Przed nami kolejna runda sezonu RCI Endurance World Tour Championship. Rywalizacja przenosi się na tor Monza, na którym w sobotę 17. kwietnia o godzinie 16:00 wystartuje 8-godzinny wyścig. Barwy ForzaItalia.pl eSports Team będą reprezentować dwa Ferrari 488 GT3 Evo o numerach 500 i 501.
Oba samochody wystartują z pozycji w pierwszej dziesiątce, wywalczonych w kwalifikacjach, jakie miały miejsce w minioną sobotę. Zarówno samochód nr. 501, jak i 500, zakwalifikował się w nich do sesji superpole, przeznaczonej dla czołowej dziesiątki, wyłonionej w 30-minutowej sesji kwalifikacyjnej, rozegranej w strugach ulewnego deszczu. W sesji superpole ze świetnej strony pokazał się Rafał Dziki, który wyprowadził załogę numer 500 na drugą pozycję startową z minimalną stratą niespełna 0,1 s do zwycięzcy kwalifikacji.
Nie wszystko ułożyło się po myśli Pawła Jarzębowskiego, zasiadającego za kierownicą samochodu nr\ 501 – nie udało mu się ukończyć swojego okrążenia pomiarowego, co skutkuje ustawieniem na 9. miejscu na starcie sobotniego wyścigu.
Z wyścigu, prowadzona będzie transmisja na żywo z pokładu samochodu nr. 500, zapraszamy do kibicowania:
Adam Dubiel, #500:
Dzięki dobrym kwalifikacjom w wykonaniu Rafała wystartujemy z pierwszego rzędu, zatem jest nadzieja, że przejedziemy pierwszą szykanę bez udziału w jakimś incydencie, które na Monzy zdarzają się niezwykle często. Później najważniejsze będzie unikanie błędów i kłopotów, np. przy dublowaniu. Pojemność zbiornika paliwa w Ferrari nie stawia nas w najlepszej sytuacji strategicznej, nie pozostaje nam jednak nic innego niż dać z siebie wszystko – wyścig jest długi i wiele może się zdarzyć.
Rafał Dziki, #500:
Przed nami kolejna runda wyścigów długodystansowych z serii World Tour, tym razem na słynnej Monzy. Uważam, że mamy potencjał na osiągnięcie dobrego wyniku. Kluczowym momentem na pewno będzie pierwsze okrążenie wyścigu, przede wszystkim początkowe szykany, które są bardzo ciasne i łatwo tam o kontakt. Niepewne warunki pogodowe oraz ograniczone komplety opon mogą także namieszać w stawce. Osobiście liczę, że uda się uniknąć kolizji, a także problemów z internetem i dojedziemy na satysfakcjonującej pozycji.
Paweł Jarzębowski, #501:
Nieudane okrążenie pomiarowe na super pole zepchnęło nas na koniec pierwszej dziesiątki. Tempo jednak pozwalało na zdobycie lepszej pozycji na starcie, dlatego mam nadzieję, że w wyścigu pójdzie lepiej niż w kwalifikacjach i uda nam się awansować. Po raz kolejny czeka nas jazda ze zmianą map, żeby zmniejszyć spalanie i ograniczyć liczbę pitów. Monza to tor, za którym nie przepadam, jednak wiele treningów, pozwoliło na polepszenie czasów okrążenia i powtarzalność. Jeżeli uda nam się przejechać pierwsze okrążenia bez większych przygód, to mam nadzieję, że zakończymy ten wyścig dość wysoko.
Autor: Adam Dubiel
Zdjęcia: Zrzuty z Assetto Corsy Competizione / Adam Dubiel
Lamborghini Countach LP5000 QV „Downdraft” z 1985 roku został sprzedany za 1,325 mln dolarów. Samochód,…
Alfa Romeo 8C 2300 Cabriolet z 1933 roku, wyposażona w nadwozie francuskiej firmy Figoni, została…
Totem Automobili zaprezentowało podczas Monterey Car Week swój 32. egzemplarz modelu GT Super. Samochód o…
Ferrari ma za sobą udany weekend w kilku seriach wyścigowych. Samochody z Maranello wygrały czwartą…
Maserati Bora z 1973 roku, wyposażone w 4,9-litrowe V8 umieszczone centralnie, zostało sprzedane za 156…
Scuderia Ferrari HP zakończyła Grand Prix Holandii z dorobkiem 31 punktów. Dziewięć oczek z sobotniego…