W jednej osobie doktor Jekyll i Mr Hyde. Sądząc po aparycji, chciałoby się powiedzieć: przykładny, angielski student o nienagannych manierach i nawykach mola bibliotecznego. A już na pewno nikt nie zgadłby, że ten młodzieniec patrzący zza okularów o soczewkach grubych jak lupa jest utalentowanym kierowcą wyścigowym.
Tymczasem za kierownicą zmieniał się w zawodnika o rzadko spotykanej woli walki. Urodził się w 1914 r. w rodzinie angielsko-portugalskiej. Dorastał w Albionie, tam też zainteresował się wyścigami i z niedowierzaniem odkrył, że tuż po pierwszych próbach zaczyna odnosić sukcesy. To, czego inni uczyli się latami, jemu podpowiadała intuicja, wrodzony instynkt szybkiej i prawidłowej jazdy. Gdy w 1935 r. przed International Trophy w jego MG nawalił silnik, Fontés wynajął Alfę 8C 2300 Monza i sprawił sensację wygrywając wyścig. Atakując w ślad za celnym ciosem kupił Alfa Romeo do startów w następnych imprezach. Na ten sam rok przypadł jego największy triumf, choć tym razem w rywalizacji z Alfami: w parze z lotnikiem, pilotem doświadczalnym zakładów Hawker Johnem Hindmarsh, wygrał na Lagondzie M45R 24-godzinny Grand Prix d’Endurance w Le Mans przerywając czteroletnią passę zwycięstw Alfy we francuskim klasyku samochodów sportowych. Ale w gazetach jego nazwisko trafiało do rubryk plotkarsko-towarzyskich równie często jak na kolumny wiadomości ze sportu. Po wyścigach urządzał przyjęcia, które w spokojnej i eleganckiej dzielnicy Londynu były czymś równie szokującym jak wybuch wulkanu w Belgravii czy South Kensingtonie. Nie raz w środku nocy, pijany i rozśpiewany balansował na kamiennej balustradzie tarasu na wysokim trzecim piętrze, z niekompletnie ubraną dziewczyną trzymaną na ramionach.
Dziennikarze brukowców byli wniebowzięci! Niestety, wkrótce później skończyło się to tragedią. Podczas jednej z eskapad typu London by night śmiertelnie potrącił swym samochodem przechodnia. Policjanci od razu zauważyli, że pił. Osądzony i skazany, spędził trzy lata w więzieniu. Zwolniony warunkowo na początku wojny, wstąpił do Królewskich Sił Powietrznych, błyskawicznie nauczył się latać, ale – choć marzył o sterach Spitfire’a – jako karany, ze zniszczoną reputacją, dostał się tylko do pomocniczych jednostek transportowych zaplecza. Zginął 12 października 1940 r. w katastrofie swojego samolotu w Walii.
Goodwood Festival of Speed 2026 stał się areną prezentacji strategii Maserati, łączącej obchody stulecia logotypu…
W dniu 127. rocznicy powstania marki, Fiat oficjalnie zaprezentował dwa nowe modele: Grizzly oraz Grizzly…
Tegoroczna edycja Concours of Elegance Germany, zorganizowana 4-5 lipca w Gut Kaltenbrunn nad jeziorem Tegernsee,…
Ferrari 250 GTO o numerze podwozia 3589 GT, niegdyś wyścigowy triumfator, a później porzucony na…
Pagani odkrywa karty przed tegorocznym Goodwood Festival of Speed prezentując model Huayra 70 Derecho. To druga…
Stellantis przygotowuje specjalną edycję modelu Fiat Pandina, która ma pełnić rolę znacznie ważniejszą niż tylko…