Kategorie: News

Abarth znów z silnikiem spalinowym? Grande Panda ma być pierwsza w kolejce

Fiat Grande Panda ma doczekać się usportowionej odmiany spod znaku Abartha, a wszystko wskazuje na to, że dla włoskiej marki może to być zarazem droga powrotna do silników spalinowych. To o tyle istotne, że dziś europejska gama Abartha jest wyjątkowo skromna i opiera się wyłącznie na dwóch modelach: ostrzejszych wersjach miejskiej 500 oraz większego crossovera 600. Oba są jednak dostępne tylko jako auta elektryczne, a rynek dość wyraźnie pokazał, że sam entuzjazm producenta nie wystarcza.

Sprzedaż nie pozostawia tu wielkiego pola do interpretacji. Mimo, że Abarth próbował poszerzyć grono odbiorców wprowadzając do oferty swoje pierwsze SUV-owe wcielenie, wyniki w Wielkiej Brytanii okazały się bardzo słabe. W ubiegłym roku marka sprzedała tam zaledwie 291 samochodów, podczas gdy w 2024 roku było to 1027 egzemplarzy, kiedy w ofercie wciąż znajdował się spalinowy Abarth 595. Trudno więc udawać, że nic się nie stało – zwłaszcza że także sam Fiat mierzy się z osłabionym popytem na elektryki.

Reakcja koncernu była dość wymowna. Nowy Fiat 500, projektowany pierwotnie jako samochód elektryczny, został przepracowany tak, by mógł przyjąć również napęd hybrydowy. Z kolei Grande Panda, która zadebiutowała w zeszłym roku, korzysta z budżetowo pomyślanej architektury Smart Car od Stellantisa i już dziś oferowana jest – zależnie od rynku – z napędem benzynowym, elektrycznym i hybrydowym. To właśnie ta elastyczność może okazać się kluczowa, jeśli Abarth faktycznie dostanie zielone światło na nowy model. Fiat chce rozbudowywać rodzinę modeli wywodzących się z Pandy, bo widzi w tym szansę na wzrost znaczenia marki. Dla Abartha może to być okazja do wejścia w nowy segment i wyjścia poza dość niszową dziś ofertę.

Według informacji Autocara, firma już pracuje nad ostrzejszą wersją Grande Pandy, choć projekt nie został jeszcze ostatecznie zatwierdzony do produkcji. To więc raczej etap zaawansowanych przymiarek, niż gotowa zapowiedź modelu, który za chwilę trafi do salonów.

O możliwość stworzenia „gorącej” Grande Pandy zapytany został szef Abartha i Fiata Europe, Gaetano Thorel. Jego wypowiedź jest ostrożna, ale znacząca. Thorel powiedział:

Z pewnością wykorzystamy dziedzictwo Abartha w czymś innym. To wszystko, co możemy teraz powiedzieć.

To zdanie nie przesądza jeszcze formy projektu, ale trudno nie odczytać go jako potwierdzenia, że marka szuka nowego nośnika dla swojego sportowego wizerunku. Na razie nie ma twardych danych dotyczących układu napędowego. Nie pokazano też wersji produkcyjnej, a sama platforma Smart Car nie była dotąd wykorzystywana do budowy usportowionych wariantów. Dotyczy to również modeli spokrewnionych technicznie, takich jak Vauxhall Frontera czy Citroën C3. Z drugiej strony podobieństwo tej architektury do platformy STLA Small – tej samej, z której ma korzystać nowa generacja Peugeota 208, przewidziana także pod przyszłe GTi – sugeruje, że mocniejsze konfiguracje napędowe nie są wykluczone.

Pewną wskazówką może być też wcześniejszy koncept Grande Panda 4×4. Fiat nie ujawnił szczegółów technicznych tego auta, ale przedstawiciele Abartha wspominali o „zelektryfikowanej innowacyjnej tylnej osi”. W praktyce mogłoby to oznaczać układ, w którym silnik spalinowy napędza przednie koła, a niewielki motor elektryczny wspiera auto wtedy, gdy potrzeba dodatkowego zastrzyku momentu obrotowego.

Na razie to bardziej logiczny trop niż potwierdzona specyfikacja, ale pokazuje, że możliwości techniczne są tu szersze, niż w przypadku czysto elektrycznych modeli. Co ważne, zarówno Thorel, jak i dyrektor generalny Fiata i Abartha Olivier François wprost przyznają, że powrót do spalin nie jest dziś tematem tabu. François powiedział Autocarowi:

Jeśli chodzi o oferowanie wysokich osiągów, samochody elektryczne są najlepszym, co można zaoferować. Ale doskonale wiemy, że klienci Abartha chcą także dźwięku i surowych wrażeń z jazdy, dlatego szukamy sposobów, by zaspokoić potrzeby tych klientów.

To wypowiedź ciekawa, bo z jednej strony podtrzymuje oficjalną linię o zaletach napędu elektrycznego, a z drugiej przyznaje, że dla części klientów osiągi mierzone jedynie liczbami to po prostu za mało. Jeszcze bardziej dosadnie ujął to Thorel, odwołując się do dawnej tożsamości marki. Powiedział:

Kiedy rozmawiasz z entuzjastą Abartha, to jest coś więcej niż marka osiągów: to zawsze była marka tuningowa. Ludzie, którzy kupowali Abarthy w przeszłości, uwielbiają wkładać ręce do silnika, żeby go ulepszyć – a w przypadku samochodów elektrycznych nie da się tego zrobić. Elektryczne Abarthy to samochody o świetnych osiągach, ale Abarthista nie może ich dotknąć, nie może przy nich pogrzebać. Dlatego badamy możliwość ponownego stworzenia Abartha z silnikiem spalinowym – ale tylko wtedy, jeśli będziemy w stanie nadać mu właściwe DNA. Jeśli będzie to technicznie możliwe i jeśli będziemy w stanie to zrobić, zrobimy to.

To w zasadzie najważniejsza deklaracja w całej sprawie, bo pokazuje, że problemem nie jest już sama idea powrotu do benzyny, lecz raczej to, czy uda się zbudować samochód, który nie będzie tylko marketingowym ćwiczeniem.

Z punktu widzenia marki to zwrot dość logiczny. Elektryczne hot hatche i crossovery potrafią imponować na papierze, ale dla producentów takich, jak Abarth liczy się także charakter, możliwość ingerencji, dźwięk i mechaniczne poczucie obcowania z autem. Innymi słowy: nie chodzi tylko o przyspieszenie, ale o to, by samochód miał własny temperament.

Jeśli więc usportowiona Grande Panda faktycznie trafi do produkcji i dostanie napęd spalinowy lub spalinowo-hybrydowy, może okazać się czymś więcej niż kolejną odmianą modnego modelu. Dla Abartha byłby to sygnał, że marka próbuje wrócić do swoich korzeni, bo rynek wyraźnie przypomniał jej, na czym przez lata budowała swoją tożsamość.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcie: „Prezentowana grafika ma charakter wyłącznie poglądowy i spekulacyjny. Została wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji w oparciu o ogólnodostępne materiały prasowe producenta. Nie stanowi oficjalnego materiału Stellantis, Fiata ani Abartha i nie powinna być traktowana jako zapowiedź konkretnego modelu produkcyjnego.”

Ostatnie wpisy

Nawet 550 tys. euro za Ferrari Luce. Producent celuje wysoko

Pierwszy w pełni elektryczny model od Ferrari zbliża się wielkimi krokami, choć jeszcze niedawno dla…

14 godzin temu

Chaos, strategia i walka do końca – tak rozpoczął się sezon Alfa Revival Cup 2026

Sezon 2026 cyklu Alfa Revival Cup rozpoczął się na torze Mugello wyścigiem, który już na…

15 godzin temu

Alfa Romeo w Nowym Jorku: Tonale i Stelvio w centrum uwagi

New York International Auto Show 2026 stał się dla Alfy Romeo kolejną okazją do podkreślenia…

2 dni temu

Maserati wchodzi do świata designu. Marka partnerem Salone del Mobile 2026

Maserati ogłosiło, że podczas Salone del Mobile Milano 2026 wystąpi jako oficjalny sponsor oraz partner…

2 dni temu

Nowa akademia jazdy Alfa Romeo. Szkolenia na torze i cztery poziomy zaawansowania

Alfa Romeo ogłosiła uruchomienie nowego projektu szkoleniowego, który ma być kolejnym etapem długoletniej współpracy z…

3 dni temu

Od Tipo 26B po GT2 Stradale – Maserati pokazuje pełnię swojego dziedzictwa w Rzymie

Maserati zadebiutowało podczas pierwszej edycji Anantara Concorso Roma 2026, prezentując szerokie spektrum swojej historii –…

3 dni temu