W kalifornijskim Monterey Conference Center w dniach 18-20 sierpnia 2022 roku zorganizowano aukcję RM Sotheby’s, podczas której sprzedano Ferrari F40 z 1992 roku za kwotę 3 855 000 dolarów. To równowartość blisko 17 mln zł.
Przedstawiony publicznie na Salonie Samochodowym we Frankfurcie w 1987 roku, F40 miało powstać w niewielkiej liczbie około 400 egzemplarzy. Jednak włoski producent w odpowiedzi na wielkie zainteresowanie klientów zdecydował się wyprodukować ostatecznie 1315 sztuk. Pierwotnie auto było dostępne tylko w Europie i to w wariancie pozbawionym katalizatorów i regulowanego zawieszenia. W 1990 roku w USA rozpoczęto sprzedaż lepiej wyposażonej wersji. Kres produkcji nastąpił latem 1992 roku. Na tamten rynek trafiło ostatecznie 213 egzemplarzy.
Oferowany na aukcji egzemplarz jest – zdaniem RM Sotheby’s – jednym z najlepiej zachowanych, jakie ostatnio trafiły na sprzedaż. Jako jeden z 60. F40 trafił do USA w 1992 roku. Numer podwozia 91097 został ukończony we wrześniu 1991 roku z nadwoziem w czerwonym kolorze Rosso Corsa i tapicerką Stoffa Vigogna. Według kopii oryginalnej naklejki na okno, samochód został wysłany do Newark w New Jersey, a wpis w książce gwarancyjnej F40 udowadnia, że samochód był dystrybuowany do sprzedaży detalicznej do Monterey Ferrari w Seaside w Kaliforni.
Oficjalnie sprzedane w październiku 1991 roku Ferrari zostało dostarczone w styczniu 1992 roku do pierwszego właściciela, Putra Masagunga z Hillsborough w Kaliforni. Imponujący supersamochód następnie powędrował do kolejnego właściciela z Kaliforni, który po 13 latach pozbył się go. Przez cały ten okres F40 cieszył się stałą konserwacją i stopniowo gromadził sporadycznie pokonywane kilometry.
W lutym 2020 otrzymał certyfikat z Ferrari Classiche w tym Certyfikat Autentyczności i Czerwoną Księgę. Oznacza to, że auto zachowało oryginalne części mechaniczne, w tym silnik i skrzynię biegów. W ramach przygotowań do obecnej oferty supersamochód był serwisowany w lutym 2022 roku, co odzwierciedla faktura z Ferrari Los Angeles. Prace obejmowały serwis pasków, odbudowę wtryskiwaczy paliwa i alternatora oraz ponowne uszczelnienie pokryw zaworów z nowymi uszczelkami i pierścieniami. Wymieniono filtr paliwa i świece zapłonowe.
W momencie katalogowania pojazd miał na liczniku przejechane ledwie 9447 mil, czyli około 15 200 km. F40 jest wyposażone w wydech Tubi (choć właściciel dorzucił też oryginalny układ) i opony Pirelli P-Zero. Ferrari prezentuje się bardzo dobrze pod względem kosmetycznym, a certyfikat Red Book zapewnia, że samochód jest mechanicznie zgodny z numerami. Do auta właściciel dołączył zestaw narzędzi, instrukcje obsługi w znanej beżowej torbie skórzanej, a także wspomniane certyfikaty.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Tegoroczna edycja Concours of Elegance Germany, zorganizowana 4-5 lipca w Gut Kaltenbrunn nad jeziorem Tegernsee,…
Ferrari 250 GTO o numerze podwozia 3589 GT, niegdyś wyścigowy triumfator, a później porzucony na…
Pagani odkrywa karty przed tegorocznym Goodwood Festival of Speed prezentując model Huayra 70 Derecho. To druga…
Stellantis przygotowuje specjalną edycję modelu Fiat Pandina, która ma pełnić rolę znacznie ważniejszą niż tylko…
Maserati potwierdza swoją obecność na tegorocznym Goodwood Festival of Speed (9-12 lipca 2026). W malowniczej…
Rajd Rzymu – trzecia runda mistrzostw Europy (ERC) – stał pod znakiem dominacji Lancii. Davide…