu kierowcy wyścigowemu, który ścigał się 250 TR dla Scuderia Ferrari w 1958, a wcześniej m.in. Porsche 550 Spyder i Mercedesem-Benz 300 SL Gullwing. Seidel słynął z bezpiecznej i konsekwentnej jazdy. W ciągu 3 lat Niemiec wziął udział 250 GT w 22 wyścigach i wygrał połowę z nich. Zajął drugie miejsce w 3-godzinnym wyścigu Pau w kwietniu 1958.
Następnie w 1964 roku auto trafiło w ręce architekta Manfreda Rammingera, a rok później – do studenta Siegfrieda Mahnke’a z Kolonii. Ten ostatni w 1966 sprzedał pojazd Gary’emu Schmidtowi, Amerykaninowi służącemu w bazie militarnej w Niemczech. Dokonał on remontu silnika w Szwajcarii, przy współpracy z Ferrari Factory. W 1973 roku samochód trafił do Christera Mellina, szwedzkiego fana marki oraz założyciela klubu Ferrari Club Svezia. Rok później zajął się on renowacją Ferrari, która potrwała aż 20 lat. W związku z tymi czynnościami zmuszony był wielokrotnie podróżować do Maranello. Zakres prac obejmował praktycznie wszystkie elementy, w tym mechanikę i nadwozie.
Po tym wszystkim, w 1997 roku, Ferrari zostało przetestowane przez dziennikarza Marca Sonnery’ego i pojawiło się w magazynie Cavallino wydanym na przełomie kwietnia i maja. Następnie auto sprzedano obecnemu właścicielowi, który z pieczołowitą dokładnością dbał o ten wyjątkowy model. W międzyczasie pojawił się w 250 GT na wielu niszowych wydarzeniach, w tym 50., 60. i 70. rocznicy Ferrari.
Warto także odnotować, że egzemplarz o numerze nadwozia 0879 GT otrzymał certyfikat autentyczności, wystawiony przez Ferrari Classiche Department, potwierdzający oryginalność i zgodność części. Tym samym to jeden z niewielu wyścigowych Ferrari, które są w pełni sprawne. Aukcję znajdziecie na stronie RM Sotheby’s.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: RM Sotheby’s
W 2026 roku przypada 150. rocznica narodzin Nicoli Romeo – postaci kluczowej dla historii włoskiej…
Szef Alfy Romeo Santo Ficili nie ma wątpliwości, że branża motoryzacyjna zmierza w kierunku elektryfikacji, jednak podkreśla,…
Rok 2026 ma dla Maserati wyjątkowe znaczenie – marka świętuje stulecie swojego ikonicznego logo –…
Alfa Romeo ogłosiła nawiązanie współpracy z Justine Henin Tennis Academy – szkołą tenisową założoną przez…
Kimera zaprezentowała wyjątkową wersję swojego modelu EVO38, nadając mu kultowe barwy Martini. Nowa odmiana o…
Francuska załoga Yohan Rossel i Arnaud Dunand sięgnęła po zwycięstwo w Rally Islas Canarias, piątej…