Henry Catchpole z Carfection miał okazję przetestować Lamborghini Aventadora Ultimae – wersję, która powstała na pożegnanie kultowego modelu.
Tworząc model Ultimae, Lamborghini zrezygnowało z opracowania samochodu, który byłby jeszcze bardziej torowy niż SVJ i wyposażony w niecodzienne skrzydła i splitter. Zamiast tego postanowiło uczynić ostateczną wersję Aventadora czymś pośrednim między modelem S i SVJ. Pod względem wizualnym pojazd nie jest aż tak krzykliwy. Wciąż wrażenia robią podwójne rury wydechowe i wielki dyfuzor z włókna węglowego, nie wspominając o proporcjach.
Pod uderzającą karoserią znajduje się znany z Lamborghini 6,5-litrowy wolnossący silnik V12, ale zmodernizowany – dostarcza 780 KM przy 8 700 obr./min i 720 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Zabiegi redukujące pozwoliły na uzyskanie masy całkowitej na poziomie 1550 kg w przypadku coupe i 1600 kg w przypadku wersji z otwartym dachem. Testowany egzemplarz, zdaniem producenta, potrafi rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 2,8 s i pomknąć z prędkością maksymalną 355 km/h.
O wrażeniach z jazdy opowiedział Henry Catchpole w filmie opublikowanym na oficjalnym kanale Carfection na YouTubie:
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Kadr z YouTube’a
Aktualizacja V0.9 do Assetto Corsa EVO wprowadza trzy samochody, obowiązkowe postoje w wybranych wyścigach sieciowych…
Circuit of the Americas w Austin (Teksas) po raz trzeci z rzędu gości rundę FIA…
Lamborghini Countach LP5000 QV „Downdraft” z 1985 roku został sprzedany za 1,325 mln dolarów. Samochód,…
Alfa Romeo 8C 2300 Cabriolet z 1933 roku, wyposażona w nadwozie francuskiej firmy Figoni, została…
Totem Automobili zaprezentowało podczas Monterey Car Week swój 32. egzemplarz modelu GT Super. Samochód o…
Ferrari ma za sobą udany weekend w kilku seriach wyścigowych. Samochody z Maranello wygrały czwartą…