Takiej młodości i takich czasów można, chyba nawet trzeba zazdrościć. Raymond Sommer wychowywał się w Pont-a-Mousson koło Sedanu we francuskich Ardenach, w zamożnej rodzinie producentów dywanów. Urodzony w 1906 r., miał przed sobą piękne, świeże lata dwudzieste. Myliłby się, kto ojca i stryjów wyobrażałby sobie w przyfabrycznym kantorku, podliczających wieczorami księgi przy świetle lampy.

Ich żywiołem było niebo. Roger, czyli papa dla małego Raymonda, to jeden z pierwszych francuskich lotników. Chłopak wdychał wiatr łąk, na których mężczyźni przygotowywali i rozpędzali swe cudaczne machiny, utkane linkami i poszyte płótnem jak żaglowce. Słuchał terkotu silników, wypatrywał na horyzoncie powrotu ojca i od małego wiedział, od której strony nie wolno podchodzić do samolotu. Rekwizyty takiego dzieciństwa, to lotnicze okulary, skórzane pilotki, rękawice wytarte od drążków sterowych.

Zdrowy i pełen energii, jeszcze przed dwudziestką został bokserem. Na studia pojechał do Anglii, do college’u, choć zamiast jednego z pełnych zieleni miasteczek środkowej Anglii wybrał przemysłowy Manchester. Gdy wrócił w rodzinne Ardeny, pochłonęła go nowa pasja: automobilizm. Wszystko, co zapowiadało przygodę, natychmiast zyskiwało aprobatę ojca: Raymond dostał od niego swą pierwszą wyścigówkę, 4.7-litrowego Chryslera i w wieku 24 lat zaczął się ścigać.

Po kilku pierwszych startach i uzyskaniu obiecujących wyników, zrozumiał, że właśnie został zawodowym kierowcą wyścigowym. Chrysler wkrótce przestał wystarczać i w 1932 r. Raymond stał się właścicielem jednego z najlepszych samochodów wyczynowych tego okresu: była to Alfa Romeo 8C 2300 Monza. Niedługo po tym zakupie Sommer zgłosił swój udział w prestiżowym wyścigu 24 godziny Le Mans. Jego partnerem był Luigi Chinetti, Amerykanin włoskiego pochodzenia. 19 czerwca był dniem, w którym dziedzic dywanowej fortuny z Sedanu dowiódł swej odporności i siły charakteru. Chinetti pojawił się na starcie chory, z gorączką, praktycznie niezdolny do jazdy. Sommer nie wycofał się. Walczył z trasą, z konkurentami i z narastającym, a w końcu trudnym do wytrzymania wyczerpaniem. Prowadził Alfę z krótkimi przerwami przez 20 godzin całodobowego wyścigu i wygrał. Zwyciężył w Le Mans, w próbie wytrzymałościowej, którą ukończyło 9 załóg na 25 startujących. Drugie miejsce zajęli Włosi Cortese i Guidotti, także na 8C 2300 Monza.

 

Udostępnij
Tagi: Monza

Ostatnie wpisy

Lamborghini broni rezygnacji z elektryka po burzy wokół Ferrari Luce

Po fali krytyki, jaka spadła na Ferrari po prezentacji pierwszego w pełni elektrycznego modelu marki,…

18 godzin temu

Kultowy symbol Maserati ma już sto lat. Uroczystości w sercu włoskiej Motor Valley

W historycznej fabryce Maserati przy Viale Ciro Menotti w Modenie odbyła się ceremonia skasowania znaczka…

18 godzin temu

Ferrari szykuje niespodziankę dla purystów. 12Cilindri z manualem coraz bliżej

Ferrari może szykować powrót rozwiązania, które przez lata było jednym z symboli sportowej motoryzacji. Według…

2 dni temu

Nowa Alfa Romeo 33 Stradale nagrodzona we Włoszech. Jury wskazało na „ponadczasowy styl”

Nowa Alfa Romeo 33 Stradale otrzymała wyróżnienie honorowe podczas XXIX edycji nagrody Compasso d’Oro ADI…

2 dni temu

Fiat Multipla – wyprzedzić epokę

Rok 1998 był nie lada przełomem, jeśli chodzi o europejski rynek samochodowy. We Francji debiutowały…

2 dni temu

Giallo Ocra – kolor, który zatrzymuje słońce Italii

Czy można zamknąć wspomnienie gorącego, toskańskiego popołudnia w bryle samochodu? Projektanci Alfy Romeo w latach…

2 dni temu