Jeden z fanów Lamborghini z Tajlandii opracował własną replikę Aventadora bazując na Hondzie Accord. Pojazd otrzymał silnik VR4 z Mitsubishi 3000GT. Pod względem wizualnym całkiem wiernie odwzorowuje oryginał.
W przypadku repliki Lamborghini sfilmowanej przez CB Media, właściciel zbudował ją przy użyciu komponentów z szerokiej gamy niedrogich i łatwo dostępnych pojazdów. Przednia połowa podwozia pochodzi z Toyoty Crown, podczas gdy tylna została wzięta z Hondy Accord. W aucie zamontowano silnik VR4 z Mitsubishi 3000GT, uzupełniony o turbosprężarkę i połączony z oryginalną skrzynią biegów 3000GT. Zawieszenie samochodu pochodzi z Toyoty Hilux, a wnętrze z Hondy Civic.
Lista części zaczerpniętych z innych pojazdów jest długa. Hamulce wzięto wprost z BMW, a układ kierowniczy z Isuzu D-Max. Drzwi również pochodzą z małego Nissana NX i zostały zmodyfikowane tak, aby jak najwierniej odwzorować oryginalne drzwi Aventadora. Wszystkie panele nadwozia zostały wykonane ręcznie przez mały zakład produkcyjny i nieźle naśladują oryginalne części Aventadora. Jest nawet duże skrzydło, takie jak w SVJ, poszerzone nadkola, duże wloty powietrza, wyraźny przedni splitter i zestaw kół z rynku wtórnego. Auto pod względem proporcji wydaje się wiernie odwzorowywać Aventadora, ale wprawne oko fana włoskiej marki szybko zorientuje się, że nie jest to oryginał.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Czterdzieści lat temu Lamborghini zaprezentowało model LM002 – samochód, który dziś jest uznawany za jednego…
Rozpoczęła się 44. edycja historycznego rajdu 1000 Miglia, uznawanego przez Enzo Ferrariego za „najpiękniejszy wyścig…
Maserati przygotowuje się do udziału w 44. edycji rajdu 1000 Miglia, jednej z najbardziej rozpoznawalnych…
W świecie samochodów o wysokich osiągach coraz trudniej zaskoczyć entuzjastów motoryzacji. Firma SGT Automobili uważa…
FIAT opublikował pierwsze oficjalne zdjęcie nowych modeli Grizzly i Grizzly Fastback. To dwa samochody opracowane…
Grand Prix Monako przyniosło zespołowi Ferrari mieszane nastroje. Z jednej strony Lewis Hamilton po raz…