Jeden z fanów Lamborghini z Tajlandii opracował własną replikę Aventadora bazując na Hondzie Accord. Pojazd otrzymał silnik VR4 z Mitsubishi 3000GT. Pod względem wizualnym całkiem wiernie odwzorowuje oryginał.
W przypadku repliki Lamborghini sfilmowanej przez CB Media, właściciel zbudował ją przy użyciu komponentów z szerokiej gamy niedrogich i łatwo dostępnych pojazdów. Przednia połowa podwozia pochodzi z Toyoty Crown, podczas gdy tylna została wzięta z Hondy Accord. W aucie zamontowano silnik VR4 z Mitsubishi 3000GT, uzupełniony o turbosprężarkę i połączony z oryginalną skrzynią biegów 3000GT. Zawieszenie samochodu pochodzi z Toyoty Hilux, a wnętrze z Hondy Civic.
Lista części zaczerpniętych z innych pojazdów jest długa. Hamulce wzięto wprost z BMW, a układ kierowniczy z Isuzu D-Max. Drzwi również pochodzą z małego Nissana NX i zostały zmodyfikowane tak, aby jak najwierniej odwzorować oryginalne drzwi Aventadora. Wszystkie panele nadwozia zostały wykonane ręcznie przez mały zakład produkcyjny i nieźle naśladują oryginalne części Aventadora. Jest nawet duże skrzydło, takie jak w SVJ, poszerzone nadkola, duże wloty powietrza, wyraźny przedni splitter i zestaw kół z rynku wtórnego. Auto pod względem proporcji wydaje się wiernie odwzorowywać Aventadora, ale wprawne oko fana włoskiej marki szybko zorientuje się, że nie jest to oryginał.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Automobili Lamborghini Museum w 2026 roku świętuje 60. rocznicę modelu Miura, przygotowując wystawę „Born Incomparable”. Ekspozycja,…
Ferrari rozpoczęło sezon Długodystansowych Mistrzostw Świata od mocnego akcentu. W wyścigu 6 godzin na torze…
Lancia Ypsilon w nowej odsłonie wraca do bardziej klasycznych rozwiązań. Włoska marka zdecydowała się rozszerzyć…
Fiat zakończył pierwszy kwartał 2026 roku w Polsce z wyraźnym wzrostem sprzedaży. W marcu do…
Maserati świętuje ważny moment w rozwoju swojego programu klasyków. Dział Maserati Classiche wydał właśnie setny…
Nowe wcielenie hybrydowego supersamochodu z Sant’Agata Bolognese dopiero zaczyna trafiać do pierwszych klientów, a już…